Strona intenetowa używa plików cookies w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Kliknij tutaj, żeby dowiedzieć się jaki jest cel używania cookies oraz jak zmienić ustawienia cookies w przeglądarce. Więcej informacji znajdą Państwo w zakładce Polityka Prywatności.

Rozumiem
Życie - Mieszkanie
16.07.2021

A może boho balkon w duchu zero waste? Poznajcie nasze sposoby.

A może boho balkon w duchu zero waste? Poznajcie nasze sposoby
Zdjęcie Artur Aleksanian/ Unsplash
Zdjęcie Artur Aleksanian/ Unsplash

Styl boho to ostatni top trend, który pojawia się nie tylko w modzie, ale również króluje we wnętrzach! Połączenie azteckich wzorów, inspiracja artystyczną bohemą, odrobina rustykalnej magii i voila! Styl boho w dużej mierze bazuje na wygodzie i komforcie, dlatego też zyskuje coraz większą popularność. Kiedyś BOHO kojarzyło się z głownie z modą festiwalową, bo właśnie na letnich imprezach swoboda była najważniejsza. Obecnie styl ten przeniósł się na ulicę, na czerwone dywany, do mieszkań i domów oraz.. na balkony i tarasy.

Styl boho nas zaczarował, dlatego, że to hybryda wielu rozwiązań, które łatwo zrobić samemu w domu, bez dodatkowego zaangażowania osób trzecich (w domyśle ekipy remontowe) oraz bez dużego nakładu finansowego. Balkon czy taras to takie miejsce, do którego, po męczącym dniu,  wracamy i chcemy zaznać świeżego powietrza, położyć się na leżaku, otulić się kocem w zimniejsze dni i po prostu odpocząć. Gwarantujemy, że styl boho na balkonie to strzał w 10! 

Proponujemy Wam kilka rozwiązań, prostych, do wykonania samemu w domu. Polecamy korzystać z materiałów, które znajdziecie zakopane w zapomnianej szufladzie. Ostatecznością jest wizyta w sklepie. 

Juta i świeże kwiaty

Zdjęcie Canva

Potrzebne będą: 

1. Sznurek jutowy lub z innego materiału/ wstążka.

2. Klej hobbystyczny, np. kropelka lub klej do tekstyliów/szkła.

3. Stara butelka po wodzie, winie, szampanie lub np. słoik, stary wazon. 

Sznurek jutowy to numer jeden na liście dodatków boho. Jeśli nie znajdziesz go w swoich zakamarkach, możesz skorzystać z innego sznurka lub wstążki, który masz pod ręką. Jeśli chcesz kupić ten materiał – koszt nie powinien przekroczyć 5 zł, a zdecydowanie warto! Pierwszym pomysłem na dekorację boho jest stworzenie wazonu ze starej wysokiej butelki po winie lub wodzie. Cały proces polega na obklejeniu butelki sznurkiem, tak by całkowicie lub do połowy obkleić szklaną przestrzeń. Juta, symbol boho, świetnie ociepli wnętrze. Tym sposobem, możesz zakleić również stare słoiki, które posłużą za świeczniki na tealighty lub inne świece. Tak pięknie udekorowane szkło, pod wpływem światła świec, daje przyjemne, lekko przyciemnione światło, co sprzyja wieczornemu leżakowaniu na powietrzu.

Do tak przygotowanego wazonu możesz wstawić zerwaną z przydrożnych łąk trawę lub polne kwiaty – lipiec to czas maków, chabrów i stokrotek. Często rosną przy polach, na których dopiero co, kłosy zbóż wznoszą się ku górze. Pamiętaj, tylko by nie niszczyć pól i plonów – dbajmy wspólnie o nasze dobro. 

Tekstylia z szaf babć 

Zdjęcie Olive Tatiane/ Unsplash

Styl boho, jak już wspominałam, to wygoda. Nie ma nic wygodniejszego niż otulający koc, narzuta czy poduszka wypełniona miękkim pierzem. Boho tekstylia często można spotkać w szafach czy garderobach naszych dziadków lub rodziców. Kiedyś nikt nie nazywał pięknej narzuty w azteckie wzory stylem boho, ale dziś zdecydowanie możesz ją wykorzystać jako ciężki obrus na stół lub np. dywan, który ociepli przestrzeń, tym samym wnętrze balkonu przemieni się w zewnętrzny salon. Korzystajmy z zasobów, które mamy – niekoniecznie przegrzebując szafy naszych babć, ale również przeglądając nasze garderoby. Często szale i chusty, których od dawna nie nosimy, możemy wykorzystać jako zwiewne dekoracje czy bieżniki na stolikach kawowych. 

