Strona intenetowa używa plików cookies w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Kliknij tutaj, żeby dowiedzieć się jaki jest cel używania cookies oraz jak zmienić ustawienia cookies w przeglądarce. Więcej informacji znajdą Państwo w zakładce Polityka Prywatności.

Rozumiem
Ciało - Trendy
29.08.2020

Badania nad nią zmieniły podejście do ciała. Czym jest powięź?

Badania nad nią zmieniły podejście do ciała. Czym jest powięź?
Zdjęcie Canva
Zdjęcie Canva

Badania nad nią zrewolucjonizowały świat wellness, sportu i fizjoterapii, a kiedy została uznana za jeden z największych organów naszego ciała, całkowicie zmieniło się podejście do manualnej pracy nad bólem, schorzeniami i kształtowaniem sylwetki. O czym mowa? O powięzi, której dzisiaj przyglądamy się z bardzo, bardzo bliska. 

Czym jest powięź? 

Zgodnie z definicją zamieszczoną w American Heritage Stedman’s Medical Dictionary (publikacja z 2007 r.), powięź to „zespół włóknistej tkanki łącznej otaczającej, oddzielającej lub wiążącej ze sobą mięśnie, narządy i inne miękkie struktury ciała”. Jest ona cienką błonką, szczelnie okalającą nasz szkielet, mięśnie i wszystkie narządy wewnętrzne, które są na niej zawieszone. Najważniejszą jej funkcją jest przewodzenie i tworzenie kanałów dla tętnic, żył oraz naczyń limfatycznych, aby obsłużyć przemianę materii. Dlatego tak ważne jest, aby była w jak najlepszej kondycji. Wyścieła kręgosłup, ścięgna i więzadła, więc jest kluczowym elementem naszego aparatu ruchu. To właśnie za jej pomocą transmitowana jest siła naszych mięśni. Nie bez znaczenia jest aspekt wizualny, bo to właśnie ona w znacznym stopniu odpowiada na ukształtowanie naszej sylwetki. Obecnie prowadzone są badania nad poziomem nawilżenia powięzi a skłonnością do powstawania cellulitu, a wiadomo już,  że od sprawności działania jej działania uzależniona jest sprężystość ciała. Jej rozluźnienie powinno być pierwszym i kluczowym etapem, kiedy chcemy pracować nad naszą postawą, redukować asymetrie w ciele i niwelować skutki kontuzji.  To naprawdę przekonująca lista powodów, aby zadbać o to, żeby działała jak najsprawniej. A co może stanąć temu na przeszkodzie?

Zdjęcie Canva

Co zaburza jej funkcjonowanie? 

Istnieje szereg czynników, które mogą wpłynąć na jakość pracy powięzi. Do najważniejszych zaliczamy: 

  • Utrzymywanie złej postawy ciała,
  • Nieleczone kontuzje,
  • Nadwyrężająca ciało pozycja podczas snu,
  • Przetrenowanie,
  • Przewlekły stres,
  • Niski poziom nawodnienia organizmu powodujący słabe nawilżenie powięzi,
  • Zła, uboga w składniki odżywcze dieta.

W konsekwencji działania powyższych czynników powięź odkształca się i traci na nawodnieniu. Zaczynamy doczuwać coraz bardziej dotkliwy ból, zmienia się jakość naszego ciała, zaczynamy zauważać problemy z krążeniem oraz działaniem układu limfatycznego, a przez to, że nie jesteśmy w stanie zredukować głębokiego napięcia mięśniowego, pogarsza się również nasze samopoczucie i mogą pojawić się problemy ze snem. Jesteśmy bardziej podatni na kontuzje i odczuwamy sztywność stawów, a mięśnie tracą na elastyczności. Czy to możliwe, że ta jedna, cieniutka  błonka może mieć wpływ na funkcjonowanie właściwie całego organizmu? Tak, ponieważ mówiąc najbardziej obrazowo, wyścieła i okala dosłownie całe nasze wnętrze, a przez niektórych badaczy nazywana jest największym ludzkim organem. Jak zatem powinniśmy o nią dbać, żeby nie żyć w chronicznym bólu i  cieszyć się nieskrępowaną motoryką ciała? 

