Strona intenetowa używa plików cookies w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Kliknij tutaj, żeby dowiedzieć się jaki jest cel używania cookies oraz jak zmienić ustawienia cookies w przeglądarce. Więcej informacji znajdą Państwo w zakładce Polityka Prywatności.

Rozumiem
Umysł - Rozwój osobisty
29.11.2020

Nie możesz ruszyć w kierunku życiowych zmian? Poznaj najczęstsze blokady.

Nie możesz ruszyć w kierunku życiowych zmian? Poznaj najczęstsze blokady.
Zdjęcie Joshua Rawson-Harris/ Unsplash
Zdjęcie Joshua Rawson-Harris/ Unsplash

Poza codzienną praktyką wdzięczności, na którą składa się wypunktowywanie tego, co jest dla nas ważne tu i teraz, pewnie wielu z was regularnie analizuje drugą, sekretnie skrywaną osobistą listę „na przyszłość”. Plany, marzenia, wszystko to,  czego chcielibyście w życiu doświadczać, ale…boicie się wyjść temu naprzeciw? 

Postanowienia nie tylko noworoczne 

Jak często zdarza Ci się podjąć decyzję o wprowadzeniu jakiejś życiowej zmiany z przeświadczeniem, że teraz już na pewno się za to zabierzesz? Na 100%. Tylko może nie od dziś. Od poniedziałku. Najlepiej następnego. Albo tego, kiedy bardziej się wyśpisz. A najlepiej, kiedy zrobi się cieplej, bo wiadomo, że w słońcu człowiek ma więcej energii, więc wtedy na pewno się uda. Nie dość, że  w ten sposób nie osiągasz zamierzonych celów, no bo jak można znaleźć się na mecie, skoro nawet nie próbuje się przekroczyć linii startu, to jeszcze fundujesz sobie podwójną frustrację wynikającą z faktu, że ZNÓW nic się nie zmieniło. Rozumiemy, czasem mimo najlepszych chęci coś realnie możne stanąć na drodze do realizacji planów. Ale bardzo często jest tak, że sami stwarzamy sobie blokady, progi, których w danej chwili nie mamy możliwości przeskoczyć. Czasem urastają do takich rozmiarów, że poza wizją lepszej przyszłości przysłaniają prawdziwy powód braku działań: lęk przed porażką.  Jeżeli regularnie wzdychasz do swoich marzeń i czekasz na dzień, kiedy po prostu się zrealizują, pamiętaj, że istnieje wielkie prawdopodobieństwo, że nic się nie zmieni, o ile Ty czegoś nie zmienisz. Zastanów się, czy wpadasz we własne sidła nieuzasadnionych wymówek.

Zdjęcie Anh Nguyen/ Unsplash

Brak czasu

Pamiętasz mem o tym, że dobra Beyonce też ma 24 godziny? Nawet przy najszczelniej wypełnionym grafiku można znaleźć chwilę, żeby być panem swojego czasu. Wszystko jest po prostu kwestią wyboru. A jeżeli zakładasz, że na pewno nie jesteś w stanie wygospodarować nawet chwili na codzienne treningi czy telefon do przyjaciółki, sprawdź swój raport tygodniowy dotyczący czasu spędzonego z nosem w telefonie. Czym jest kilka minut realnego zadbania o ciało i ducha wobec 1,5 godziny scrollowania przed snem? Pamiętaj, że wielkie sukcesy składają się z regularnego podejmowania nawet najmniejszych kroków. Jak zatem możesz udowodnić sobie, że masz czas? 

– Wprowadź w życie codzienną zasadę „10 minut dla mnie”. Wyłączasz telefon, zamykasz komputer i z zegarkiem w ręku (możesz nawet włączyć stoper) poświęcasz ten czas na zbliżenie się do realizacji swojego planu czy marzenia. Jakkolwiek go nie spędzisz, gwarantujemy, że poza realną cegiełką do zmiany dasz sobie porządny zastrzyk energii. Bo nic nie działa równie stymulująco jak poczucie brania spraw w swoje ręce.

Zacznij wcześnie wstawać. Nie musisz od razu fundować sobie rygorów godnego mnicha, po prostu ustaw budzik troszeczkę wcześniej. Zyskane w ten sposób kilka minut może sprawić, że zaczniesz dzień w spokoju, z odhaczonym „robię coś dla siebie” już na starcie. Możesz skorzystać z naszych rad o tym, jak wstawać wcześniej – znajdziesz je TU. O motywacji do porannego wstawania pisaliśmy też TU.

Postaw na efektywność i działanie. Nawet kilka minut dobrze dobranego treningu w przerwie od pracy może długofalowo poprawić Twoją formę, samopoczucie i sylwetkę. Nie wiesz, jak się za to zabrać? Skorzystaj z naszych porad na 5 – minutowy trening, który znajdziesz TU .

