Strona intenetowa używa plików cookies w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Kliknij tutaj, żeby dowiedzieć się jaki jest cel używania cookies oraz jak zmienić ustawienia cookies w przeglądarce. Więcej informacji znajdą Państwo w zakładce Polityka Prywatności.

Rozumiem
Umysł - Rozwój osobisty
18.01.2023

Sprzątanie jako sposób na osiągnięcie wewnętrznego balansu? Dokładnie tak!

Sprzątanie jako sposób na osiągnięcie wewnętrznego balansu? Dokładnie tak!
Zdjęcie Canva
Zdjęcie Canva

Niezbędnik do wyciszania negatywnych emocji i generowania pozytywnej energii: Palo Santo, muzyka do medytacji, mata do jogi, odkurzacz… Tak, odkurzacz! To ani nie test na Twój poziom koncentracji, ani nie żart. Cenimy swoje poczucie humoru, ale w kwestii przywracania wewnętrznej równowagi jesteśmy śmiertelnie poważni. Nie masz ochoty zabrać się za sprzątanie, bo i siły, i nastrój nie te? Sprawdź, dlaczego to błąd! 

Jak sprzątamy? 

Jesteś w domu? Rozejrzyj się po pokoju. Jak oceniasz poziom porządku w przynajmniej tej jednej strefie? Czy masz w zasięgu oka porozrzucane papiery, brudne talerze, niezłożone ciuchy albo wyraźnie nagromadzony kurz? Prokrastynujesz rozpoczęcie sprzątania do momentu, kiedy już po prostu nie będziesz w stanie wypierać brudu i bałaganu? Mimo że naukowcy alarmują, że gruntowne sprzątanie newralgicznych, domowych sfer i odkreślanie z listy „do wyczyszczenia” zlewów w kuchni i łazience czy toalety powinno obywać się co najmniej raz w tygodniu, większość z nas pewnie chętnie zaniżyłaby te statystyki. My też czasem (no dobrze, często) wolimy sięgnąć po ulubioną książkę zamiast po środki czystości, a wewnętrzne negocjacje, żeby jednak przystąpić do robienia porządków, generują napięcie i zły nastrój. Okazuje się, że sprzątanie to też powód do kłótni między partnerami. O co dokładnie?

– 27% kłóci się o to, kto powinien sprzątać,

– 24% kłóci się o to, jak często powinno się sprzątać,

– 17% kłóci się o to, jaką metodą powinno się sprzątać,

– 24% kłóci się o to, jakich środków czystości powinno się używać. 

To nie jest tak, że gatunek ludzki nie lubi czystości. Wręcz przeciwnie, uwielbiamy porządek i świeżość. Problem tkwi jednak nie w celu, ale drodze do niego, czyli samym procesie sprzątania. Jak pokazują badania, aż 73% Amerykanów nienawidzi sprzątać. Utożsamiasz się z podejściem naszych sąsiadów z za oceanu? Chyba mamy coś, co pomoże Ci zmienić zdanie. 

sprzątanie
Zdjęcie Canva

Co daje nam sprzątanie? 

Badania pokazują, że osoby, które regularnie sprzątają, osiągają korzyści związane nie tylko z estetyką wnętrza. Proces porządkowania daje również potężny ładunek bonusów psychologicznych. Czynność ta może być równie skuteczna co medytacja czy sportowe wyżycie się podczas treningu. Chcesz upiec dwie, a nawet trzy pieczenie na jednym ogniu? Czytaj uważnie:

Sprzątanie daje poczucie spełnienia

Jak zauważa Dr Fugen Neziroglu, dyrektor Bio Behavioral Institute z Nowego Jorku i autor książki „Overcoming compulsive hoarding”  (z ang. „Pokonywanie kompulsywnego zbieractwa”), mało jest zadań, które dają tak szybki efekt i idące za nim poczucie spełnienia misji jak sprzątanie. Wystarczy godzina, żeby zauważyć realne, pozytywne konsekwencje wysiłku włożonego w prasowanie, odkurzanie czy mycie okien. Satysfakcja? Podobnie jak harmonijna przestrzeń wokół, gwarantowana! 

