Strona intenetowa używa plików cookies w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Kliknij tutaj, żeby dowiedzieć się jaki jest cel używania cookies oraz jak zmienić ustawienia cookies w przeglądarce. Więcej informacji znajdą Państwo w zakładce Polityka Prywatności.

Rozumiem
Ciało - Trendy
13.07.2025

Alkohol. Co o nim mówią najnowsze badania?

Alkohol. Co o nim mówią najnowsze badania?
Zdjęcie Canva
Zdjęcie Canva

Z jednej strony – świadomość, że alkohol szkodzi. Z drugiej – kieliszek wina, który w piątek wieczorem smakuje jak nagroda za cały tydzień. Trudno o bardziej spolaryzowany temat: jedni chwalą się abstynencją, inni z pogardą patrzą na wodę z cytryną na imprezie. A przecież większość z nas jest gdzieś pośrodku – z jednej strony nie chce przesadzać, z drugiej nie czuje się gotowa na całkowitą rezygnację. Co wiemy o alkoholu w 2025 roku? Jakie nowe dane pojawiły się w badaniach? I czy da się napić bez wyrzutów sumienia – albo chociaż z większą świadomością?

Jak piją Polacy?

Wbrew pozorom statystyki nie pozostawiają złudzeń – alkohol wciąż ma się w Polsce całkiem dobrze. W ciągu roku przeciętna osoba dorosła wypija około 11–12 litrów czystego alkoholu. To oznacza znacznie więcej, niż wydaje się większości z nas. Bo choć wiele osób deklaruje, że „pije tylko okazjonalnie” albo „mniej niż znajomi”, rzeczywistość nieco odbiega od tych wyobrażeń. Najwięcej piją mężczyźni – niemal trzykrotnie więcej niż kobiety. Ale to nie znaczy, że problem nie dotyczy wszystkich.

Alkohol pojawia się przy świętach, spotkaniach rodzinnych, randkach, weekendach z przyjaciółmi i wieczornym „zasłużonym” kieliszku wina. Aż 70% z nas najchętniej pije w domu – samotnie lub w towarzystwie najbliższych. Lokale? Tylko dla mniejszości. Alkohol przestał być elementem „wyjścia na miasto”, a stał się czymś, co towarzyszy codzienności – czasem bardzo cichej i niepozornej.

Najczęstszym powodem sięgania po alkohol jest potrzeba rozluźnienia. Chcemy wyłączyć myślenie po ciężkim dniu, poprawić nastrój, przytłumić stres. Rzadziej mówimy o tym wprost, ale często kieliszek staje się szybkim lekiem na niewygodne emocje. Czasem wystarczy okazja – urodziny, grill, ślub – żeby przestać się zastanawiać, czy naprawdę mamy na to ochotę. Aż 3 na 4 osoby są przekonane, że piją mniej niż inni, co pokazuje, jak mocno społeczna norma wpływa na nasze postrzeganie rzeczywistości.

Zdjęcie Canva

A co właściwie pijemy? Zdecydowanie najwięcej – piwa. To ono króluje w statystykach, niezależnie od wieku, płci czy regionu. Wódka jest nadal obecna, ale wyraźnie traci na znaczeniu, podobnie jak słodkie napoje wysokoprocentowe. Rośnie za to popularność wina – głównie wśród kobiet i osób mieszkających w większych miastach. Zmienia się też styl picia – coraz częściej sięgamy po alkohol w pojedynkę, wieczorem, jako element „domowego rytuału”, a niekoniecznie imprezy.

Obraz nie jest więc jednoznaczny. Z jednej strony mamy osoby, które ograniczają picie, interesują się zdrowiem, świadomie rezygnują z alkoholu al bo próbują miesiąca trzeźwości. Z drugiej – ogromna grupa ludzi, którzy nie czują się uzależnieni, ale regularnie sięgają po alkohol jako coś zupełnie zwyczajnego. I to właśnie ta szarość codzienności bywa najtrudniejsza do zauważenia.

Alkohol – co o nim mówią najnowsze badania? 

Przez lata alkohol funkcjonował w publicznym dyskursie jako coś pomiędzy przyjemnością a „umiarkowanym zagrożeniem”. Kieliszek wina do kolacji, piwo po pracy, drink na imprezie – często opakowane w opowieści o relaksie, korzyściach dla serca czy francuskim stylu życia. Ale nauka nie stoi w miejscu, a nowe dane rzucają zupełnie inne światło na to, jak alkohol wpływa na organizm. I nie chodzi tu tylko o nadużycia. Coraz więcej badań sugeruje, że nawet niewielkie ilości mogą robić więcej szkody niż pożytku. Oto, co dokładnie wiemy na temat działania alkoholu w 2025 roku:

Alkohol zmienia strukturę mózgu: Najnowsze badania obrazowe pokazują, że regularne spożywanie nawet umiarkowanych ilości alkoholu (np. 1–2 drinki dziennie) może wpływać na strukturę mózgu. Zmniejsza się objętość istoty szarej, spada plastyczność mózgu, a funkcje poznawcze — takie jak pamięć, koncentracja i szybkość myślenia — mogą ulegać pogorszeniu z czasem. To nie są zmiany zarezerwowane tylko dla osób uzależnionych. Mózg reaguje na alkohol wcześniej, niż się nam wydaje.

