Strona intenetowa używa plików cookies w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Kliknij tutaj, żeby dowiedzieć się jaki jest cel używania cookies oraz jak zmienić ustawienia cookies w przeglądarce. Więcej informacji znajdą Państwo w zakładce Polityka Prywatności.

Rozumiem
Ciało - Trendy
21.09.2022

Przesilenie jesienne! Dlaczego odczuwamy jego objawy oraz jak je złagodzić?

Przesilenie jesienne! Dlaczego odczuwamy jego objawy oraz jak je złagodzić?
Zdjęcie Luke Porter/ Unsplash
Zdjęcie Luke Porter/ Unsplash

Masz wrażenie, że w okresie jesienno-zimowym musisz się napracować, żeby czuć się dobrze fizycznie i emocjonalnie? Ten wymagający czas często przypomina jazdę bez trzymanki napędzaną niewyspaniem, zmęczeniem, rozdrażnieniem i wzmożonym głodem. Zastanawiasz się, skąd bierze się taka nieprzyjemna prawidłowość? Być może chodzi o przesilenie. 

Przesilenie, czyli co?

Jego pierwsze symptomy są zazwyczaj odczuwalne w ostatnich dniach sierpnia. W głowach jeszcze trochę wakacje, ale w kalendarzach (i emocjach) już zapowiedź tego, co nadchodzi: pogorszenia pogody, nadmiaru obowiązków i drenowania z nagromadzonej podczas wakacji energii. Przesilenie jest wydarzeniem astronomicznym, oznaczającym zmianę pór roku. Wraz z nimi zmienia się temperatura, ciśnienie, natężenie światła, cykl życia roślin i jak pewnie bardzo dobrze wiesz z doświadczenia, stan psychofizyczny człowieka. Odczuwalne wtedy sezonowe zaburzenie afektywne (Seasonal Affective Disorder – SAD) zwane też depresją sezonową to zaburzenie depresyjne pojawiające się w okresie jesienno-zimowym, a ustępujące wraz z nadejściem wiosny. Do jego głównych objawów zaliczamy: 

Pogorszenie nastroju, 

Rozdrażnienie, 

Potęgujące się zmęczenie, 

Zwiększenie wrażliwości na bodźce, 

Pogorszenie kondycji fizycznej, 

Ospałość, 

Problemy z koncentracją, 

Obniżenie jakości snu, 

Zwiększenie apetytu, 

Obniżenie libido, 

Obniżenie samooceny, 

Spadek motywacji do pracy. 

Przesilenie
Zdjęcie Canva

Każdego roku silne objawy sezonowego zaburzenia afektywnego odczuwa ok. 5% populacji, tych łagodnych doświadcza natomiast średnio 20% ludzi na świecie. Zdaniem specjalistów, to czy i jak intensywnie doświadczamy SAD, jest zależne od strefy klimatycznej, którą zamieszkujemy, a także wieku, płci oraz historii rodzinnego zdrowia psychicznego. Zgodnie ze statystykami kobiety doświadczają depresji sezonowej do 4 razy częściej niż mężczyźni, a grupa wiekowa najbardziej narażona na na jej wystąpienie to ta miedzy 18 a 23 rokiem życia. Wiemy już, czym SAD jest, ale co dokładnie sprawia, że występuje? 

Dlaczego mamy depresję sezonową? 

Podobnie jak w przypadku innych zaburzeń natury psychicznej, powody występowania SAD są złożone. Do teorii, ku którym skłaniają się naukowcy, zaliczamy: 

Zmianę natężenia światła Wraz z przejściem na czas jesienno- zimowy rzadziej doświadczamy ekspozycji na światło słoneczne. Jego brak może powodować zaburzenia w naszym rytmie dobowym (o tym, czym dokładnie jest, więcej przeczytasz TU), rozregulowanie cyklu snu, a w konsekwencji zaburzenia gospodarki hormonalnej i nastroju.

