Strona intenetowa używa plików cookies w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Kliknij tutaj, żeby dowiedzieć się jaki jest cel używania cookies oraz jak zmienić ustawienia cookies w przeglądarce. Więcej informacji znajdą Państwo w zakładce Polityka Prywatności.

Rozumiem
Ciało - Trendy
26.02.2022
Uziemienie, moc leczniczej więzi z Ziemią
Uziemienie, moc leczniczej więzi z Ziemią
Zdjęcie Canva
Zdjęcie Canva

Pamiętasz to kojące uczucie, które pojawia się podczas spaceru bosymi stopami po plaży lub po mokrej trawie? Jak się okazuje, jest to nie tylko przyjemne, ale i zdrowe! Kiedy mamy bezpośredni kontakt z ziemią, otrzymujemy od niej napływ silnych elektronów ujemnych – prawdziwą moc uzdrawiania. 

Lecznicze właściwości uziemiania sięgają swymi korzeniami daleko wstecz. W starożytnych Chinach skupiano się na pobieraniu ziemskiej energii Qi poprzez „hodowanie korzenia” pomiędzy człowiekiem a Ziemią poprzez punkt „yong quan” – niezwykle silnie unerwione miejsce styku stopy z powierzchnią ziemi. W akupunkturze uważa się, że sięga ono kanałem energetycznym do najważniejszych elementów ciała. W kulturze Indii ludzie, niezależnie od statusu, chodzą bez butów, aby zrzucić z siebie zło. Dawniej, kiedy stąpaliśmy boso, mieliśmy naturalne połączenie z naturą, dzięki czemu regulowaliśmy ilość ładunków dodatnich i ujemnych w organizmie. Współczesne badania wykazały, że ogólny brak uziemienia ma związek z rozwojem wielu chorób XXI wieku

Uziemienie poprzez chodzenie boso
Zdjęcie Canva

Czym jest uziemienie? 

Uziemienie to połączenie ciała z ziemią, która jest naszą podstawą i korzeniem. Połączenie ma miejsce, gdy gołą skórą (najlepiej stopą) dotykamy ziemi, piasku lub trawy. Centymetr kwadratowy stopy ma 8000 zakończeń nerwowych, jest to niezwykłe miejsce ciała, które silnie wychwytuje ładunki ujemne Ziemi. 

Ziemia to naturalne źródło elektronów i pól elektrycznych, które są niezbędne do prawidłowego funkcjonowania układu odpornościowego, krążenia krwi i innych procesów fizjologicznych. Kiedy stawiamy bosą stopę na ziemi, występuje natychmiastowe zrzucenie ładunków dodatnich, których mamy aż nadto. Oznacza to, że obecne w naszym ciele wolne rodniki (naładowane dodatnio jony lub cząsteczki), zostają zneutralizowane przez nieograniczoną ilość elektronów ujemnych, które pochodzą z ziemi. 

Nadmiar ładunków dodatnich 

Wszyscy jesteśmy bioelektrycznymi organizmami żyjącymi na elektrycznej planecie. W dzisiejszym świecie codziennie obciążamy ciało wolnymi rodnikami. Dzieje się tak w wyniku kontaktu z rtęcią, dymem tytoniowym, tłuszczami trans, promieniowaniem i innymi czynnikami. Współczesne materiały obuwnicze obfitują w gumy i tworzywa sztuczne, które są dobrymi izolatorami elektrycznymi, a więc blokują pozytywny wpływ elektronów z Ziemi do ciała. Warto inwestować w buty ze skóry, która przewodzi elektrony i pomaga osiągnąć kontakt między podłożem a stopami. 

Potrzebujemy uziemienia dla zdrowia! 

Kilkanaście lat temu, Clinton Ober, autor książki „Uziemienie” doszedł do wniosku, że we współczesnym świecie mamy zbyt mało kontaktu z ziemią, co przyczynia się do licznych zakłóceń w organizmie. W przeglądzie naukowym opublikowanym w „Journal of Environmental and Public Health” w 2012 roku stwierdzono, że uziemienie może pomóc człowiekowi w wielu dolegliwościach:

– poprawia jakość snu i zwiększa uczucie spokoju po przebudzeniu,

– zmniejsza sztywność i bolesność mięśni,

– normalizuje wydzielanie kortyzolu (hormonu stresu), tak, aby osiągał najwyższe wartości rano i najniższe o północy (sprzyja to regulacji poziomu cukru we krwi i metabolizmu, zmniejszaniu stanu zapalnego i poprawie funkcjonowania pamięci), 

