Strona intenetowa używa plików cookies w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Kliknij tutaj, żeby dowiedzieć się jaki jest cel używania cookies oraz jak zmienić ustawienia cookies w przeglądarce. Więcej informacji znajdą Państwo w zakładce Polityka Prywatności.

Rozumiem
Umysł - Rozwój osobisty
26.11.2022

Kierunek uważność na siebie w domu

Kierunek uważność na siebie w domu
Zdjęcie Mathilde Langevin/ Unsplash
Zdjęcie Mathilde Langevin/ Unsplash

Na Twojej liście self- care jest zielone smoothie i szczotkowanie na sucho? Super. To ważne, żeby o siebie dbać. Dbać prawdziwie, w pełni, z uważnością. Jak wygląda Twoja pełnia? Co myślisz między jednym a drugim łykiem koktajlu? Jaki obraz masz w głowie, kiedy przed szczotkowaniem patrzysz na swoje ciało w lustrze? W tych wszystkich małych chwilach kryje się uważność. Warto o niej pamiętać każdego dnia.

Co daje codzienna uważność?

Wczytując się w definicję mindfulness, opublikowaną na stronie American Psychological Association, uwagę przykuwa zdanie „umiejętność odnoszenia się do siebie i innych z życzliwością, akceptacją i współczuciem”. Uważność to praktyka, czyli coś, co możesz wypracować. Jak często, kiedy siadasz do medytacji, jesz zdrowy posiłek czy wchodzisz na matę kierujesz się nie tylko chęcią osiągnięcia rezultatów, ale po prostu życzliwością, uważnością na swoje potrzeby? Jak często jesteś dla siebie przyjacielem, który małymi, codziennymi gestami daje wyraz dbałości o własne dobro. Dziś postanowiliśmy skupić się na tych momentach w ciągu dnia, które w sposób niezauważony mogą stawać się przestrzenią do umniejszenia, zaniedbania czy zapomnienia o sobie. Zwróć uwagę, czy w Twojej domowej codzienności jest miejsce na uważność, zadając sobie poniższe pytania:

W czym śpisz?

Sen to czas na to, aby dać ciału maksimum komfortu. Wywietrzenie sypialni, zakręcenie kaloryfera, żeby się nie przegrzać, świeża pościel, może nawet aromaterapeutyczna świeca paląca się koło łóżka – to wszystko na pewno stworzy atmosferę sprzyjającą relaksowi. A gdzie (poza tym, że w owym łóżku) jest w tym wszystkim Twoje ciało? Czy świadomie wybierasz to, w co je ubierzesz do snu? A może postawisz na opcję nagości, żeby odnaleźć się w pełni fizycznej swobody? Jak widzisz, nie chodzi o to, aby do snu ubierać się „ładnie”, można nie ubierać się wcale. Ale warto poświęcić czas na to, aby świadomie wybrać to, co da największą przyjemność. Zastanów się, jak dużo czasu poświęcasz czasem na przygotowanie swojego stroju na dzień. Jak dużą rolę odgrywa to, że zobaczą Ciebie inni? W nocy ubierasz się przede wszystkim dla siebie i swojego komfortu, zrób to z uważnością. 

Jak przygotowujesz posiłek tylko dla siebie?

Jak, gdzie i co jesz, kiedy jesz w pojedynkę? Czy jesteś w stanie zmotywować się do przygotowania smacznego, pożywnego, wyjątkowego, zaserwowanego z sercem posiłku, kiedy gotujesz tylko dla siebie? Badania pokazują, że osoby żyjące w pojedynkę jedzą mniej owoców i warzyw, częściej odgrzewają kupione, gotowe posiłki i zjadają w pośpiechu większe porcje. Główne powody? Brak motywacji, szkoda czasu, i poczucie, że nikt tego i tak nie doceni… Jak to nikt? Nie jesteś „nikt”, więc spróbuj zadbać o siebie dokładnie tak samo, jak chcesz zadbać o najbliższe Ci osoby. Postaraj się  wybrać, przygotować i zjeść chociaż jeden posiłek dziennie, który będzie wyrazem troski, czy spełnieniem Twoich kulinarnych zachcianek. Przypominamy, że gotowanie wcale nie musi być trudne i czasochłonne. Na zachętę podrzucamy Ci nasze przepisy na 7 sosów, które urozmaicą nawet najnudniejsze postawy. Znajdziesz je TU. Mamy nadzieję, że pomogą Ci się rozsmakować w czasie sam na sam ze sobą. 

