Strona intenetowa używa plików cookies w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Kliknij tutaj, żeby dowiedzieć się jaki jest cel używania cookies oraz jak zmienić ustawienia cookies w przeglądarce. Więcej informacji znajdą Państwo w zakładce Polityka Prywatności.

Rozumiem
Ciało - Odżywianie
28.04.2021

Kremowany, nektarowy czy Manuka? Mini przewodnik po rodzajach miodów

Kremowany, nektarowy czy Manuka? Mini przewodnik po rodzajach miodów
Zdjęcie Canva
Zdjęcie Canva

Wbrew popularnemu powiedzeniu miód nie jest dobry jedynie na serce. To pszczele dziedzictwo od wieków wykorzystywane jest jako remedium dla zdrowia i urody. Nasz kraj wiedzie w tej dziedzinie prym. Tradycja bartnictwa, wytwarzania miodów pitnych, sięga jeszcze czasów słowiańskich, a obecnie w Polsce znajduje się blisko 1/10 wszystkich uli w Unii Europejskiej. Aby wiedzieć, jakie miody dokładnie kupujemy, rozszyfrowujemy popularne nazwy pojawiające się na etykietach. 

Słodki, słodszy, najsłodszy! 

Na początek krótka lekcja tego, jak powstaje miód. Jest on wytwarzany przez pszczoły miodne z  dwóch źródeł: nektaru kwiatów lub soku, który pszczoły pozyskują we współpracy z innymi owadami, wysysających soki z żywych części roślin. Pszczoły zbieraczki, odpowiedzialne za pozyskanie surowca, transportują go do ula, a następnie przekazują pszczołom robotnicom. Te najpierw wzbogacają nektar enzymami i kwasami organicznymi, które znajdują się w ich gruczołach, a następnie umieszczają go w zagłębieniach plastra miodu. Nie trafia on tam jednak na stałe – małe robotnice nieustannie przenoszą go z jednej części plastra do kolejnej, wzbogacając go o kolejne dawki enzymów i kwasów, w oczekiwaniu na moment, kiedy formujący się miód dojrzeje. W ostatniej fazie produkcji zasklepiają komórkę plastra odrobiną wosku, który staje się blokadą dla wilgoci i zanieczyszczeń. Po odwirowaniu miód jest gotowy do przelania do słoików, sprzedawania i co najważniejsze, rozkoszowania się słodkim smakiem. 

Słoik miodu
Zdjęcie Canva

Miodowe właściwości 

Miód uwielbiany jest za swoje walory smakowe, ale nie można odmówić mu również korzystnego wpływu na zdrowie

Przyśpiesza gojenie się ran i regenerację naskórka, 

Działa antyzapalnie i nawilżająco, 

Wspiera odporność organizmu, 

Reguluje pracę układu trawiennego, 

Jest bogactwem antyoksydantów,

Znajdziemy w nim szereg niezbędnych składników odżywczych: witamin C, B1, B2, B6, H, kwas foliowy, kwas pantotenowy, potas, wapń, chlor, magnez, mangan, żelazo oraz aminokwasy takie jak alanina, leucyna, glutamina, arginina, metionina, aspargina czy cystyna.

Czytając etykiety miodu czasami jednak można pogubić się w ocenie tego, co właściwie znajduje się w środku i czym wybierany przez nas produkt różni się od pozostałych miodów na półce. Aby ułatwić Ci wybór podczas kolejnych zakupów, rozszyfrowujemy, co kryje się za 4 popularnymi hasłami pojawiającymi się na słodkich etykietach:

Miód spadziowy

Ten rodzaj miodu wytwarzany jest ze spadzi, czyli soku drzewnego, który zostaje zebrany i przetworzonym przez pszczoły. Sok ten pojawia się głównie latem w postaci kropelek na powierzchni drzewa. Miód spadziowy powstaje ze spadzi zarówno drzew liściastych, jak i iglastych. Charakteryzuje się głębokim kolorem i intensywniejszym, aromatycznym zapachem z wyczuwalnymi nutami żywicy i igliwia. Jest miodem ciężkim, o gęstej i lepkiej konsystencji. 

Miód nektarowy

Jak sama nazwa wskazuje, powstaje on z roślin wydzielających nektar, takich jak akacja czy lipa. Nektarem nazywamy wydzielinę gruczołów roślin, o intensywnym, słodkim, wabiącym pszczoły zapachu i smaku. Ten rodzaj miodu wyróżnia się jaśniejszym kolorem i większym niż ten spadziowy poziomem płynności, a smak różni się w zależności od gatunków kwiatów, z których został zebrany nektar. 

