Strona intenetowa używa plików cookies w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Kliknij tutaj, żeby dowiedzieć się jaki jest cel używania cookies oraz jak zmienić ustawienia cookies w przeglądarce. Więcej informacji znajdą Państwo w zakładce Polityka Prywatności.

Rozumiem
Umysł - Relacje
29.05.2020
5 języków miłości czyli o tym, że każdy wyraża uczucie inaczej.
5 języków miłości czyli o tym, że każdy wyraża uczucie inaczej.
Zdjęcie Milan Popovic/ Unsplash
Zdjęcie Milan Popovic/ Unsplash

Według Gary’ego Chapmana, amerykańskiego psychoterapeuty z wieloletnią praktyką, istnieje co najmniej pięć języków miłości. To sposoby, w jakie wyrażamy nasze uczucia oraz pragniemy, by nam je okazywano. Bardzo często zdarza się tak, że mówimy w innym języku niż nasz partner, przez co nie umiemy okazać mu miłości tak jak on tego oczekuje oraz nie czujemy się przez niego kochani. Tak było ze mną i moim przyszłym mężem. Wiedza o tym, w jakim języku mówi mój partner, okazała się na wagę złota.

Z teorią 5 języków miłości spotkałam się po raz pierwszy w najmniej oczekiwanym miejscu, bo na tzw. naukach przedmałżeńskich – czyli jednej z formalności, które młodzi narzeczeni muszą dopełnić przed ślubem. Do nauk mój narzeczony i ja podchodziliśmy z dużym sceptycyzmem, ale że nasz związek przeżywał wtedy mocny kryzys stwierdziliśmy, że warto spróbować wszystkiego, by nasz ślub się w ogóle odbył.
Na pierwsze zajęcia poszliśmy z nastawieniem, że strasznie się zanudzimy, ale niespodzianką okazały się cotygodniowe wizytę wieloletnich katolickich małżeństw, które miały opowiedzieć nam o tym, jaka jest ich recepta na udaną relację.
Każda para miała do przekazania wiele cennych wskazówek od tego jak codziennie znaleźć i zaplanować czas na rozmowę, że kochać uczymy się każdego dnia i nie należy po kłótni iść spać bez zgody i przysłowiowego buziaka. Było też o tym, żeby dbać o potrzeby seksualne obu stron i że każdemu należy się taka sama przyjemność. Jednak największym skarbem był dla nas wykład pewnej pary z sześćdziesięcioletnim stażem, która opowiedziała nam o pięciu językach miłości.

Zdjęcie Tobias Zils/ Unsplash

5 języków miłości

5 języków miłości to teoria stworzona przez wspomnianego już psychoterapeutę Gary’ego Chapmana. Jest to również tytuł jego książki, poradnika dla małżeństw, który sprzedał się w ponad 8 milionach egzemplarzy. Dowiadujemy się z niego, że miłość możemy wyrażać w różnych językach:

Język słowa

To najprostszy z języków. Posługuje się nim znaczna większość, a głównie kobiety. Posługuję się nim i ja. To nic innego jak nieustanne werbalne zapewnianie o uczuciach. Taka osoba potrafi powiedzieć „Kocham Cię” 100 razy dziennie i sama oczekuje takich deklaracji.

Język dotyku

Jak nie trudno się domyślić osoby mówiące w języku dotyku będą potrzebowały przytulania, całowania oraz same wyrażają w ten sposób uczucie. Taka osoba stale szuka kontaktu cielesnego, co jest dla niej wyrazem miłości. Ten język też dobrze znam.

Język przysług

W tym języku, jak się okazało, mówi mój mąż. To bardziej skomplikowany język. Osoby nim posługujące się wymagają, żeby ich partner pamiętał o prośbach, potrafił odwdzięczyć się za coś, zrobił dla nich coś miłego. W ten sam sposób okazują miłość. Taki partner będzie na urodziny robił upragnione prezenty oraz zaskakiwał drobiazgami.

Język prezentów

W tym języku mówi duża część płci pięknej. Jak sama nazwa wskazuje to chęć obdarowywania ukochanej osoby prezentami oraz pragnienie ich dostawania. Taka osoba oczekuje, że po każdej podróży służbowej partner przywiezie podarek, sama też nigdy nie pozostaje dłużna.