Kolejnym protipem, zanim zajrzymy do sklepów, są second handy, bogate w tekstylia z pięknymi wzorami. Znajdziesz tam zasłony, poszwy i pościele, ręczniki czy nawet dywany. Zachęcamy do zmiany przeznaczenia danej rzeczy –  poszewkę możesz nałożyć na poduszkę, ale też wykorzystać, jako gobelin ścienny.

Boho balkon = rośliny 

Zdjęcie Niklas Hamann/ Unsplash

Styl boho nie istnieje bez roślin. Zachęcamy, by Wasze balkony były obfite w kwiaty, które nie tylko cieszą oko użytkowników, ale też pomagają małym, dzielnym owadom – pszczołom, przetrwać trudne czasy w mieście. Sadź łąki kwietne, które nie tylko są bardzo łatwe w pielęgnacji, ale przede wszystkim, są bardzo przyjazne naszym bzykającym przyjaciołom. Styl boho równa się natura, oznacza to, ze im mniej chemii będziesz stosować wobec kwiatów, tym lepiej, zarówno dla środowiska, jak i dla Ciebie samej. W duchu zero waste polecamy sadzić nasiona samemu – gwarantujemy większą satysfakcję z zielonych pędów, które się urodzą w ziemi. 

Pudełka po butach w wersji Decoupage

Która z nas nie kupuje butów, ręka w górę. Chociaż Was nie widzimy, wiemy, że nie ma tu lasu rąk. Każda z nas, na pewno ma, pełno pudełek po butach, które często traktujemy jako śmiecie. Twig proponuje dać im nowe bohożycie. 

Potrzebne będą:

1. Pudełka, np. po butach.

2. Stare papierowe serwetki we wzory. 

3. Klej. 

4. Farba, np. olejna. 

Stwórz boho pudło, które posłuży jako praktyczna dekoracja Twojego balkonu. Pudła malujemy farbą, najlepiej olejną, w kolorze, o jakim marzymy  – w marketach budowlanych, często w bardzo niskich cenach, sprzedawane są próbniki – takie ilości farby zdecydowanie nam wystarczą. Z serwetek, wcześniej, wycinamy wzory – jeśli np. serwetka jest w kwiaty, wycinamy, te które są dla nas najpiękniejsze i naklejamy je, na jeszcze mokre od farby pudełko, tak, ażeby ułożyć z tego wymarzony wzór. To, co po zaschnięciu się odklei, delikatnie podklejamy klejem w sztyfcie. Voila! 

PS. Możesz wykorzystać również stare skrzynki lub pudełka po przeprowadzce.

Bardzo chętnie przyjmiemy Wasze zdjęcia, jeśli skorzystacie z naszych pomysłów! Przyszło lato, odpoczywajcie na Waszych balkonach, cieszcie się ciepłem w stylu boho!

Aleksandra Rzodkiewicz

Aleksandra Rzodkiewicz

Jestem ambiwertyczką, miewam momenty spokoju, ale potrzebuję też ludzi; książkoholiczką, która czyta nałogowo, głównie dobre powieści obyczajowe i prozę filozoficzną, ale również poradniki i opowiastki. Staram się codziennie stawać na macie i wyginać ciało do słońca. Odpoczywam aktywnie, ale też kocham po prostu leżeć na trawie. Wychowałam się na wsi i we wsi jestem zakochana. Obecnie przeżywam życie w mieście, ale moim marzeniem jest kiedyś wrócić na wieś i prowadzić agroturystykę ze swoją miłością. Lubię spokój. Zdarza mi się pisać opowiadania do szuflady. Jestem ciekawa życia, choć bywam wstydliwa. Uwielbiam podróżować po Polsce, ale też wszędzie tam, gdzie jest lazurowa woda.