Drewniana pałeczka do miodu
Zdjęcie Calum Lewis/ Unsplash

Miód kremowany

Nie lubisz, kiedy Twój miód z czasem traci płynną konsystencję, staje się twardy i trudny do rozsmarowania? Wybierz miód kremowany! Kremowanie to proces, dzięki któremu miód zachowuje swoją płynną konsystencję i nie krystalizuje się, niezależnie od zmieniających się czynników zewnętrznych, takich jak wilgotność czy temperatura. Uzyskanie kremowej konsystencji nie odbywa się przy jednoczesnej utracie jakości miodu – poddany takiej obróbce miód zachowuje wszystkie swoje właściwości zdrowotne i odżywcze. Proces ten polega na mechanicznym mieszaniu świeżo pozyskanego, jeszcze płynnego miodu, aż do momentu  kremowej krystalizacji. Odbywa się on bez udziału jakichkolwiek sztucznych dodatków, dzięki czemu uzyskany produkt to 100% miodu w miodzie. 

Miód Manuka

Jego nazwa wzięła się od nazwy krzewu, występującego naturalnie w Nowej Zelandii i Australii. To właśnie z niego na przełomie wiosny i lata pszczoły zbierają nektar, który później przerabiają na ten niezwykle popularny rodzaj miodu. Za jego silniejsze niż w przypadku innych rodzajów miodów właściwości prozdrowotne odpowiedzialna jest wysoka zawartość methylglyoxalu, naturalnie występującego związku chemicznego nazywanego w skrócie MGO. To właśnie od jego ilości (znajdujące się na opakowaniu rozróżnienie na MGO 30+, 100+, 250+, 400+ i 550+ oznacza, że produkt ten zawiera nie mniej niż wskazaną ilość methylglyoxalu w miligramach na kilogram miodu) uzależniona jest skuteczność oraz cena miodu. Związek ten został po raz pierwszy wyizolowany i przebadany przez niemieckiego profesora Thomasa Henlego w 2007 roku. Badania sugerują, że methylglyoxal może mieć dużo silniejsze właściwości antybakteryjne, regenerujące i przeciwutleniające niż inne rodzaje miodów, jest również odporny na działanie ciepła, światła, enzymów i płynów ustrojowych.

Miód Manuka
Zdjęcie Manuka Doctor

Sztuczny miód 

Oszczędność informacji na etykiecie, dzięki którym można dowiedzieć się więcej o sposobie pozyskania miodu, może sugerować, że mamy do czynienia ze sztucznym produktem. Mimo podobnego smaku i  konsystencji ten rodzaj miodu jest w pełni syntetyczny, na próżno jest też szukać w nim jakichkolwiek substancji odżywczych. Jest jedynie źródłem energii, pozyskiwanej przede wszystkim z sacharozy i produktów jej rozpadu. Poza tym rodzajem cukru w składzie sztucznego miodu możemy znaleźć też syrop skrobiowy, ryżowy, kukurydziany, karmel czy substancje zapachowe. Ten rodzaj miodu nie ulega naturalnej krystalizacji, niektórzy producenci w celu upodobnienia go do naturalnych produktów, utwardzają go przy pomocy chemicznych substancji. Jak wynika z badań, miód jest 3-im najczęściej podrabianym produktem spożywczym na świecie, ustępując miejsca jedynie oliwie z oliwek i mleku. Aby uniknąć zakupu bezwartościowego produktu, dokładnie przeczytaj informacje o pochodzeniu i skład produktu. Jeśli znajdziesz w nim cukier, syrop glukozowo-fruktozowy lub inne słodziki, to sygnał, żeby odłożyć go z powrotem na półkę. 

Uwielbiamy miód po prostu jeść, ale nie zapominamy o jego dobroczynnym działaniu na ciało od zewnątrz. Chcesz, aby Twoja skóra nabrała blasku i stała się bardziej nawilżona? Dodaj łyżkę miodu do domowej maseczki! Nasze przepisy na wiosenną pielęgnację, którą możesz wykonać samodzielnie w domu, znajdziesz TUTAJ

Monika Dąbrowska

Monika Dąbrowska

Odkąd pamiętam moje życie było związane z pracą nad ciałem – najpierw pływałam, potem grałam w siatkówkę, równolegle zakochałam się w nartach, a wreszcie trafiłam na jogę i przy niej pozostanę już na zawsze. To był mój pierwszy przemyślany krok w holistycznej pracy nad sobą. Po nim nastąpiły kolejne, odżywianie, świadoma pielęgnacja, praca nad emocjami, własnymi barierami i wiele innych. Gdzieś pośrodku tej drogi zrodził się pomysł na portal Twig.pl, który ma być inspiracją dla innych (i dla mnie) do wprowadzania dobrych praktyk w codzienności. Rozpoczynając ten projekt zostawiłam za sobą dotychczasowe życie zawodowe związane z marketingiem i reklamą i pracą w takich branżach jak moda i uroda. Na co dzień nie mogę żyć bez książki, filmu i teatru. Na mojej ścieżce edukacji pojawiła się nawet szkoła aktorska, pierwsza życiowa lekcja otwartości. Kolejne odebrałam podróżując. Coraz więcej miejsca w moim życiu zajmuje natura. Latem uciekam z Warszawy (w której mieszkam) nad Narew, gdzie trochę zdradzam jogę pływając na wakeboardzie albo po prostu gapiąc się w słońce.