Strona intenetowa używa plików cookies w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Kliknij tutaj, żeby dowiedzieć się jaki jest cel używania cookies oraz jak zmienić ustawienia cookies w przeglądarce. Więcej informacji znajdą Państwo w zakładce Polityka Prywatności.

Rozumiem
Umysł - Rozwój osobisty
14.08.2021

Kiedy słyszymy "nie", czyli jak nauczyć się akceptować odmowę?

Kiedy słyszymy “nie”, czyli jak nauczyć się akceptować odmowę?
Zdjęcie Brooke Cagle/ Unsplash
Zdjęcie Brooke Cagle/ Unsplash

„Nie”. Jedno słowo, które może nie tylko pokrzyżować plany na rozwój, ale przede wszystkim zburzyć fundamenty pewności siebie. Jak nauczyć się przyjmować odmowę bez zbędnego ciężaru emocjonalnego? Jesteśmy na tropie naprawdę skutecznych metod. 

2 strony ciążącego medalu 

Jakie myśli pojawiają się w Twojej głowie, kiedy słyszysz odmowę? Czy zatrzymujesz się na magicznym słowie „nie”, czy otwarcie przyjmujesz uzasadniające je argumenty? Czujesz, że kryje się za nim drugie dno, pod którym zanurzone są wszystkie negatywne opinie, które ludzie mają na Twój temat, czy traktujesz je jako nawigację do dalszych działań i ruszasz dalej? Okazuje się, że tak jak Ty możesz mieć problem z słuchaniem odmowy, tak samo Twój rozmówca może mieć problem z jej zwerbalizowaniem. Słowo „nie” zdaje się być jednym z najbardziej problematycznych, mimo że jednym z najkrótszych, słów w zawartych w słownikach z całego świata. Nie lubimy go wypowiadać, bo boimy się bycia postrzeganymi jako egoiści, urażenia bliskich czy odrzucenia. Nie lubimy go słuchać, bo mamy wrażenie, że zawiera się w nim negatywny przekaz na nasz temat oraz że bezpowrotnie tracimy szanse na osiągnięcie tego, o czym marzymy. Co zrobić, kiedy jednak będziemy musieli się z nim skonfrontować? Oto krótka lekcja umiejętnego przyjmowania odmowy i wyciągania ze słowa „nie” tego, co w nim najlepsze.

Zdjęcie Toa Heftiba/ Unsplash

Słuchaj uważnie Czy Twoje uszy odmawiają współpracy, jak tylko usłyszysz te 3 magiczne litery? To błąd. Wsłuchanie się w motywy naszego rozmówcy może bardzo szybko sprawić, że przestaniesz traktować odmowę deprecjonująco. Mówiąc wprost – nie jesteś pępkiem świata i nie każda historia jest o Tobie. Może ktoś nie może się spotkać, bo jest przemęczony i stara się priorytetyzować czas na odpoczynek. Może ktoś nie pożyczy Ci pieniędzy na rozwój Twojego biznesu, bo w pandemicznym kryzysie sam ledwo wiąże koniec z końcem. A może komuś nie podoba się Twoja fryzura (a nie Ty w całości), bo po prostu ma inny gust – i pełne do tego prawo. Jeśli z otwartością wsłuchasz się w argumenty drugiej strony, nie pozostawisz swojej głowie przestrzeni do niedopowiedzeń, a te jak wiadomo to bardzo podatny grunt to siania wątpliwości względem samego siebie.

Poproś o feedback Jeśli odmowa składa się, cóż, po prostu z samej odmowy, poproś o feedback. Zaznacz, że szanujesz decyzję drugiej strony, ale uargumentowanie jej pozwoli Ci lepiej zrozumieć stojące za nią motywy. Dzięki temu stworzysz sobie przestrzeń do refleksji, która może zaprocentować jakimiś wskazówkami na przyszłość. Niech lęk przed tym, że możesz usłyszeć coś negatywnego o sobie nie zablokuje Cię przed zadaniem pytania „dlaczego?”. Dlaczego nie warto się mu poddawać? Przeczytaj jeszcze raz pierwszą poradę. 