Co  myślisz, kiedy widzisz siebie w lustrze?

Wystarczy jedna myśl, żeby wywołać całą lawinę negatywnych emocji. Mała myśl, nie zawsze świadoma, być może pojawiająca się już na zasadzie odruchu, który tkwi w Twojej głowie od lat. Zastanów się, czy nie aktywuje się wtedy, gdy widzisz swoje odbicie. Co pojawia się w Twojej głowie, kiedy Twoja postać – twarz czy nagie ciało – migną Ci w lustrze? Czy znajdujesz przestrzeń na uśmiech czy wchodzisz w rolę krytyka? A może nie myślisz nic, bo Twoja fizyczność jest oswojona i nieabsorbująca? Następnym razem, kiedy staniesz przed lustrem, zastanów się, kogo w nim widzisz: przyjaciela czy wroga. Postaraj się codziennie, nawet małymi krokami odnajdywać tego pierwszego.

Czy z czułością dotykasz ciała podczas pielęgnacji?

Czas spędzony w łazience to świetny moment na pobycie ze swoją fizycznością. Zrzucasz ubrania, odcinasz bodźce i dotykasz się, żeby dokładnie umyć lub nałożyć balsam do ciała. A gdyby do tego bardzo pragmatycznego działania dołożyć odrobinę uważności? Dotykać się tak, żeby się uziemić, lepiej poznać, świadomie utulić? Nawet w ciągu kilku minut szybkiego prysznica można zrobić coś, co będzie dobre i przyjemne, chociażby natrzeć się ulubionym olejkiem do mycia. Taka uważność to świetna metoda na zaprzyjaźnianie się z własną nagością. O tym, jak jeszcze można to robić, więcej piszemy TU.

O czym myślisz tuż przed zaśnięciem?

Jeśli zaczynasz dzień od chwili mindfulness przeznaczonego na medytację, praktykę wdzięczności czy ulubiony rytuał, z pewnością wiesz, jak bardzo tych kilka minut wpływa na Twój nastrój przez resztę dnia. Nie ograniczaj się zatem tylko do poranków i świadomie selekcjonuj to, co wpuszczasz do swojej głowy tuż przed snem. Manifestuj, planuj, marz, doceń siebie za coś, co wydarzyło się podczas kończącego się dnia, a gwarantujemy, że ten następny zacznie Ci się przyjemniej! 

Trudno skupić Ci się na byciu tu i teraz, a Twoja głowa jest często zaprzątniętą rozpamiętywaniem negatywnych zdarzeń z przeszłości. W uporządkowaniu tego, co było, mogą pomóc Ci książki dotykające tematu traumy. Naszą selekcję tych, które warto przeczytać dla lepszego zrozumienia mechanizmów związanych z jej oswajaniem i przepracowywaniem znajdziesz TU.

Monika Dąbrowska

Monika Dąbrowska

Odkąd pamiętam moje życie było związane z pracą nad ciałem – najpierw pływałam, potem grałam w siatkówkę, równolegle zakochałam się w nartach, a wreszcie trafiłam na jogę i przy niej pozostanę już na zawsze. To był mój pierwszy przemyślany krok w holistycznej pracy nad sobą. Po nim nastąpiły kolejne, odżywianie, świadoma pielęgnacja, praca nad emocjami, własnymi barierami i wiele innych. Gdzieś pośrodku tej drogi zrodził się pomysł na portal Twig.pl, który ma być inspiracją dla innych (i dla mnie) do wprowadzania dobrych praktyk w codzienności. Rozpoczynając ten projekt zostawiłam za sobą dotychczasowe życie zawodowe związane z marketingiem i reklamą i pracą w takich branżach jak moda i uroda. Na co dzień nie mogę żyć bez książki, filmu i teatru. Na mojej ścieżce edukacji pojawiła się nawet szkoła aktorska, pierwsza życiowa lekcja otwartości. Kolejne odebrałam podróżując. Coraz więcej miejsca w moim życiu zajmuje natura. Latem uciekam z Warszawy (w której mieszkam) nad Narew, gdzie trochę zdradzam jogę pływając na wakeboardzie albo po prostu gapiąc się w słońce.