Zaburzenie wydzielania neuroprzekaźników Badania pokazują, że osoby regularnie doświadczające symptomów SAD borykają się z zaburzeniami wydzielania 2 neuroprzekaźników: poprawiającej nastrój serotoniny oraz regulującej jakość snu melatoniny. Obniżona produkcja tej pierwszej i wzmożona produkcja tej drugiej sprawiają, że częściej czujemy się smutni, zrezygnowani i jedyne, na co mamy ochotę, to sen. 

Niedobory witaminy D Witamina D to związek należący do prohormonów, zaliczana do grupy witamin rozpuszczalnych w tłuszczach. Witamina ta, zwana witaminą słońca, jest praktycznie potrzebna w każdej komórce naszego organizmu. Jest w 80% – 90% syntetyzowana w wyniku ekspozycji na promieniowanie słoneczne. Brak słońca za oknem może wpływać na obniżenie poziomu witaminy D w organizmie, co natomiast przynosi spadek nastroju. Więcej o tym, w jaki sposób witamina D wpływa na prawidłowe funkcjonowanie organizmu przeczytasz TU.

Przesilenie jesienne? Nie daj się mu! 

Chociaż czasami brak sił, warto spróbować wygenerować ich chociaż minimum i zrobić mały krok ku temu, aby pomóc ciału i duszy poczuć się chociaż odrobinę lżej.  Oto nasze pomysły na to, co robić, żeby przesilenie nas nie pokonało: 

1. Zadbaj o jakość snu, np. wspomagając się ziołami  z naszej listy, znajdziesz je TU.

2. Skonsultuj się z lekarzem i sprawdź, czy możesz suplementować witaminę D.

3. Postaw na dietę o niskiej zawartości cukru, dzięki czemu zapobiegniesz rozregulowaniu gospodarki cukrowej i towarzyszącym jej huśtawkom nastroju. 

4. Praktykuj selfcare, aby mimo niesprzyjających warunków czuć się dobrze w swoim ciele; nasze przepisy na domowe, jesienne maseczki znajdziesz TU.

5. Wyciszaj się przy pomocy medytacji i ruchu. 

6. Nie pobudzaj się nadmiernie kofeiną, aby nie dołożyć cegiełki do i tak rozregulowanego rytmu dobowego. 

7. Wyrwij głowę ze stanu odrętwienia, stawiając na kreatywność; nasze patenty na poranną rutynę, która ją pobudzi, znajdziesz TU.  

8. Zastosuj dietę na poprawę energii, zawierającą składniki z naszej listy. Znajdziesz ją TU.

Przesilenie
Zdjęcie Pure Julia/ Unsplash

Spróbuj zapewnić sobie dodatkowy zastrzyk energii, stawiając na lepszą, codzienną organizację. Czy wiesz, dlaczego zorganizowani ludzie są mniej przemęczeni? Odpowiedzi szukaj TU.

Monika Dąbrowska

Monika Dąbrowska

Odkąd pamiętam moje życie było związane z pracą nad ciałem – najpierw pływałam, potem grałam w siatkówkę, równolegle zakochałam się w nartach, a wreszcie trafiłam na jogę i przy niej pozostanę już na zawsze. To był mój pierwszy przemyślany krok w holistycznej pracy nad sobą. Po nim nastąpiły kolejne, odżywianie, świadoma pielęgnacja, praca nad emocjami, własnymi barierami i wiele innych. Gdzieś pośrodku tej drogi zrodził się pomysł na portal Twig.pl, który ma być inspiracją dla innych (i dla mnie) do wprowadzania dobrych praktyk w codzienności. Rozpoczynając ten projekt zostawiłam za sobą dotychczasowe życie zawodowe związane z marketingiem i reklamą i pracą w takich branżach jak moda i uroda. Na co dzień nie mogę żyć bez książki, filmu i teatru. Na mojej ścieżce edukacji pojawiła się nawet szkoła aktorska, pierwsza życiowa lekcja otwartości. Kolejne odebrałam podróżując. Coraz więcej miejsca w moim życiu zajmuje natura. Latem uciekam z Warszawy (w której mieszkam) nad Narew, gdzie trochę zdradzam jogę pływając na wakeboardzie albo po prostu gapiąc się w słońce.