Język wspólnie spędzonego czasu

Dla osoby mówiącej tym językiem – okazaniem miłości będzie wspólne przyrządzenie posiłku, wypad do kina tylko we dwoje, wspólna przejażdżka rowerowa. Dzielenie się czasem jest tu najważniejsze, jeżeli go brak – nie ma również uczucia.

Zdjęcie Neonbrand/ Unsplash

Jak to wygląda w praktyce?

Jeżeli kobieta zrobiła pyszną kolację swojemu partnerowi, oczekuje różnego zachowania w zależności od tego, którym językiem mówi. Jeżeli językiem dotyku – pragnie, by partner ją przytulił i czule pocałował. Jeżeli słowa, oczekuje pochwał, jeśli natomiast mówi językiem przysług chciałaby, aby partner zrewanżował się jej tym samym. Kobieta, dla której miłość to prezenty, będzie oczekiwała podarunku, jeśli jednak ważny jest dla niej wspólnie spędzony czas – będzie wniebowzięta, gdy partner zaprosi ją na kolację do restauracji lub spacer.

Czy wiesz już jaki jest Twój język?

Dopóki nie wiedziałam, że mój przyszły mąż czuje się kochany, gdy pamiętam o tym co lubi, a czego nie znosi oraz zwracam uwagę na jego prośby, nie przykładałam do tego wystarczającej wagi. Tak samo on dowiedział się, że dla mnie najważniejsze jest dotyk i bliskość cielesna oraz wyznawanie sobie uczucia słowami. Gdy już dowiesz się jakim językiem mówicie Ty oraz Twój partner, łatwiej będzie Wam zrozumieć dlaczego do tej pory rozmijaliście się w oczekiwaniach. Możecie wtedy spróbować porozumieć się w swoich językach, aby okazać miłość w zrozumiały dla drugiej strony sposób. Związek to w końcu wymiana. A kochać i czuć się kochanym to chyba jedna z najważniejszych rzeczy w relacji. Zgadzacie się?

Marika Grądkowska

Marika Grądkowska

Śpiewam w zespole Sexy Suicide muzykę w klimacie 80’s, w serialu kryminalnym gram psycholożkę o pseudonimie Wilk, a prywatnie jestem żoną i świeżo upieczoną mamą Franka. Od kilku lat działam w mediach, prowadziłam program StudioKafe i Specjalista Radzi dla Wirtualnej Polski oraz pisałam artykuły dla serwisu Onet.pl i miesięcznika CKM. Tematyka, którą się zajmuję to psychologia i seks. Od kiedy rozpoczęłam własną terapię, zaczęłam interesować się też rozwojem osobistym. Odkryłam, że wszystko jest w głowie i to od nas zależy jak będzie wyglądać nasze życie i relacje z bliskimi i że zmieniać się możemy nieustannie. Zawsze uważałam też, że seks to jeden z najważniejszych obszarów naszego życia i że jesteśmy seksualnymi istotami od urodzenia aż po śmierć, a główny problem społeczeństwa to brak wglądu w głąb tej istoty i strach przed rozmawianiem o swoich potrzebach. Dlatego też rozpoczęłam studia seksuologiczne, aby zgłębić wiedzę i pomóc ludziom otworzyć się na ten aspekt życia. Mimo, że kocham być na scenie, a wcielanie się w różne bohaterki jest bardzo fascynujące, ku memu zdziwieniu odkryłam, że macierzyństwo może być jeszcze bardziej. Tu nie ma próby dźwięku, dubla czy dokrętki. Masz jedną szansę i koniec, dlatego do tej roli warto się przygotować najlepiej.

Podobne artykuły

05.03.2020
Żegnamy Rok Świni.
Co to oznacza?
Umysł - Duchowość
05.03.2020
Smartfon i Twoje dziecko.
Poznaj 5 faktów.
Umysł - Relacje
05.03.2020
5 sygnałów, że jesteś w toksycznej pracy.
Sprawdź czy dotyczą Ciebie.
Umysł - Rozwój osobisty