Zdjęcie Canva

Jak dbać o powięź? 

Kiedy powięź jest rozluźniona i odpowiednio nawilżona,  nasze ciało zyskuje na sprężystości i elastyczności, zarówno w kontekście zakresu ruchu, jak i wizualnym. Stajemy się mniej podatni na kontuzje, znika chroniczny ból oraz asymetrie wynikające z niekorygowanych wad postawy, a nasza sylwetka staje się bardziej kształtna. Żeby zafundować powięzi zdrowotny retreat, warto wprowadzić do naszego prywatnego wellnessowego rozkładu jazdy dwa elementy:

Masaż powięziowy: pozwoli przywrócić powięzi jej pierwotny, prawidłowy kształt oraz odpowiedni poziom nawilżenia. W jego trakcie redukowane są punkty spustowe, w których gromadzona jest chemia metaboliczna powstała wskutek zachwiania równowagi w organizmie. Przywraca mobilność i elastyczność chorym tkankom oraz redukuje głębokie napięcie mięśniowe. Ze względu na działanie na tkankach głębokich masaż jest bardzo intensywny  i bolesny, ale to niewielki koszt biorąc pod uwagę, że dzięki temu możemy zredukować ból, który towarzyszy nam codziennie podczas ruchu. Prawidłowe przeprowadzenie terapii powięziowej wymaga specjalistycznej wiedzy zarówno z zakresu anatomii, jak i terapii manualnych. Jeśli chcemy mieć pewność, że zamiast pomóc nie damy sobie zrobić krzywdy, korzystajmy z pomocy certyfikowanych terapeutów o potwierdzonej renomie. 

Rolowanie: regularne rolowanie za pomocą wałka piankowego jest świetnym uzupełnieniem terapii gabinetowej w domu. Taki masaż tkanek głębokich pozwala utrzymać optymalne nawilżenie powięzi i prawidłowe funkcjonowanie całego układu ruchu. Świetnie redukuje potreningowe napięcie mięśniowe, usprawnia krążenie i działanie układu limfatycznego, który usuwa z naszego ciała toksyny. Jest też zalecanym przez trenerów uzupełnieniem treningów siłowych, pozwalającym utrzymać mięśnie w najlepszej formie. 

Pamiętajmy, że na stan naszego ciała wpływają codzienne, powtarzalne bodźce. Odpowiednia dieta, sen, przestrzeń na relaks i ulubione rytuały odstresowujące, nie przeciążanie ciała i potreningowy czas na regenerację to działania niezbędne do utrzymanie powięzi w formie. Kilkanaście minut uważności poświęconej na zadbanie o fizyczną równowagę sprawi, że rzadziej będziemy musieli oddawać się bolesnemu wsparciu specjalistów. 

Monika Dąbrowska

Monika Dąbrowska

Odkąd pamiętam moje życie było związane z pracą nad ciałem – najpierw pływałam, potem grałam w siatkówkę, równolegle zakochałam się w nartach, a wreszcie trafiłam na jogę i przy niej pozostanę już na zawsze. To był mój pierwszy przemyślany krok w holistycznej pracy nad sobą. Po nim nastąpiły kolejne, odżywianie, świadoma pielęgnacja, praca nad emocjami, własnymi barierami i wiele innych. Gdzieś pośrodku tej drogi zrodził się pomysł na portal Twig.pl, który ma być inspiracją dla innych (i dla mnie) do wprowadzania dobrych praktyk w codzienności. Rozpoczynając ten projekt zostawiłam za sobą dotychczasowe życie zawodowe związane z marketingiem i reklamą i pracą w takich branżach jak moda i uroda. Na co dzień nie mogę żyć bez książki, filmu i teatru. Na mojej ścieżce edukacji pojawiła się nawet szkoła aktorska, pierwsza życiowa lekcja otwartości. Kolejne odebrałam podróżując. Coraz więcej miejsca w moim życiu zajmuje natura. Latem uciekam z Warszawy (w której mieszkam) nad Narew, gdzie trochę zdradzam jogę pływając na wakeboardzie albo po prostu gapiąc się w słońce.