Strona intenetowa używa plików cookies w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Kliknij tutaj, żeby dowiedzieć się jaki jest cel używania cookies oraz jak zmienić ustawienia cookies w przeglądarce. Więcej informacji znajdą Państwo w zakładce Polityka Prywatności.

Rozumiem
Umysł - Rozwój osobisty
20.09.2020

Stres niejedno ma imię. Przyglądamy się jego 3 rodzajom.

Stres niejedno ma imię. Przyglądamy się jego 3 rodzajom.
Zdjęcie Carolina Heza/ Unsplash
Zdjęcie Carolina Heza/ Unsplash

XXI wiek nie sprzyja braniu życiowego, głębokiego oddechu. Żyjemy coraz szybciej, mamy coraz większe wymagania względem siebie i innych, a jak pokazują badania naukowe, nasza odporność emocjonalna jest coraz mniejsza. Stres zbiera coraz większe żniwa, a towarzyszące mu spectrum objawów poszerza się. Aby skutecznie z nim walczyć, trzeba prawidłowo zdiagnozować jego źródło. Aby Wam to ułatwić, przyglądamy się dziś 3 rodzajom stresu i metodom na ich rozbrajanie. 

Masz problemy z zasypianiem? Na myśl o zbliżającym się terminie płacenia rachunków Twoje dłonie stają się zimne i mokre, a oddech spłyca? Przed powrotem z urlopu zaczynasz mieć nawracające migreny i odczuwasz większe zmęczenie niż przed wyjazdem na wakacje? A może na Twoim ciele pojawiają się wysypki, chociaż twierdzisz, że nie jesteś alergikiem? Biorąc pod uwagę statystyki związane ze stresem i jego skutkami, niebawem zaczniesz wpisywać się w opis statystycznego mieszkańca planety Ziemia. Zgodnie z raportem „Bezpieczeństwo Pracy w Polsce w 2019 r”, przygotowanym na zlecenie Koalicji Bezpieczni w Pracy, aż 85% Polaków odczuwa stres w pracy. Jeśli jest chroniczny, jest pierwszym, a jednocześnie milowym krokiem w kierunku wypalenia zawodowego, które w 2019 r. Światowa Organizacja Zdrowa uznała oficjalnie za jednostkę chorobową. Co więcej, zgodnie z badaniami WHO depresja wynikająca ze stresu jest jednym z głównych powodów uniemożliwiających podjęcie lub kontynuowanie pracy. Jak podaje amerykański Narodowy Instytut Zdrowia psychicznego, 1 na 75 dorosłych Amerykanów doświadcza ataków paniki. Nieprzepracowany stres to gigantyczny koszt, nie tylko emocjonalny. Szacuje się, że średnia rocznych wydatków, ponoszonych przez pracodawców w związku z nieobecnością lub zaniedbaniami wynikającymi ze stresu to rocznie 300 miliardów w USA, 37 miliardów w Wielkiej Brytanii i 14.2 miliardów w Australii. Mamy nadzieję, że te liczby przekonują Cię do refleksji i działania. Przyjrzyjmy się zatem, jak można skategoryzować źródła stresu i jak starać się im zaradzić. 

Jaki jest mechanizm stresu?

Kiedy jesteśmy poddani działaniu stresorów, rytm serca przyśpiesza, wzrasta ciśnienie krwi, wzrasta poziom cukru i złego cholesterolu, a nadnercza zaczynają produkować hormon stresu, czyli kortyzol. Jeśli działanie negatywnych bodźców jest regularne, spada wydajność systemu immunologicznego, zaburzona zostaje praca narządów wewnętrznych i gospodarka hormonalna. Nasz organizm reaguje identycznie niezależnie od tego, jakie są bodźce stresowe, dlatego tak ważne jest, żebyśmy sami potrafili nauczyć się identyfikować źródła stresu. 

Zdjęcie Jonathan Borba/ Unsplash

Stres emocjonalny

Jest najbardziej powszechnym rodzajem stresu. Pojawia się w wyniku nagromadzonych, nieprzepracowanych lub tłumionych emocji, bardzo często towarzyszą mu objawy psychosomatyczne takie jak bezsenność, zmiany skórne czy wrzody żołądka – szacuje się, że od 30% do 65% przypadków tej choroby spowodowane jest właśnie stresem. Do głównych stresorów w tej kategorii zaliczane są sytuacja materialna i zawodowa, obowiązki rodzinne, problemy zdrowotne, brak stabilizacji i poczucia bezpieczeństwa. Nieprzepracowany, może generować poważne problemy zdrowotne, takie jak choroby serca, nadciśnienie, cukrzycę i depresję. Jeśli ten problem dotyczy ciebie: 

Zastanów się, czy nie ponosisz zbyt wysokich kosztów obranych przez siebie celów. Toksyczny związek czy praca, która chronicznie drenuje Cię fizycznie i emocjonalnie długofalowo mogą być gwoździem do trumny, a nie uskrzydlać.

Nie tłum w sobie emocji. Brak zgody na szkodliwe sytuacje to nie okazanie słabości, tylko dojrzałość i samoświadomość. Jeśli czujesz, że coś Ci nie służy, okazuj to i przeciwdziałaj. 

Regularnie rozładowuj emocje. Jeśli nie będziesz dawać im ujścia, będą narastać i prędzej czy później i tak wybuchną, prawdopodobnie z niszczycielską siłą. Znajdź ulubiony sposób na wyciszenie i nie bój się sięgać po banały. Medytacja, joga, jogging, gotowanie czy segregowanie lakierów do paznokci – rób to w imię wewnętrznego spokoju! 

