Strona intenetowa używa plików cookies w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Kliknij tutaj, żeby dowiedzieć się jaki jest cel używania cookies oraz jak zmienić ustawienia cookies w przeglądarce. Więcej informacji znajdą Państwo w zakładce Polityka Prywatności.

Rozumiem
Umysł - Rozwój osobisty
08.04.2022

Proces życiowej transformacji, jak do niego podejść z głową?

Proces życiowej transformacji, jak do niego podejść z głową?
Zdjęcie Diego San/ Unsplash
Zdjęcie Diego San/ Unsplash

Sceptycy mówią, że nic nie trwa wiecznie. My dodajemy, że całe szczęście, bo dzięki zmienności życia możemy lepiej poznawać siebie i wychodzić ze schematów, które nam nie służą. Transformacja, kiedy naprawdę chcemy coś zmienić, to misja, której warto się podjąć niezależnie od wieku. Warto ją jednak przeprowadzać z głową. Aby ułatwić Ci ten proces, mamy dla Ciebie pytania pomocnicze. 

Akcja transformacja 

Może mieć różny wymiar i stopień trudności. Czasami wymaga zmiany koloru włosów, czasami zmiany sposobu myślenia. Niezależnie od tego, co jest punktem docelowym zmiany, transformacja może budować i wzmacniać to, kim jesteśmy. Jej magia polega na tym, że przy odpowiednim zaangażowaniu możesz pozbywać się z życia rzeczy, które Ci nie służą i zazwyczaj stoją na drodze do realizacji marzeń czy rozwoju. Te słowa pewnie wzbudzają Twój entuzjazm, ale poczekaj, nie obiecujemy, że będzie łatwo. Jak mówi Tony Robbins, „niezwykłe życia po prostu się nie przydarzają”. Żeby wygrywać olimpijskie medale sportowcy od najmłodszych lat trenują ciała i umysły, często odmawiając sobie wychodzenia poza rygorystyczne ramy grafików. Żeby żyć długo i szczęśliwie w związku, partnerzy muszą nauczyć się słuchać, wspierać i nie projektować własnych bolączek na swoje drugie połówki. Wymieniać można długo, ale przejdźmy do meritum. Wierzymy w siłę transformacji i dlatego wprowadzając nawet najmniejsze życiowe zmiany, staramy się podchodzić do tego rzetelnie.

transformacja
Zdjęcie Mitchel Lensink/ Unsplash

Oto pytania, które warto sobie zadać, mierząc się z tym procesem:

Czy transformacja jest zgodna z Twoimi wartościami?

Wartości to nasze osobiste drogowskazy, które nadają życiu znaczenie i pozwalają radzić sobie z przeciwnościami. Nasiąkamy nimi od najmłodszych lat przypatrując się temu, czym w budowaniu związków czy kariery kierują się w domu najbliżsi. Później, kiedy zaczynamy nasiąkać relacjami, opiniami i doświadczeniami, ewoluują. Stanowią trzon tego, kim jesteśmy i nawigują w działaniu. To właśnie przez nie istnieje mała szansa, że weganin będzie zajmował się marketingiem firmy produkującej wędliny, a zwolenniczka medycyny naturalnej zatrudni się w korporacji sprzedającej farmaceutyki. Jeśli czegoś chcesz, przed przystąpieniem do działania zastanów się, czy jesteś w stanie to osiągnąć nie wyrzekając się po drodze siebie. 

Czy zakłada realistyczny cel?

Obieranie realistycznych celów sprawia, że wzrasta nasz poziom motywacji, chętniej poświęcamy czas na ich realizację i zmniejszają się szansę zbyt szybkiego poddania się, jak tylko pojawi się przeszkoda, której w danym momencie nie potrafimy przeskoczyć. Nie chodzi o to, żeby w procesie transformacji odrzucić tzw. thinking big, czyli obieranie bardzo ambitnych celów. Warto po prostu czasem podzielić ją na mniejsze, łatwiejsze do zweryfikowania i możliwe do osiągnięcia przy posiadanych w danym momencie narzędziach cele pośrednie. W tym, jak znaleźć życiowy cel, z pewnością pomoże Ci nasz artykuł. Znajdziesz go TU.

