Strona intenetowa używa plików cookies w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Kliknij tutaj, żeby dowiedzieć się jaki jest cel używania cookies oraz jak zmienić ustawienia cookies w przeglądarce. Więcej informacji znajdą Państwo w zakładce Polityka Prywatności.

Rozumiem
Ciało - Odżywianie
04.03.2025

Co jeść na stres? Sprawdź i daj swojemu ciału trochę wsparcia

Co jeść na stres? Sprawdź i daj swojemu ciału trochę wsparcia
Zdjęcie Canva
Zdjęcie Canva

Stres potrafi dopaść znienacka – czasem to napięty deadline, innym razem korek w drodze do pracy albo kolejka, która zdaje się nie mieć końca. Zamiast sięgać po kolejną kawę czy paczkę chipsów, warto postawić na jedzenie, które naprawdę pomoże Ci się wyciszyć. Nie chodzi o magiczne składniki, ale o produkty, które wspierają Twój organizm, łagodzą napięcie i dodają energii bez efektu nagłego spadku sił. Co wrzucić do koszyka, gdy nerwy dają o sobie znać? Sprawdź i daj swojemu ciału trochę wsparcia (i smaku)!

Jedzenie a hormony 

Znasz to uczucie, gdy po ciężkim dniu masz ochotę na czekoladę, pizzę albo kubełek lodów? To nie przypadek, że stres sprawia, że marzymy o słodkim lub tłustym jedzeniu. Nasz organizm w stresujących sytuacjach uruchamia w nas pierwotne mechanizmy, które miały pomóc przetrwać trudne czasy… tyle że kiedyś zagrożeniem był dziki zwierz na polowaniu, a dziś – lawina maili i presja zadań. Co ciekawe, za te nagłe zachcianki odpowiadają głównie hormony:

Kortyzol – hormon stresu i apetytu: Kiedy się stresujesz, Twoje ciało zaczyna produkować kortyzol – hormon, który przygotowuje organizm do walki lub ucieczki. Kortyzol zwiększa poziom cukru we krwi, by dać Ci szybki zastrzyk energii. Problem w tym, że po chwilowym pobudzeniu Twój organizm domaga się „uzupełnienia zapasów”. Stąd nagła chęć na szybkie źródła energii, czyli słodycze i tłuste przekąski. Kortyzol dodatkowo sprawia, że Twój organizm magazynuje tłuszcz, zwłaszcza w okolicach brzucha – ciało „myśli”, że nadchodzą ciężkie czasy i trzeba się zabezpieczyć.

Dopamina i serotonina – hormony przyjemności i spokoju: Jedzenie, zwłaszcza to bogate w cukier i tłuszcz, stymuluje wydzielanie dopaminy – hormonu odpowiedzialnego za uczucie przyjemności. To dlatego po zjedzeniu batonika czy pizzy czujesz się lepiej… przynajmniej na chwilę. Organizm zapamiętuje to „nagrodzenie” i następnym razem, gdy pojawia się stres, znów podpowiada: „hej, zjedz coś słodkiego, to pomoże!”. Z kolei serotonina, znana jako hormon szczęścia, często spada w stresujących momentach. Organizm próbuje ją podnieść, a jednym ze sposobów jest sięgnięcie po węglowodany, które wspomagają jej produkcję. To tłumaczy, dlaczego makarony, pieczywo czy ciastka wydają się wtedy tak kuszące.

Grelina i leptyna – duet regulujący głód (i chaos): Stres potrafi też zaburzyć działanie greliny i leptyny – hormonów, które kontrolują apetyt. Grelina mówi: „jestem głodny”, a leptyna: „jestem najedzony”. Pod wpływem stresu organizm produkuje więcej greliny, co potęguje uczucie głodu, nawet jeśli przed chwilą jadłeś. To wyjaśnia, dlaczego w stresie potrafimy zjeść dużo więcej, niż potrzebujemy.