Skorzystaj z rad specjalisty. Wielu ludzi traktuje pójście do psychologa jak przyznanie się do porażki. Jesteśmy generacją ludzi nastawionych na sukces, więc publiczne okazanie słabości nie mieści się w ramach naszych narzędzi codziennego użytku. Warto jednak zmienić perspektywę, bo dzięki pracy z psychologiem i coachem szybko możesz poprawić jakość swojego życia. 

Zdjęcie Ekaterina Kuznetsova/ Unsplash

Stres fizyczny

Pojawia się, kiedy naszemu ciału dzieje się krzywda, gdy chorujemy, odczuwamy ból lub fizycznie przekraczamy granice naszej wytrzymałości. Czujesz wyczerpanie?

Daj sobie czas na regenerację.  Stres oksydacyjny, który zwiększa ilość utleniaczy w naszym ciele, może prowadzić do uszkodzenia lub osłabienia  mięśni i narządów wewnętrznych. Powoduje spadek odporności, wydolności i wpływa na łatwość zasypiania i jakość snu. Wypoczęte ciało może więcej. 

Nie bagatelizuj oznak choroby i przeziębienia. Przewlekłe stany zapalne mogą być nie tylko trudniejsze do opanowania, ale też wpływać na nasze codzienne moce przerobowe. Jeden dzień w łóżku z naparem kurkumowym, kiedy zaczyna nas rozkładać przeziębienie, może skutecznie uchronić przed powikłaniami i braniem antybiotyków. 

Zadbaj o uszkodzenia ciała. Rany, stłuczenia i podrażnienia wymagają dodatkowej troski, bo im szybciej się zagoją, tym szybciej nasze ciało wróci do stanu równowagi. Oczyszczaj je, schładzaj i smaruj preparatami przyśpieszającymi regenerację naskórka. 

Zdjęcie Keenan Constance/ Unsplash

Stres chemiczny

Pojawia się wyniku kontaktu z niektórymi toksynami i zanieczyszczeniami.  Staje się coraz bardziej popularny wraz ze wzrostem ilości substancji chemicznych używanych przy produkcji żywności, środków pielęgnacyjnych i czystości, które dostają się do naszego organizmu drogą pokarmową, oddechową lub przez skórę. Żeby zadbać o homeostazę, czyli wewnętrzną równowagę organizmu: 

Unikaj wysoko przetworzonej żywności, która zawiera sztuczne barwniki, aromaty i konserwanty. 

Ogranicz spożywanie papierosów i substancji uzależniających. Same w sobie są szkodliwe, a dodatkowo, podobnie jak żywność, mogą zawierać sztuczne substancje smakowe lub zapachowe. 

Unikaj żrących środków czystości.  Mogą podrażniać śluzówkę dróg oddechowych, działać drażniąco na gałkę oka oraz wywoływać miejscowe reakcje skórne. Jeśli nie masz wyboru, używając ich zawsze noś rękawiczki i maseczkę ochronną na twarz. A w wolnej chwili może nawet przygotuj domowe, naturalne środki czystości. 

Kontroluj skład swoich kosmetyków Nie każda chemia w nich zawarta jest zła, ale niektóre substancje, takie jak formaldehyd pod żadnym pozorem nie powinny mieć kontaktu z Twoją skórą. Więcej o liście kontrowersyjnych składników pielęgnacyjnych przeczytasz tu

Próbując prognozować skutki stresu, bierzemy pod uwagę przede wszystkim jego źródło, intensywność, czas trwania i indywidualną odporność na bodźce. Nie warto jednak testować własnej wytrzymałości, bo zdrowie, zarówno fizyczne jak i emocjonalne, to przywilej, o który należy dbać zawsze. Jeśli czujesz, że coś burzy Twój spokój, poszukaj źródła i zacznij pracę u podstaw już dziś. 

Jeżeli zainteresował Cię ten temat sięgnij również tutaj do naszego artykułu, w którym zastanawiamy się czy można opanować stres w kilka minut.

Monika Dąbrowska

Monika Dąbrowska

Odkąd pamiętam moje życie było związane z pracą nad ciałem – najpierw pływałam, potem grałam w siatkówkę, równolegle zakochałam się w nartach, a wreszcie trafiłam na jogę i przy niej pozostanę już na zawsze. To był mój pierwszy przemyślany krok w holistycznej pracy nad sobą. Po nim nastąpiły kolejne, odżywianie, świadoma pielęgnacja, praca nad emocjami, własnymi barierami i wiele innych. Gdzieś pośrodku tej drogi zrodził się pomysł na portal Twig.pl, który ma być inspiracją dla innych (i dla mnie) do wprowadzania dobrych praktyk w codzienności. Rozpoczynając ten projekt zostawiłam za sobą dotychczasowe życie zawodowe związane z marketingiem i reklamą i pracą w takich branżach jak moda i uroda. Na co dzień nie mogę żyć bez książki, filmu i teatru. Na mojej ścieżce edukacji pojawiła się nawet szkoła aktorska, pierwsza życiowa lekcja otwartości. Kolejne odebrałam podróżując. Coraz więcej miejsca w moim życiu zajmuje natura. Latem uciekam z Warszawy (w której mieszkam) nad Narew, gdzie trochę zdradzam jogę pływając na wakeboardzie albo po prostu gapiąc się w słońce.