Strona intenetowa używa plików cookies w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Kliknij tutaj, żeby dowiedzieć się jaki jest cel używania cookies oraz jak zmienić ustawienia cookies w przeglądarce. Więcej informacji znajdą Państwo w zakładce Polityka Prywatności.

Rozumiem
Ciało - Pielęgnacja
30.08.2020
Piersi. Co wpływa na ich kształt i jak o nie dbać?
Piersi. Co wpływa na ich kształt i jak o nie dbać?
Zdjęcie Canva
Zdjęcie Canva

Symbol kobiecości, macierzyństwa, obiekt pożądania. Część ciała, która budzi tyle samo pozytywnego zainteresowania,  co dla nas, kobiet, zmartwień. Media przyzwyczaiły nas do ekspozycji idealnie symetrycznych, koniecznie dużych i jędrnych niezależnie od wieku biustów. Wizja piękna, ale czy rzeczywista? Biorąc pod uwagę to, że tak jak każda inna część naszego ciała, piersi narażone są na działanie szeregu czynników wpływających na ich kształt, wielkość czy symetrię, niekoniecznie. Nie oznacza to jednak, że nie warto o nie dbać. A jak to robić skutecznie? Odpowiedzi na to pytanie szukamy w dzisiejszym artykule. 

W związku z tym, że nasza ciała nie kształtują się w  perfekcyjnych odlewach, ale w wyniku mieszania się DNA, tak jak kolorem włosów, długością nóg czy wielkością dużego palca u stopy, różnimy się również kształtem piersi. Co więcej, same piersi często różnią się między sobą, bo nasze ciała nie są idealnie symetryczne.  Temu, co dostajemy w pakiecie z natury, możemy albo szkodzić, albo sprzyjać. W kwestii biustu warto zwrócić uwagę na czynniki takie jak:

1. Przeciążanie zawsze tego samego ramienia

To, na którym ramieniu nosimy torebkę, zazwyczaj kojarzymy z wygodą. A tak naprawdę to po prostu przyzwyczajenie, nad którym warto panować. Jeśli na co dzień nosimy bardzo ciężkie torebki, przeciążając tylko jedną stronę ciała, bardzo łatwo możemy doprowadzić do asymetrii w postawie. Ta, poza bólem, spowoduje również zmiany na poziomie estetycznym – przeciążone mięśnie będą się inaczej napinać, zmieniając również kształt piersi. Jeśli możesz, zamień torbę na plecak, który poza równomiernym rozłożeniem ciężaru będzie również wymuszał utrzymanie prostej postawy. A jeśli nie jesteś w stanie żyć bez torby, zamień jedną dużą na dwie mniejsze – taką, która dopełnia stylizację oraz bardziej praktyczną, typu worek, w której będziesz nosić część potrzebnych ci rzeczy. 

Zdjęcie Canva

2. Źle dobrany stanik

Znasz ten moment, kiedy odczuwasz ulgę ściągając biustonosz po całym dniu spędzonym poza domem. Jeśli w ciągu dnia odczuwasz duży dyskomfort nosząc bieliznę, ramiączka wrzynają się, czujesz za  duży ucisk pod biustem, który zostawia bolesne ślady lub masz poczucie, że Twoje piersi są dosłownie zgniecione (takie uczucie często towarzyszy noszeniu staników typu push up), to prawdopodobnie oznacza, że model lub rozmiar stanika nie odpowiada Twoim rzeczywistym, fizycznym potrzebom.  Bieliznę bardzo często kupujemy oczami, bo spełnia nasze wyobrażenia o tym, co jest seksowne. Jeśli jednak stronie estetycznej nie towarzyszy ta praktyczna, możemy narobić sobie więcej szkody i trwale zniekształcić piersi. Jeśli samodzielnie nie umiesz określić rozmiaru swoich piersi i dopasować do nich bielizny, skorzystaj z porady brafitterki. Jednorazowa konsultacja sprawi, że Twoje piersi będą wyglądać pięknie nawet wtedy, kiedy ściągniesz z nich rozbudzające zmysły koronki. 

3. Garbienie się

Kiedy regularnie się garbimy, nasze ramiona wysuwają się do przodu, kręgosłup wykrzywia, a klatka piersiowa zapada się.  Taka pozycja osłabia mięśnie piersiowe, które mają za zadanie utrzymywać nasz biust wysoko. 

4. Spanie na brzuchu

Ta pozycja z pewnością nie pomaga w utrzymaniu jędrności biustu, bo powoduje wielogodzinny nacisk na tkanki i mięśnie, które poddawane takiemu działaniu regularnie mogą się rozpłaszczyć lub rozsunąć asymetrycznie na boki.  Jeśli chcesz dbać o dekolt również w nocy, przyzwyczaj się do spania na plecach. Bonus będzie taki, że zredukujesz ilość zmarszczek powstających na twarzy – zdaniem kosmetologów i face coachów takie ułożenie ciała ma największe działanie antiage!