Czy transformacja pozostawia przestrzeń na poszukiwania i porażki?

Scenariusze, że wszystko udaje się po pierwszej nutce może i sprawdzają się w amerykańskich filmach, ale w życiu już niekoniecznie. Im szybciej przyzwyczaisz się do tego, że nie zawsze wszystko musi udać się na 100% przy pierwszej próbie, tym przyjemniejsza będzie Twoja transformacja. Dzięki temu nie pozwolisz, aby niepowodzenie zmieniło Twój sposób postrzegania własnych umiejętności, siły i nie doprowadziło do zablokowania procesu przemiany w obawie  przed kolejnym potknięciem.

Czy życiowa zmiana jest wyrażana w czynach, a nie tylko słowach?

Jakiś czas temu obiło nam się o uszy coachingowe powiedzenie, że transformacja zaczyna się w myślach. Potrzeba zmiany może kiełkować w głowie powoli, ale jeśli nie wyjdzie poza jej obszar, nie wyrośnie z niej nic dobrego. Nawet jeśli będziesz codziennie motywować się do wzięcia się za bary ze zmianą, ale nie wykonasz w jej kierunku ani jednego ruchu, w Twoim życiu nie zmieni się absolutnie nic. Przynajmniej na początku, bo istnieje ryzyko, że z czasem zagości w w nim frustracja. Działanie to zachowanie nakierowane na sciśle określony cel. Już ta prosta definicja pokazuje, że bez przejścia od słów do czynów nie osiągniesz tego, czego chcesz lub potrzebujesz. 

transformacja
Zdjęcie Diego San/ Unsplash

Czy jest weryfikowana po drodze?

To, że o czymś marzysz, niestety nie musi oznaczać, że będzie to dla Ciebie dobre. Dlatego pamiętaj, aby w procesie transformacji pozostawiać przestrzeń na zatrzymanie się i chwilę refleksji. Czy jest Ci dobrze? Czy czujesz, że faktycznie zmieniasz się na lepsze? Czy po drodze nie pojawiło się coś, co sprawiło, że Twoje życiowe potrzeby się zmieniły? Nie obawiaj się, jeśli te kluczowe pytania przyniosą negatywne odpowiedzi. Jeśli w porę zorientujesz się, że Twoje „chcę” z przeszłości nie pokrywa się już z Twoim „chcę” z teraźniejszości, zaoszczędzisz sobie czasu, którego nikt Tobie przecież nie zwróci.

Życiowym zmianom często towarzyszy nadzieja. Że będzie lepiej, łatwiej, szczęśliwiej. O tym, dlaczego warto pielęgnować ten motywator większości ludzkich zachowań więcej przeczytasz TUTAJ.

Monika Dąbrowska

Monika Dąbrowska

Odkąd pamiętam moje życie było związane z pracą nad ciałem – najpierw pływałam, potem grałam w siatkówkę, równolegle zakochałam się w nartach, a wreszcie trafiłam na jogę i przy niej pozostanę już na zawsze. To był mój pierwszy przemyślany krok w holistycznej pracy nad sobą. Po nim nastąpiły kolejne, odżywianie, świadoma pielęgnacja, praca nad emocjami, własnymi barierami i wiele innych. Gdzieś pośrodku tej drogi zrodził się pomysł na portal Twig.pl, który ma być inspiracją dla innych (i dla mnie) do wprowadzania dobrych praktyk w codzienności. Rozpoczynając ten projekt zostawiłam za sobą dotychczasowe życie zawodowe związane z marketingiem i reklamą i pracą w takich branżach jak moda i uroda. Na co dzień nie mogę żyć bez książki, filmu i teatru. Na mojej ścieżce edukacji pojawiła się nawet szkoła aktorska, pierwsza życiowa lekcja otwartości. Kolejne odebrałam podróżując. Coraz więcej miejsca w moim życiu zajmuje natura. Latem uciekam z Warszawy (w której mieszkam) nad Narew, gdzie trochę zdradzam jogę pływając na wakeboardzie albo po prostu gapiąc się w słońce.

Podobne artykuły