Strona intenetowa używa plików cookies w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Kliknij tutaj, żeby dowiedzieć się jaki jest cel używania cookies oraz jak zmienić ustawienia cookies w przeglądarce. Więcej informacji znajdą Państwo w zakładce Polityka Prywatności.

Rozumiem
Ciało - Pielęgnacja
12.07.2020

Glinki kosmetyczne. Jak znaleźć idealną dla siebie?

Glinki kosmetyczne. Jak znaleźć idealną dla siebie?

Są w pełni naturalne, ogólnodostępne, przystępne cenowo i można je dobrać do potrzeb każdej, nawet najbardziej wymagającej skóry.  Trzeba tylko zrobić to umiejętnie. Jak? Tego dowiecie się z naszego pielęgnacyjnego przewodnika po świecie glinek kosmetycznych.

Glinka kosmetyczna to synonim pielęgnacyjnego zdrowia. Zwana inaczej kaolinem, zalicza się do grupy minerałów ilastych. To bogactwo mikro- i makroelementów, m.in. wapnia, krzemu, żelaza,  cynku, miedzi, fosforu, które są bardzo łatwo wchłaniane przez skórę. W zamian  absorbuje z niej wszelkie zanieczyszczenia i nadmiar sebum. Ponadto, w zależności od koloru, glinki łagodzą podrażnienia, rozjaśniają, nawilżają, działają antybakteryjnie, poprawiają ujędrnienie, mają działanie peelingujące, regenerujące i wzmacniające. Można je stosować samodzielnie lub jako dodatek do kremów, składnik maseczek skóry twarzy i głowy lub mieszanek do kąpieli.  Brzmi zachęcająco? Sprawdź zatem, który kolor najlepiej sprawdzi się w Twojej domowej pielęgnacji. 

Biała zwana też porcelanową, jest najdelikatniejszą, a więc najbardziej uniwersalną z glinek. Idealnie sprawdzi się w pielęgnacji delikatnej, wrażliwej, skłonnej do podrażnień i reakcji alergicznych, zmęczonej skóry. Zawiera krzemian glinu, który ma działanie zabliźniające, pomoże więc zregenerować się cerze ze śladami potrądzikowymi. Koi, delikatnie oczyszcza, usuwa nadmiar sebum. Idealnie sprawdzi się jako maseczka ekspresowo odświeżająca przed ważnym wyjściem. 

Zielona przeznaczona jest do pielęgnacji skóry tłustej, mieszanej, trądzikowej i z mocnymi zmianami skórnymi. Ma bardzo silne działanie ściągające, dlatego powinny unikać jej osoby o cerze suchej i wrażliwej. Działa antyseptycznie i głęboko oczyszcza. Dzięki działaniu wygładzającemu, ujędrniającemu i antycellulitowemu wykorzystywana jest w kuracjach wyszczuplających.  Poprawia krążenie i pomaga usuwać nadmiar wody z organizmu, można stosować ją w postaci okładów na obrzęki. Świetnie sprawdzi się również w pielęgnacji skóry głowy, można dodawać ją do szamponów do włosów. 

Czerwona to delikatniejsza wersja glinki zielonej, więc sprawdzi się też w oczyszczeniu i odżywieniu skóry wrażliwej. Wzmacnia i uszczelnia naczynia krwionośne, działa antyseptycznie oraz usuwa nadmiar sebum i łoju z powierzchni skóry. Polecana jest głównie dla cery tłustej i mieszanej. 

Różowa nie występuje naturalnie, powstaje z mechanicznego połączenia glinek czerwonej i białej. Zachowuje dobroczynne właściwości obydwu, sprawdzając się w pielęgnacji twarzy z mocnymi zmianami skórnymi, bliznami i nierówną strukturą cery. W łagodny sposób tonizuje i oczyszcza. 

Żółta jest bogata w żelazo, które posiada właściwości silnie regenerujące i detoksykujące. Świetnie sprawdzi się w pielęgnacji skóry tłustej i mieszanej. Wykazuje silniejsze niż glinka biała działanie oczyszczające, więc powinny po nią sięgać osoby z tendencją do mocnego zanieczyszczania się porów. Jest też powszechnie stosowana jako środek do pielęgnacji skóry głowy i włosów. 

Ghassoul, zwana też glinką marokańską, pochodzi tylko z tego jednego miejsca na świecie. Ma wszechstronne zastosowanie: można używać jej w pielęgnacji całego ciała i każdego rodzaju skóry. Glinka ta wykazuje również silne działanie lecznicze: wspomoże regenerację po drobnych oparzeniach, ukąszeniach, stanach zapalnych i ropnych oraz bólach stawów. 

Niezależnie od tego, jaki kolor wybierzesz, zwróć uwagę, czy twoja glinka nie ma w składzie wątpliwej jakości dodatków: olejów mineralnych, parabenów czy pochodnych formaldehydu, które obniżą skuteczność jej działania i mogą zapychać pory. Im wyższy poziom składników aktywnych, tym lepszych efektów możesz się spodziewać.  Stosuj ją samodzielnie na nawilżoną hydrolatem skórę  (spryskuj też twarz za każdym razem, kiedy czujesz, że zaczyna wysychać) lub dodawaj do domowych maseczek i stosuj 2 razy w tygodniu.  

Monika Dąbrowska

Monika Dąbrowska

Odkąd pamiętam moje życie było związane z pracą nad ciałem – najpierw pływałam, potem grałam w siatkówkę, równolegle zakochałam się w nartach, a wreszcie trafiłam na jogę i przy niej pozostanę już na zawsze. To był mój pierwszy przemyślany krok w holistycznej pracy nad sobą. Po nim nastąpiły kolejne, odżywianie, świadoma pielęgnacja, praca nad emocjami, własnymi barierami i wiele innych. Gdzieś pośrodku tej drogi zrodził się pomysł na portal Twig.pl, który ma być inspiracją dla innych (i dla mnie) do wprowadzania dobrych praktyk w codzienności. Rozpoczynając ten projekt zostawiłam za sobą dotychczasowe życie zawodowe związane z marketingiem i reklamą i pracą w takich branżach jak moda i uroda. Na co dzień nie mogę żyć bez książki, filmu i teatru. Na mojej ścieżce edukacji pojawiła się nawet szkoła aktorska, pierwsza życiowa lekcja otwartości. Kolejne odebrałam podróżując. Coraz więcej miejsca w moim życiu zajmuje natura. Latem uciekam z Warszawy (w której mieszkam) nad Narew, gdzie trochę zdradzam jogę pływając na wakeboardzie albo po prostu gapiąc się w słońce.

Podobne artykuły

05.03.2020
Witamina C. Składnik odżywiający skórę.
Gdzie ją znajdziesz?
Ciało - Odżywianie
05.03.2020
5 powodów, żeby zaprzyjaźnić się z przysiadami.
Sprawdź je.
Ciało - Ruch
05.03.2020
Darmowy i prosty zabieg likwidujący opuchliznę?
Po prostu kostki lodu.
Ciało - Pielęgnacja