Sprzątanie relaksuje i pomaga się wyciszyć

Cierpisz z powodu nadmiaru stresu? Postaw na medytację w ruchu w postaci sprzątania! Naukowcy z The Anxiety & Stress Management Institute polecają tego typu aktywność w ramach działań terapeutycznych. Sprzątanie najbliższego otoczenia, polegające na powtarzalnych, prostych, wymagających dużej ilości skupienia i małej ilości analizowania zmiennych czynnościach, wycisza głowę, pomaga uporządkować myśli i wyjść ze spirali tych katastrofalnych. Jeśli po bardzo stresującym dniu masz ochotę zaszyć się przed światem w domu, zredukuj nagromadzone napięcie posprzątaniem łazienki. Później już tylko kąpiel w soli Epsom i po negatywnych emocjach nie zostanie nawet wspomnienie! 

Sprzątanie daje poczucie kontroli

Kiedy sprawy toczą się niezgodnie z planem, łatwo jest stracić poczucie kontroli i sprawczości, a bezradność może rozlać się na wszystkie sfery życia. Chcesz przypomnieć sobie, jak dużo zależy od Ciebie? Wyznacz sobie jeden cel związany ze sprzątnięciem mieszkania. Nie musisz uciekać się do generalnych porządków czy mini remontu, wystarczy, że ograniczysz się np. do uporządkowania szafy z ubraniami. Takie małe ćwiczenie z ogarniania szybko przypomni Ci, jak wiele może się zmienić, kiedy postanowisz wziąć sprawy – lub rzeczy – w swoje ręce! 

Sprzątanie poprawia nastrój

Zastanawiasz się, czy w wolnym czasie wybrać sprzątanie czy trening? Zamień monotonne kardio na bieg za domowym porządkiem i skorzystaj podwójnie! W ciągu pół godziny odkurzania spalisz 80 kcal, a podczas godzinnego mycia okien nawet 378 kcal! Ale to nie wszystko! Podobnie jak inne, intensywne aktywności fizyczne, sprzątanie przyczynia się do zwiększonego wydzielania hormonów szczęścia. Im więcej endorfin, tym lepszy nastrój, sprawniejsze panowanie nad stresem i mniej huśtawek nastrojów. Taka perspektywa sprawia, że na samą myśl o sprzątaniu zaczynamy uśmiechać się intensywniej niż zazwyczaj. 

sprzątanie
Zdjęcie Volha Flaxeco/ Unsplash

Sprzątanie wzmaga koncentrację

Pracujesz na home office? Zamiast sięgać po kolejną kawę w ramach poprawy skupienia, zrób sobie 15-minutową przerwę na ogarnięcie najbliższej przestrzeni. Naukowcy z Uniwersytetu Princeton wykazali w badaniach, że bałagan w miejscu pracy ma bezpośredni, negatywny wpływ na poziom koncentracji. Dzieje się tak dlatego, że kiedy do kory wzrokowej dociera zbyt dużo bodźców, które nie są bezpośrednio związane z wykonywanym przez nas zadaniem, mózg traci umiejętność pełnego skupienia. Z drugiej strony sam akt sprzątania bałaganu, np. na biurku, przyczynia się do zwiększenia fokusu. Chcesz mieć porządek w głowie? Najpierw uporządkuj wszystko wokół niej. 

Chcesz odczuć korzyści płynące ze sprzątania? W ramach testu zadbaj o porządek w lodówce! Nasze wskazówki na to, jak to zrobić, znajdziesz TU.

Monika Dąbrowska

Monika Dąbrowska

Odkąd pamiętam moje życie było związane z pracą nad ciałem – najpierw pływałam, potem grałam w siatkówkę, równolegle zakochałam się w nartach, a wreszcie trafiłam na jogę i przy niej pozostanę już na zawsze. To był mój pierwszy przemyślany krok w holistycznej pracy nad sobą. Po nim nastąpiły kolejne, odżywianie, świadoma pielęgnacja, praca nad emocjami, własnymi barierami i wiele innych. Gdzieś pośrodku tej drogi zrodził się pomysł na portal Twig.pl, który ma być inspiracją dla innych (i dla mnie) do wprowadzania dobrych praktyk w codzienności. Rozpoczynając ten projekt zostawiłam za sobą dotychczasowe życie zawodowe związane z marketingiem i reklamą i pracą w takich branżach jak moda i uroda. Na co dzień nie mogę żyć bez książki, filmu i teatru. Na mojej ścieżce edukacji pojawiła się nawet szkoła aktorska, pierwsza życiowa lekcja otwartości. Kolejne odebrałam podróżując. Coraz więcej miejsca w moim życiu zajmuje natura. Latem uciekam z Warszawy (w której mieszkam) nad Narew, gdzie trochę zdradzam jogę pływając na wakeboardzie albo po prostu gapiąc się w słońce.