Brak środków

Czy wydaje Ci się, że nie możesz zabrać się za ćwiczenia, dopóki nie skompletujesz wszystkich ciuchów z najnowszej kolekcji znanej marki sportowej i nie zaopatrzysz się w akcesoria godne siłowni z wyższej półki? A może nie otworzysz swojego biznesu, bo nie stać Cię na sfinansowanie tego, jak powinien wyglądać w finalnej formie? Pamiętaj, że potrzeba jest matką wynalazków, a jeśli jest problem, to znaczy, że na pewno jest na niego (tanie) rozwiązanie. Na przykład takie: 

Jeśli będziesz dobrze się czuć w swoim ciele – a gwarantujemy, że ruch potrafi w 100% wpłynąć na samopoczucie – to, w jakich legginsach będziesz się stawiać na macie będzie mieć drugorzędne znaczenie. Nie stać Cię na karnet na ćwiczenia? Skorzystaj z bogactwa Internetu, tysiące trenerów wszelkich specjalności tylko czekają, aż zwiększysz liczbę odsłon na ich profilu. Nie masz sprzętów? Zamiast hantli zainwestuj w 2 litrowe butelki (workout w duchu reuse? Lubimy to!), a zamiast baletowego drążka chwyć się krzesła. Pamiętaj, że to trening, a nie drogie akcesoria czynią mistrza. 

Nie stać Cię na skorzystanie z profesjonalnej porady biznesowej? Poszukaj internetowych grup wsparcia,  na których można wymieniać się usługami. Potrzebujesz szybkiego szkolenia z obsługi social mediów? Może w zamian za to możesz przygotować dla kogoś profesjonalną prezentację albo spersonalizowany plan dietetyczny? Pamiętaj, że Twoja wiedza i umiejętności mogą być dla kogoś na wagę złota!

Marzy Ci się zmiana wizerunku, ale nie możesz sobie pozwolić na zakupowe szaleństwo? Zamiast zacząć od kupowania, sprzedaj! Zrób przegląd szafy i zastanów się, co możesz wrzucić na grupy z ciuchami z drugiej ręki. A może zorganizuj wymiankę ze znajomymi i w końcu stań się szczęśliwym posiadaczem bluzki, która śniła Ci się po nocach?

Zdjęcie Eli Defaria/ Unsplash

Niskie poczucie własnej wartości

Kwitujesz sukcesy innych myślą „mi nigdy coś takiego się nie przytrafi”? Mimo wielu planów i pragnień zakładasz, że Twoje życie zamiast różami będzie usłane dywanem utkanym ze smutku i łez? Niskie poczucie własnej wartości i wynikające z niego przekonanie, że nie jest się wystarczająco dobrym / ładnym / mądrym / zaradnym / lubianym/ możemy tak bez końca, ale chyba już wiesz, o co nam chodzi / może sprawić, że popularny slogan reklamowy o byciu czegoś wartym będzie brzmiał dla Ciebie równie abstrakcyjnie jak wizja najazdu UFO. Jak możesz zacząć odbudowywać wiarę we własnej siły?

Stawiaj na codzienną praktykę self love. Przygotowaliśmy mini poradnik, który pomoże Ci wejść do świata okazywania sobie troski, czułości i pozytywnych emocji. Szczegóły znajdziesz TU.

Jeśli Twój wewnętrzny głos powtarza Ci rzeczy, które sprawiają, że Twoja pewność siebie szybuje w kierunku dna Rowu Mariańskiego,  dopuść do głosu inne. Porozmawiaj z przyjacielem, partnerem czy rodzicem i przyjmij z otwartością to, co dobrego mają do powiedzenia na Twój temat.

Skorzystaj z pomocy specjalisty. Regularna praca nad wzmocnieniem swojego „ja” z psychologiem czy coachem rozwojowym może sprawić, że odkryjesz w sobie pokłady wewnętrznej siły. Tylko najpierw dzięki umiejętnie dobranym narzędziom psychologicznym zrzuć z siebie ciężar, który je przygniata. 

Budowaniu poczucia własnej wartości poświęciliśmy osobne artykuły. Jeden z nich znajdziesz TU.

Przekonanie o byciu skazanym na porażkę

Jack’a Canfield’a, autora bestsellerowych książek z dziedziny rozwoju osobistego takich jak „Chicken soup for the soul” czy „Zasady Canfield’a”  pewnie nikomu nie trzeba przedstawiać. Zanim jednak jego książki trafiły na szczyty najbardziej poczytnych poradników na całym świecie, katapultując go do bardzo przyjemnego grona multimilionerów, projekt jego pierwszej książki został odrzucony przez ponad 120 wydawnictw! Zamiast zastanawiać się, jak mogłoby wyglądać jego życie, gdyby po drodze odpuścił, porzuć przekonanie, że jeśli Tobie nie udało się raz, to na pewno nie będzie udawać się zawsze. Twoja próba realizacji planu przyniosła porażkę? Powściekaj się, popłacz, jeśli potrzebujesz, otrzep się, wyciągnij wnioski i ruszaj po zwycięstwo: 

Włącz analityczne myślenie. Może to, że nie udało Ci się czegoś zrealizować, wcale nie wynika z faktu, że cały świat jest przeciwko Tobie, tylko z jakiegoś błędu w działaniu? Rozłóż sytuację na części pierwsze i postaraj się działać dalej z planem w wydaniu drugim, poprawionym.

