Wszyscy ich doświadczamy, ale przez to, że nikt nie lubi o nich mówić, trudniej radzimy sobie z ich nieprzyjemnymi konsekwencjami. Wzdęcia to jednak nie bolesny psikus losu, ale ważny wskaźnik tego, co ciału nie służy. Wsłuchujemy się zatem w sygnały, które nam ono wysyła i przeciwdziałamy.
Balonik nieszczęścia
Wzdęcie, znane również pod mało wdzięczną nazwą bębnica, to nieprzyjemna przypadłość polegająca na zbieraniu się w jelitach zbyt dużej ilości gazów. Wzdęcia mogą pojawić się na dowolnym odcinku układu trawiennego i wywołują dyskomfortowe objawy takie jak:
– Bolesne rozpieranie brzucha,
– Odbijanie,
– Wiatry,
– Skurcze i ból brzucha,
– Odgłos przelewania w jamie brzusznej.

Można wyróżnić 2 główne powody pojawiania się wzdęć:
Połykanie powietrza. Połykanie powietrza jest naturalnym procesem zachodzącym podczas jedzenia. Zazwyczaj jest ono uwalniane, kiedy odbija się nam po posiłku. Czasami jednak część powietrza dostaje się do jelita grubego, gdzie kumuluje się wraz z gazem powstałym podczas rozkładania niestrawionych pokarmów. Połknięte powietrze składa się przede wszystkim z azotu i tlenu.
Fermentacja bakteryjna w jelitach. Bakterie zamieszkujące nasze jelita mają za zadanie rozłożyć części pokarmów, które nie zostały strawione w jelicie cienkim. W procesie tej fermentacji powstają gazy, które zazwyczaj składają się z dwutlenku węgla, tlenu, wodoru, metanu i pochodnych siarki odpowiedzialnych za charakterystyczny, nieprzyjemny zapach.
Objętość gazu w jelitach wynosi średnio około 200 ml, a całkowita dzienna objętość wydalanych gazów może być nawet 3-krotnie większa. Badania pokazują, że zdrowa osoba wypuszcza gaz od średnio od 5 do 25 razy dziennie.
Co powoduje wzdęcia?
Rozdęcie brzucha i towarzyszące mu uczucie dyskomfortu zazwyczaj pojawia się po posiłku i jest ściśle związane z tym, co i jak zjedliśmy, ale może być też objawem towarzyszącym innym schorzeniom zdrowotnym. Oto najczęstsze czynniki wpływające na akumulację gazów w jelitach:
Zwiększenie ilości połykanego powietrza. Kiedy jemy lub pijemy za szybko, połykamy zwiększone ilości powietrza i nasz brzuch bardzo szybko daje znać, że taka forma spożywania posiłków nie należy do jego ulubionych. Aby nie doprowadzić do nadmiernego połykania powietrza, postaw na jedzeniowy mindfulness. Jedz małymi kęsami, dokładnie przeżuwaj, nie pij haustami i postaraj się nie mówić za dużo przeżuwając. Szukasz sposobów na to, co i jak jeść, żeby odciążyć układ pokarmowy? Nasza lista wskazówek na pewno będzie pomocna. Znajdziesz ją TUTAJ.
Upośledzenie trawienia i wchłaniania w jelicie cienkim. Zaburzenia tego procesu powodują zwiększenie ilości substancji oraz miazgi pokarmowej docierających do jelita grubego i ich fermentacji.
Spożywanie napojów gazowanych. Tu zależność jest bardzo prosta: dobrowolnie dostarczasz sobie zbyt dużo gazów, które kumulując się wywołują nieprzyjemne reakcje gastryczne.
Nadmiar bakterii w jelicie cienkim. Przerost bakterii w jelicie cienkim, zwany też zespołem rozrostu bakteryjnego (SIBO, z ang. small intestinal bacterial overgrowth), to schorzenie, które powoduje uciążliwe objawy ze strony dolnego odcinka przewodu pokarmowego. Do głównych przyczyn przerostu bakterii w jelicie cienkim zaliczamy m.in. złą, obfitującą w cukry dietę, niski poziom kwasów żołądkowych, osłabienie układu odpornościowego, specyfikę budowy jelita cienkiego i nienaturalnie wolną przemianę materii.
Zbyt obcisłe ubrania. Uciskanie okolic pasa może wywoływać i nasilać bolesne objawy związane z gromadzeniem się gazów w jelitach.
Spożywanie gazotwórczych pokarmów. Do pokarmów, które mogą wywoływać najwięcej turbulencji w jelitach zaliczamy: produkty mleczne, sztuczne słodziki, bogate w cukry napoje i gotowe dania, guma do żucia, ciężkostrawne, wysoko przetworzone węglowodany, surowe warzywa, warzywa z rodziny krzyżowych takie jak kapusta, kalafior, brokuł i brukselka i nieskiełkowane strączki.
Zaburzenia hormonalne. Niektóre zaburzenia hormonalne i towarzyszące im schorzenia, takie jak niedoczynność tarczycy czy PCOS, mogą powodować spowolnienie ruchów robaczkowych oraz zmniejszenie produkcji enzymów i soków trawiennych niezbędnych do prawidłowej pracy układu trawiennego. W konsekwencji osoby zmagające się z tymi schorzeniami mogą cierpieć na przewlekłe zaparcia, którym towarzyszą wzdęcia i wzrost obwodu brzucha.
Siedzący tryb życia. Spędzanie zbyt długich godzin w pozycji siedzącej sprzyja nadmiernemu uciskowy narządów układu pokarmowego, a w konsekwencji spowolnieniu metabolizmu i kumulowaniu gazów w jelitach.

Jak sobie pomóc?
Wystarczy trzymać się kilku prostych zasad, aby poprawić pracę całego układu pokarmowego i zminimalizować ryzyko powstawania wzdęć. Oto one:
1. Jedz powoli i dokładnie przeżuwaj.
2. Unikaj popijania posiłków, a jeśli nie możesz obejść się bez szklanki płynu, postaw na ciepłe napoje.
3. Ogranicz żucie gumy.
4. Obserwuj swoje ciało i to, jak reaguje na spożywanie gazotwórczych pokarmów – listę tych najbardziej ryzykownych znajdziesz powyżej. Jeśli zauważysz, że wywołują nieprzyjemne doznania po posiłku, spróbuj diety eliminacyjnej.
5. Postaw na ruch, nawet lekki spacer pomoże pobudzić przemianę materii i przyśpieszy proces eliminacji gazów.
6. Unikaj ubrań, które zbyt mocno uciskają podbrzusze i okolice pasa.
7. Ogranicz spożywanie produktów wysoko węglowodanowych. Tłuszcz i białka wytwarzają mniej gazu.
8. Unikaj jedzenia owoców tuż po posiłku.
9. Postaw na napary ziołowe: na wzdęcia najlepiej sprawdzają się mięta, rumianek, koper włoski, kminek i szałwia.
10. Skorzystaj z dobroczynnego działania jogi! Naszą listę 10 asan, które wspomogą przemianę materii, znajdziesz TUTAJ.
Wzdęcia to dość powszechny problem, ale nie bagatelizuj go. Jeśli mimo wprowadzenia w życie pakietu wskazówek poprawiających pracę jelit nie zauważysz zmian, a bolesne dolegliwości będą się nasilać, skonsultuj się z lekarzem.