Strona intenetowa używa plików cookies w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Kliknij tutaj, żeby dowiedzieć się jaki jest cel używania cookies oraz jak zmienić ustawienia cookies w przeglądarce. Więcej informacji znajdą Państwo w zakładce Polityka Prywatności.

Rozumiem
Ciało - Trendy
06.06.2020

Boso? Tak! Poznaj 4 benefity chodzenia bez obuwia

Boso? Tak! Poznaj 4 benefity chodzenia bez obuwia
Zdjęcie Erik Odiin/ Unsplash
Zdjęcie Erik Odiin/ Unsplash

Jednym z moich piękniejszych wspomnień z dzieciństwa jest bieg po rozgrzanym i mokrym po letnim deszczu asfalcie. Boso. Dlaczego pamiętam akurat to zdarzenie, a tak wiele innych już dawno wyleciało z mojej głowy? Pewnie dlatego, że było to czyste uczucie wolności i na pewno, że było to po prostu bardzo przyjemne. Bo chodzenie boso to esencja przyjemności. Ale nie jest to jego jedyny benefit. Jakie jeszcze korzyści przyniesie Ci pozbycie się obuwia i kontakt bosych stóp z ziemią? 

Uziemienie – naturalna energia z ziemi

Angielskie „earthing” i „grounding” już na stałe wpisały się do języka wellness. Oznaczają dokładnie uziemienie, czyli po prostu chodzenie boso. Badania wykazały, że nasza skóra jest silnym przewodnikiem elektryczności, a stanie boso na ziemi, która jest jednym z najpotężniejszych źródeł energii, jest niczym innym jak absorbowaniem dobroczynnej, naturalnej energii w postaci wolnych elektronów. Uziemienie jest więc po prostu naszym połączeniem energetycznym z podłożem. Nic więc dziwnego, że tak wiele aktywności dotyczących umysłu i ciała – takich jak joga czy tai chi – wykonuje się boso. Dzięki temu ćwiczymy nasze ciało, pracujemy z oddechem, a w tym samym czasie pobieramy naturalną energię z planety. Chyba nie ma lepszej motywacji do plenerowych ćwiczeń bez obuwia.

chodzenie boso
Zdjęcie Heather Morse/ Unsplash

Chodzenie boso to prezent dla naszego zdrowia

Jak się okazuje, połączenie energetyczne z ziemią łączy się z szeregiem korzyści dla naszego zdrowia. Amerykańskie badania nad uziemieniem stawiają tezę, że dobowe przepływy elektronów regulują biologiczny zegar wydzielania hormonów, które mają wpływ na różne aktywności naszego życia. Wśród zdrowotnych korzyści bezpośredniego kontaktu z planetą znajdziemy więc: poprawę jakości snu, normowanie dobowego rytmu kortyzolu, zmniejszenie bólu i stanów zapalnych i wiele innych. Naukowcy dowodzą, że ziemskie elektrony mogą działać jak naturalne antyoksydanty. Czujecie się przekonani? My tak. A najlepszą częścią jest to, że jedyna praca jaką musimy wykonać, to zdjąć obuwie i stanąć na ziemi. 

Relaks i masaż stóp w jednym

Według medycyny chińskiej stopy są zwierciadłem ciała. Znajdziemy na nich 72 tys. zakończeń nerwowych, odpowiedzialnych za połączenia między najważniejszymi organami takimi jak wątroba czy żołądek. Chodząc boso i naciskając ciężarem całego ciała, oddziałujemy na wspomniane zakończenia nerwowe, a przez to wpływamy korzystnie na pracę organów wewnętrznych i co najważniejsze, wykonujemy naturalny masaż stóp. W wielu krajach znajdują się tzw. „bose parki”, gdzie można przemierzać bez obuwia kilometry, po różnego rodzaju powierzchniach, bo to właśnie nieregularne powierzchnie dają najlepsze efekty. Naciskając poszczególne punkty na stopach poprawiamy ich ukrwienie, dzięki czemu dociera do nich więcej tlenu i składników odżywczych. Chodzenie boso pomaga rozluźnić mięśnie i zregenerować siły. Jeżeli dodamy do tego kontakt z naturą, to mamy doskonały sposób na relaks.

chodzenie boso
Zdjęcie Khanh Dang/ Unsplash

Lekcja uważności

Kiedy chodzimy boso stajemy się bardziej uważni. To naturalne zachowanie. Stawiając kroki uważamy, aby nie nastąpić na coś co mogłoby nam zranić stopę – kamień, patyk, szkło. Dlatego każdy krok jest bardziej wyważony, świadomy. Kiedy już przyzwyczaimy się do poruszania w ten sposób, zaczynamy czuć więcej. Dajemy sobie szansę, żeby po prostu przeżywać,  doceniać kontakt z naturą, czuć trawę i piasek pod stopami, być „tu i teraz”. To jedna z piękniejszych lekcji uważności.

Oczywiście żyjemy w miastach, chodzimy do pracy, mamy do czynienia ze zmieniającymi się warunkami pogodowymi i na chodzenie boso możemy sobie pozwolić tylko w szczególnych okolicznościach. Jeżeli jednak mamy taką możliwość, to wykorzystajmy ją. Bo jak miał powiedzieć Hipokrates „Najlepsze obuwie, to brak obuwia”.  Biorąc pod uwagę wszystkie wymienione korzyści  trudno się z tym nie zgodzić.

Więcej o uziemieniu pisaliśmy TU.

Monika Dąbrowska

Monika Dąbrowska

Odkąd pamiętam moje życie było związane z pracą nad ciałem – najpierw pływałam, potem grałam w siatkówkę, równolegle zakochałam się w nartach, a wreszcie trafiłam na jogę i przy niej pozostanę już na zawsze. To był mój pierwszy przemyślany krok w holistycznej pracy nad sobą. Po nim nastąpiły kolejne, odżywianie, świadoma pielęgnacja, praca nad emocjami, własnymi barierami i wiele innych. Gdzieś pośrodku tej drogi zrodził się pomysł na portal Twig.pl, który ma być inspiracją dla innych (i dla mnie) do wprowadzania dobrych praktyk w codzienności. Rozpoczynając ten projekt zostawiłam za sobą dotychczasowe życie zawodowe związane z marketingiem i reklamą i pracą w takich branżach jak moda i uroda. Na co dzień nie mogę żyć bez książki, filmu i teatru. Na mojej ścieżce edukacji pojawiła się nawet szkoła aktorska, pierwsza życiowa lekcja otwartości. Kolejne odebrałam podróżując. Coraz więcej miejsca w moim życiu zajmuje natura. Latem uciekam z Warszawy (w której mieszkam) nad Narew, gdzie trochę zdradzam jogę pływając na wakeboardzie albo po prostu gapiąc się w słońce.

Podobne artykuły