– zmniejsza stres i równoważy pracę autonomicznego układu nerwowego poprzez stymulowanie układu przywspółczulnego (odpoczynek i aktywowanie funkcji organizmu) i wyciszenie współczulnego układu nerwowego (reakcja „walcz lub uciekaj”), 

– skraca czas trwania DOMS (zespół opóźnionego bólu mięśniowego) i zmniejsza nasilenie reakcji zapalnej po intensywnej aktywności fizycznej,

– przyspiesza gojenie się ran, zmniejsza stan zapalny (a więc wpływa korzystnie na choroby autoimmunologiczne, np. Hashimoto, cukrzyca typu II), 

– opóźnia procesy starzenia się organizmu, dzięki redukcji wolnych rodników, 

– rozrzedza krew, dzięki czemu poprawia krążenie, które z kolei efektywniej dostarcza tlen i składniki odżywcze do tkanek w ciele, 

– uniewrażliwia organizm na wszechobecny elektrosmog i wpływ pól elektromagnetycznych pochodzących z zewnątrz (szczególnie ważne w świecie nowoczesnych technologii, które zaburzają harmonijną pracę organizmu).

Uziemienie poprzez dotykanie drzew
Zdjęcie Canva

Jak się uziemiać? 

Aby zachować zdrowie lub pozbyć się niechcianych dolegliwości, Clinton Ober zaleca co najmniej 30-minutowy, codzienny kontakt gołej skóry z ziemią. Uziemienie można praktykować zarówno w okresie wiosenno-letnim, jak i jesienno-zimowym. Każda pogoda jest dobra! Najważniejszymi zasadami są uważność i poczucie więzi z naturą. Oto niektóre czynności, dzięki którym poczujemy kontakt z naturą: 

– chodzenie na boso (np. spacer brzegiem morza, stąpanie po mokrej trawie), 

– leżenie na ziemi (częściami ciała bez odzieży dotykamy gruntu) 

– dotykanie dłońmi ziemi, kory drzew, faktur mchu itd., 

– przytulanie się do drzew, 

– uziemiające pozycje jogi, np. Vrksasana (pozycja drzewa), Tadasana (pozycja góry),

– urządzenia uziemiające (jeśli powyższe opcje są dla Ciebie nieodpowiednie, zainwestuj w przedmioty, takie jak: maty, prześcieradła lub koce uziemiające). 

Więcej o drzewoterapii piszemy TU.

Czy kontakt z ziemią może być szkodliwy? 

Większość technik naturalnego uziemiania jest stosunkowo bezpieczna. W przypadku korzystania z urządzeń może wystąpić ryzyko porażenia prądem, dlatego należy dokładnie zapoznać się z instrukcją. 

Nawet, jeśli dziś nie jesteś gotowy na przytulanki do drzewa i hasanie boso po trawie, zdejmij buty i skarpetki i pozwól odpocząć stopom we własnym domu! To jak, dasz się skusić? 

Monika Dąbrowska

Monika Dąbrowska

Odkąd pamiętam moje życie było związane z pracą nad ciałem – najpierw pływałam, potem grałam w siatkówkę, równolegle zakochałam się w nartach, a wreszcie trafiłam na jogę i przy niej pozostanę już na zawsze. To był mój pierwszy przemyślany krok w holistycznej pracy nad sobą. Po nim nastąpiły kolejne, odżywianie, świadoma pielęgnacja, praca nad emocjami, własnymi barierami i wiele innych. Gdzieś pośrodku tej drogi zrodził się pomysł na portal Twig.pl, który ma być inspiracją dla innych (i dla mnie) do wprowadzania dobrych praktyk w codzienności. Rozpoczynając ten projekt zostawiłam za sobą dotychczasowe życie zawodowe związane z marketingiem i reklamą i pracą w takich branżach jak moda i uroda. Na co dzień nie mogę żyć bez książki, filmu i teatru. Na mojej ścieżce edukacji pojawiła się nawet szkoła aktorska, pierwsza życiowa lekcja otwartości. Kolejne odebrałam podróżując. Coraz więcej miejsca w moim życiu zajmuje natura. Latem uciekam z Warszawy (w której mieszkam) nad Narew, gdzie trochę zdradzam jogę pływając na wakeboardzie albo po prostu gapiąc się w słońce.

Podobne artykuły

05.03.2020
Witamina C. Składnik odżywiający skórę.
Gdzie ją znajdziesz?
Ciało - Odżywianie
05.03.2020
5 powodów, żeby zaprzyjaźnić się z przysiadami.
Sprawdź je.
Ciało - Ruch
05.03.2020
Darmowy i prosty zabieg likwidujący opuchliznę?
Po prostu kostki lodu.
Ciało - Pielęgnacja