Stres to nieodłączny towarzysz współczesnego życia. Choć całkowite unikanie stresu jest trudne, możemy skutecznie zarządzać jego wpływem na nasz organizm. Jednym z kluczowych sposobów jest świadomość tego, co jeść na stres. Wybierając właściwe produkty spożywcze, możemy wspierać nasz układ nerwowy i lepiej radzić sobie z codziennymi wyzwaniami.

Zdjęcie Canva

Co jeść na stres? 

Nasze ciało i umysł są ze sobą ściśle powiązane, a to, co jemy, ma bezpośredni wpływ na nasze samopoczucie. Niektóre składniki odżywcze mogą pomóc w regulacji hormonów stresu, poprawie nastroju i wzmocnieniu układu nerwowego. Co zatem jeść na stres? Oto, jak odpowiednio dobrana dieta może wspierać walkę ze stresem:

Regulacja hormonów: Pewne pokarmy wpływają na poziom kortyzolu, znanego jako hormon stresu, pomagając w jego obniżeniu.

Produkcja neuroprzekaźników: Składniki takie jak tryptofan są prekursorami serotoniny, hormonu szczęścia, który poprawia nastrój i działa uspokajająco.

Wsparcie układu nerwowego: Witaminy z grupy B, magnez i kwasy omega-3 odgrywają kluczową rolę w prawidłowym funkcjonowaniu układu nerwowego, pomagając w redukcji objawów stresu.

Chcesz nauczyć się wspomagać swój układ nerwowy w momentach przegrzania organizmu? Oto, co warto jeść na stres:

Ciemna czekolada: Czekolada to klasyk, po który sięgamy, gdy mamy gorszy dzień – i nie bez powodu! Ciemna czekolada (z co najmniej 70% kakao) wspiera produkcję endorfin i serotoniny, czyli hormonów poprawiających nastrój. Kakao jest bogate w magnez, który pomaga rozluźnić mięśnie i obniżyć poziom kortyzolu. Nie oznacza to jednak, że możesz zjeść całą tabliczkę – kilka kostek wystarczy, by poczuć różnicę bez wyrzutów sumienia.

Awokado: To kremowe, zielone cudo jest bogate w zdrowe tłuszcze jednonienasycone, które wspierają pracę mózgu i pomagają utrzymać stabilny poziom cukru we krwi. Awokado zawiera też potas, który reguluje ciśnienie krwi, a to ma duże znaczenie w sytuacjach stresowych. Dodaj je do kanapki, sałatki lub zrób guacamole, a szybko poczujesz emocjonalną ulgę.

Orzechy i migdały: Garść orzechów (polecamy ją zamiast paczki chipsów!) to świetna przekąska, która dostarcza witamin z grupy B, magnezu i zdrowych tłuszczów. Te składniki wspierają układ nerwowy, pomagając Ci zachować spokój nawet w najbardziej napiętych momentach. Migdały zawierają tryptofan – aminokwas wspierający produkcję serotoniny.

Zielona herbata: Choć kawa kusi w stresie, bo może dać energetycznego kopa, aby przetrwać trudny moment, ale to zielona herbata może być lepszym wyborem. Zawiera L-teaninę – aminokwas, który działa uspokajająco, poprawiając koncentrację bez efektu nerwowości. Filiżanka zielonej herbaty w przerwie od pracy potrafi zdziałać cuda, wyciszając gonitwę myśli.

Łosoś i inne tłuste ryby: Tłuste ryby, takie jak łosoś, makrela czy sardynki, są bogate w kwasy omega-3, które obniżają poziom hormonów stresu i zmniejszają stany zapalne w organizmie. Regularne spożywanie ryb wspiera zdrowie mózgu i może pomóc w zapobieganiu stanom lękowym. Jeśli nie przepadasz za rybami, rozważ suplementację omega-3 – Twój układ nerwowy na pewno to doceni.