Zdjęcie Xavi Cabrera/ Unsplash

Potraktuj jako wskazówki do działania Podejdź do odmowy konstruktywnie. Zamiast obrażać się za wytykanie jakichś niedociągnięć w ramach feedbacku, uczciwie je przeanalizuj. Może faktycznie Twoje zachowanie nie było najwyższych lotów? Może Twojemu świetnie rokującemu projektowi naprawdę jeszcze czegoś brakuje? Niektórzy dopatrują się w odmowie źródła wdzięczności, bo uczciwe rady związane z tym, jak możemy być jeszcze lepsi lub zrobić coś lepiej pojawiają się naprawdę rzadko, a do tego są na wagę złota. Wyciągnij więc z nich to, co najlepsze i jeśli widzisz ich słuszność, zacznij wcielać w życie jak najszybciej. 

Podziękuj i nie pal mostów Boisz się, że odmowa jest równoznaczna z zamknięciem się jakichś drzwi na zawsze? Nie pozwól, żeby siłą, która je zatrzaśnie, było Twoje własne ego. Jeśli usłyszysz słowo „nie”, nie wzruszaj ramionami w akcie obrazy ani nie próbuj udowodnić swojej wyższości. Ta sytuacja nie musi oznaczać zakończenia, a jedynie zawieszenie relacji – jeśli będziesz próbować wrócić do tematu za kilka dni, tygodni czy miesięcy, dobrze byłoby, żeby zawczasu most  prowadzący do niego nie spłonął ogniem piekielnej urazy. Podziękuj za poświęcony czas oraz za wskazówki, jeśli takie się pojawiły. Zasygnalizuj, że będziesz próbować uzyskać pozytywną odpowiedź za jakiś czas, ale zrób to nienachalnie. Pokaż klasę, dzięki której pozostawisz po sobie dobre wrażenie i dasz podwaliny do bardziej owocnych odpowiedzi na przyszłość.

Zdjęcie Haley Lawrence/ Unsplash

Nie popadaj w katastroficzne myślenie To jeden z najpopularniejszych błędów poznawczych, o których więcej pisaliśmy TUTAJ: Nie pozwól, żeby jedna odmowa wykształciła w Tobie mechanizm obronny w postaci przekonania, że teraz na każde Twoje pytanie będziesz słyszeć słowo „nie”. Pamiętaj, że to my sami często stajemy się przeszkodami na drodze do własnego rozwoju, a mechanizmy warunkujące błędy poznawcze uruchamiane są z automatu, poza naszą świadomością. W dłuższej perspektywie mogą determinować to, w jaki sposób zmienia się nasze poczucie własnej wartości lub ewoluują relacje.

Konfrontowanie się z odmową bywa wrogiem wzmacniania pewności siebie. Boisz się, że może to dotyczyć również Ciebie? Zacznij ją świadomie budować! O zaskakujących źródłach wysokiego poczucia własnej wartości więcej przeczytasz TUTAJ.

Monika Dąbrowska

Monika Dąbrowska

Odkąd pamiętam moje życie było związane z pracą nad ciałem – najpierw pływałam, potem grałam w siatkówkę, równolegle zakochałam się w nartach, a wreszcie trafiłam na jogę i przy niej pozostanę już na zawsze. To był mój pierwszy przemyślany krok w holistycznej pracy nad sobą. Po nim nastąpiły kolejne, odżywianie, świadoma pielęgnacja, praca nad emocjami, własnymi barierami i wiele innych. Gdzieś pośrodku tej drogi zrodził się pomysł na portal Twig.pl, który ma być inspiracją dla innych (i dla mnie) do wprowadzania dobrych praktyk w codzienności. Rozpoczynając ten projekt zostawiłam za sobą dotychczasowe życie zawodowe związane z marketingiem i reklamą i pracą w takich branżach jak moda i uroda. Na co dzień nie mogę żyć bez książki, filmu i teatru. Na mojej ścieżce edukacji pojawiła się nawet szkoła aktorska, pierwsza życiowa lekcja otwartości. Kolejne odebrałam podróżując. Coraz więcej miejsca w moim życiu zajmuje natura. Latem uciekam z Warszawy (w której mieszkam) nad Narew, gdzie trochę zdradzam jogę pływając na wakeboardzie albo po prostu gapiąc się w słońce.