Zdjęcie Jana Sabeth/ Unsplash

5. Pomijanie piersi i dekoltu w czasie codziennej pielęgnacji

Skóra nawilżona to skóra jędrna, gładka i elastyczna. Przesuszenie natomiast to pierwszy stopień do zwiększenia jej wiotkości. Dlatego tak ważne jest, aby o skórę piersi odpowiednio dbać. Delikatny peeling, który złuszczy martwy naskórek, szczotkowanie na sucho oraz mocno nawilżający balsam do ciała to trójca święta w dbaniu o tę część ciała. Pamiętaj, żeby pielęgnować nie tylko same piersi, ale również skórę na dekolcie – traktuj ją jako swego rodzaju stelaż dla piersi. Im bardziej będzie elastyczna i gęsta, tym wyżej będzie podtrzymywać biust. 

6. Ekstremalne odchudzanie 

Skóra na piersiach jest cieńsza i bardziej delikatna niż na innych częściach ciała, przez co jest bardziej podatna na odkształcanie, i niestety mniej podatna na regenerację. Zamiast serwować jej terapię szokową, warto odchudzać się z głową, dając tkance łącznej i skórze czas na adaptację. Pamiętaj, że piersi ze względu na ciężar są bardzo podatne na działanie grawitacji, a rozciągniętej tkance trudniej z nią walczyć. 

7. Brak sportu

Często zapominamy o tym, że piersi to też mięśnie, i tak jak każde inne mięśnie można stymulować je za pomocą sportu. Ćwiczenia dedykowane tej części ciała nie muszą być skomplikowane, żeby dawać efekty. Do naszych ulubionych należą: pompki opierając się o ścianę, ściskanie wyciągniętymi dłońmi piłki pilatesowej i naciąganie gumy treningowej.  Jest ogień! 

Jeżeli chcesz wprowadzić ruch do swojego życia, ale ciągle coś staje na przeszkodzie, to koniecznie zajrzyj do naszego artykułu tu.

Równie ważne jak te fizyczne zmiany okolic dekoltu są dla nas psychiczne konsekwencje tego, jaki stosunek mamy do własnego biustu. Wszystkie powyższe wskazówki traktujemy jako sposób na troskę o ciało, które przecież mamy tylko jedno. I właśnie dlatego, że mamy je jedno, warto kochać je i traktować z czułością niezależnie od tego, jaki jest jego poziom jędrności, gibkości czy chudości.  Stosujmy je więc, bo możemy – poświęcić sobie czas, uwagę, rozpieścić się, a nie dlatego, że musimy w sobie cokolwiek zmienić. 

Monika Dąbrowska

Monika Dąbrowska

Odkąd pamiętam moje życie było związane z pracą nad ciałem – najpierw pływałam, potem grałam w siatkówkę, równolegle zakochałam się w nartach, a wreszcie trafiłam na jogę i przy niej pozostanę już na zawsze. To był mój pierwszy przemyślany krok w holistycznej pracy nad sobą. Po nim nastąpiły kolejne, odżywianie, świadoma pielęgnacja, praca nad emocjami, własnymi barierami i wiele innych. Gdzieś pośrodku tej drogi zrodził się pomysł na portal Twig.pl, który ma być inspiracją dla innych (i dla mnie) do wprowadzania dobrych praktyk w codzienności. Rozpoczynając ten projekt zostawiłam za sobą dotychczasowe życie zawodowe związane z marketingiem i reklamą i pracą w takich branżach jak moda i uroda. Na co dzień nie mogę żyć bez książki, filmu i teatru. Na mojej ścieżce edukacji pojawiła się nawet szkoła aktorska, pierwsza życiowa lekcja otwartości. Kolejne odebrałam podróżując. Coraz więcej miejsca w moim życiu zajmuje natura. Latem uciekam z Warszawy (w której mieszkam) nad Narew, gdzie trochę zdradzam jogę pływając na wakeboardzie albo po prostu gapiąc się w słońce.

Podobne artykuły

05.03.2020
Witamina C. Składnik odżywiający skórę.
Gdzie ją znajdziesz?
Ciało - Odżywianie
05.03.2020
5 powodów, żeby zaprzyjaźnić się z przysiadami.
Sprawdź je.
Ciało - Ruch
05.03.2020
Darmowy i prosty zabieg likwidujący opuchliznę?
Po prostu kostki lodu.
Ciało - Pielęgnacja