Naucz się prosić o pomoc. Może nie udaje Ci się osiągnąć celu, bo nie masz do tego wystarczających kompetencji? To przecież nic złego, nie każdy musi być dobry we wszystkim. Dla zaoszczędzenia czasu i negatywnych emocji zastanów się, czy na pewno masz wszelkie narzędzia niezbędne do działania. Jeśli nie, pomyśl, do kogo możesz się zwrócić o pomoc, poradę, czy szybki kurs. 

– Przestań zakładać, że inni odnoszą sukces przy pierwszej próbie. Ludzie już tak mają, że chwalą się tym, co dobre, ale gwarantujemy, że kluczowe w osiągnięciu sukcesu jest to, czego bardzo często nie widać na uśmiechniętych zdjęciach na social mediach: determinacja, nieprzespane noce i umiejętność odbicia się od dna.  

Zdjęcie Sammie Vasquez/ Unsplash

Lęk przed tym, co pomyślą inni

Strach przed ośmieszeniem lub dyskredytacją w oczach innych paraliżuje Cię tak bardzo, że boisz się nawet powiedzieć głośno o swoich planach, a co dopiero przystąpić do ich realizacji? Pamiętaj, że za kilka dekad to Ty – a nie mama, babcia, nauczyciel ze szkoły czy nawet serdeczny przyjaciel – będziesz się konfrontować z podsumowaniem pt. „czy moje życie było szczęśliwe?”. Jest wielkie prawdopodobieństwo, że im mniej będzie wypełnione próbami zadowolenia innych (a „inni” to nie tylko bardzo liczna, ale również często posiadająca sprzeczne wyobrażenia o tym, co dla nas jest najlepsze, grupa), tym bardziej twierdząca będzie odpowiedź.  Jak możesz zatem zacząć przezwyciężać strach?

Mów głośno o tym, czego chcesz. Dzięki opowiadaniu na głos o swoich planach nie tylko oswajasz siebie i innych z tym, że są, ale po prostu wysyłasz je w świat. Może dzięki temu usłyszy o nich ktoś, kto pomoże Ci w ich realizacji?  

– Naucz się odmawiać. Jeśli słyszysz rady, z których nie chcesz skorzystać, nie uciekaj w kurtuazję. Pamiętaj, że koniec końców ludzie, którym na Tobie zależy najbardziej chcą widzieć Ciebie w pełni szczęścia. A co może dać go więcej niż spełnianie marzeń?

Często im bardziej nam na czymś zależy, tym trudniej jest się nam do tego zabrać. Pamiętaj jednak, że strach ma wielkie oczy. Postaraj się założyć na nie różowe okulary i działaj tak konsekwentnie, aż osiągniesz cel. 

Monika Dąbrowska

Monika Dąbrowska

Odkąd pamiętam moje życie było związane z pracą nad ciałem – najpierw pływałam, potem grałam w siatkówkę, równolegle zakochałam się w nartach, a wreszcie trafiłam na jogę i przy niej pozostanę już na zawsze. To był mój pierwszy przemyślany krok w holistycznej pracy nad sobą. Po nim nastąpiły kolejne, odżywianie, świadoma pielęgnacja, praca nad emocjami, własnymi barierami i wiele innych. Gdzieś pośrodku tej drogi zrodził się pomysł na portal Twig.pl, który ma być inspiracją dla innych (i dla mnie) do wprowadzania dobrych praktyk w codzienności. Rozpoczynając ten projekt zostawiłam za sobą dotychczasowe życie zawodowe związane z marketingiem i reklamą i pracą w takich branżach jak moda i uroda. Na co dzień nie mogę żyć bez książki, filmu i teatru. Na mojej ścieżce edukacji pojawiła się nawet szkoła aktorska, pierwsza życiowa lekcja otwartości. Kolejne odebrałam podróżując. Coraz więcej miejsca w moim życiu zajmuje natura. Latem uciekam z Warszawy (w której mieszkam) nad Narew, gdzie trochę zdradzam jogę pływając na wakeboardzie albo po prostu gapiąc się w słońce.

Podobne artykuły

05.03.2020
Żegnamy Rok Świni.
Co to oznacza?
Umysł - Duchowość
05.03.2020
Smartfon i Twoje dziecko.
Poznaj 5 faktów.
Umysł - Relacje
05.03.2020
5 sygnałów, że jesteś w toksycznej pracy
Sprawdź czy dotyczą Ciebie.
Umysł - Rozwój osobisty