Mit o “zdrowym winie” pęka: Przez lata mówiło się, że kieliszek czerwonego wina może mieć działanie ochronne na serce. Tymczasem najnowsze badania pokazują, że tzw. efekt kardioprotekcyjny jest wyolbrzymiony – i może być związany raczej z innymi czynnikami stylu życia niż z samym winem. Osoby, które piją umiarkowanie, często mają lepszy dostęp do opieki zdrowotnej, zdrowiej się odżywiają i więcej się ruszają — a niekoniecznie to alkohol chroni ich przed zawałem. Co więcej, nawet niewielkie ilości alkoholu mogą podnosić ciśnienie krwi i zwiększać ryzyko arytmii.

Alkohol zwiększa ryzyko zachorowania na raka: Międzynarodowa Agencja Badań nad Rakiem klasyfikuje alkohol jako substancję rakotwórczą klasy 1. To ta sama grupa, w której znajdują się azbest i tytoń. Co ważne — dotyczy to również picia okazjonalnego. Alkohol zwiększa ryzyko m.in. raka piersi, przełyku, wątroby, jelita grubego i jamy ustnej. Im częściej i im więcej pijesz, tym to ryzyko rośnie, ale — i to ważne — nie istnieje coś takiego jak „dawka bezpieczna”. Nawet małe ilości mogą zaburzać mechanizmy naprawy DNA.

Alkohol nie ułatwia regeneracji: Wielu z nas sięga po alkohol, by „łatwiej zasnąć”. I faktycznie — ułatwia on zasypianie. Ale sen po alkoholu jest krótszy, bardziej płytki, a faza REM (odpowiedzialna m.in. za procesy pamięciowe i emocjonalne) ulega znacznemu skróceniu. Organizm nie wypoczywa tak, jak powinien. Jeśli po weekendzie z winem czujesz się bardziej zmęczony niż po tygodniu pracy — to nie przypadek. Alkohol zakłóca rytm dobowy i jakość regeneracji. 

Zdjęcie Canva

Alkohol może szkodzić zdrowiu psychicznemu: Alkohol działa jak depresant — spowalnia układ nerwowy. Krótkoterminowo daje ulgę, ale na dłuższą metę zwiększa poziom lęku, obniża nastrój i zaburza równowagę neuroprzekaźników w mózgu. Coraz więcej badań pokazuje też, że osoby regularnie pijące, nawet bez cech uzależnienia, częściej zmagają się z obniżonym nastrojem, problemami ze snem i lękami. Alkohol nie tylko nie leczy stresu — on go w perspektywie pogłębia.

Alkohol coraz częściej przestaje być postrzegany jako „umiarkowanie zdrowy” dodatek do życia. Zamiast tego nauka pokazuje go jako coś, co wpływa na niemal każdy układ w organizmie — od mózgu po jelita. Nie chodzi tu o moralizowanie, tylko o świadomość. Bo może warto wiedzieć, co naprawdę dzieje się w ciele, zanim sięgniemy po kolejny kieliszek „dla relaksu”. Jeśli interesuje Cię życie bez alkoholu, koniecznie przeczytaj o nieustannie rosnącym w siłę trendzie sober curious.

Monika Dąbrowska

Monika Dąbrowska

Odkąd pamiętam moje życie było związane z pracą nad ciałem – najpierw pływałam, potem grałam w siatkówkę, równolegle zakochałam się w nartach, a wreszcie trafiłam na jogę i przy niej pozostanę już na zawsze. To był mój pierwszy przemyślany krok w holistycznej pracy nad sobą. Po nim nastąpiły kolejne, odżywianie, świadoma pielęgnacja, praca nad emocjami, własnymi barierami i wiele innych. Gdzieś pośrodku tej drogi zrodził się pomysł na portal Twig.pl, który ma być inspiracją dla innych (i dla mnie) do wprowadzania dobrych praktyk w codzienności. Rozpoczynając ten projekt zostawiłam za sobą dotychczasowe życie zawodowe związane z marketingiem i reklamą i pracą w takich branżach jak moda i uroda. Na co dzień nie mogę żyć bez książki, filmu i teatru. Na mojej ścieżce edukacji pojawiła się nawet szkoła aktorska, pierwsza życiowa lekcja otwartości. Kolejne odebrałam podróżując. Coraz więcej miejsca w moim życiu zajmuje natura. Latem uciekam z Warszawy (w której mieszkam) nad Narew, gdzie trochę zdradzam jogę pływając na wakeboardzie albo po prostu gapiąc się w słońce.