Jogurt naturalny i kefir: Twoje jelita to Twój „drugi mózg”. Produkty fermentowane, jak jogurt czy kefir, dostarczają probiotyków wspierających mikrobiom jelitowy. Zdrowe jelita to lepsza produkcja serotoniny, a co za tym idzie – lepszy nastrój. Dodaj do jogurtu owoce i orzechy, a zyskasz odżywcze śniadanie wspierające Twój spokój.

Płatki owsiane: Owsianka to nie tylko pożywne, ale i antystresowe śniadanie. Zawiera węglowodany złożone, które pomagają utrzymać stabilny poziom cukru we krwi, co zapobiega nagłym spadkom energii i nastroju. Dodatkowo owies wspiera produkcję serotoniny, dając uczucie sytości i spokoju na dłużej. Możesz dodać do niej owoce, nasiona chia i odrobinę miodu dla lepszego efektu.

Szpinak i inne zielone warzywa liściaste: Zielone warzywa, takie jak szpinak, boćwina czy jarmuż, są bogate w magnez, który pomaga rozluźnić ciało i umysł. Niedobór magnezu może nasilać odczuwanie stresu, więc warto zadbać o jego odpowiednią ilość w diecie. Dodaj garść szpinaku do smoothie, omletu lub sałatki – to szybki sposób na zwiększenie spożycia tego cennego minerału.

Zdjęcie Canva

Ciecierzyca i inne rośliny strączkowe: Strączki to świetne źródło białka, błonnika i witamin z grupy B, które wspierają układ nerwowy. Ciecierzyca zawiera tryptofan, wspomagając produkcję serotoniny, a błonnik pomaga utrzymać stabilny poziom cukru we krwi. Hummus z warzywami jako przekąska? To nie tylko smaczne, ale i wspierające Twoje nerwy rozwiązanie.

Borówki i inne jagody: Jagody to małe bomby przeciwutleniaczy. Chronią organizm przed skutkami stresu oksydacyjnego i wspierają funkcje poznawcze. Borówki możesz dodać do owsianki, jogurtu lub po prostu zjeść garść na surowo – to szybki i pyszny sposób na poprawę nastroju.

Choć jedzenie nie rozwiąże wszystkich problemów, może być cennym wsparciem w radzeniu sobie ze stresem. Sięgając po produkty bogate w magnez, kwasy omega-3 czy probiotyki, wspierasz swój organizm w walce z napięciem. A jeśli chcesz dowiedzieć się, dlaczego czasami tak trudno jest Ci przestać się stresować i zacząć odpoczywać, przeczytaj odpowiedź psycholożki

Monika Dąbrowska

Monika Dąbrowska

Odkąd pamiętam moje życie było związane z pracą nad ciałem – najpierw pływałam, potem grałam w siatkówkę, równolegle zakochałam się w nartach, a wreszcie trafiłam na jogę i przy niej pozostanę już na zawsze. To był mój pierwszy przemyślany krok w holistycznej pracy nad sobą. Po nim nastąpiły kolejne, odżywianie, świadoma pielęgnacja, praca nad emocjami, własnymi barierami i wiele innych. Gdzieś pośrodku tej drogi zrodził się pomysł na portal Twig.pl, który ma być inspiracją dla innych (i dla mnie) do wprowadzania dobrych praktyk w codzienności. Rozpoczynając ten projekt zostawiłam za sobą dotychczasowe życie zawodowe związane z marketingiem i reklamą i pracą w takich branżach jak moda i uroda. Na co dzień nie mogę żyć bez książki, filmu i teatru. Na mojej ścieżce edukacji pojawiła się nawet szkoła aktorska, pierwsza życiowa lekcja otwartości. Kolejne odebrałam podróżując. Coraz więcej miejsca w moim życiu zajmuje natura. Latem uciekam z Warszawy (w której mieszkam) nad Narew, gdzie trochę zdradzam jogę pływając na wakeboardzie albo po prostu gapiąc się w słońce.