Strona intenetowa używa plików cookies w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Kliknij tutaj, żeby dowiedzieć się jaki jest cel używania cookies oraz jak zmienić ustawienia cookies w przeglądarce. Więcej informacji znajdą Państwo w zakładce Polityka Prywatności.

Rozumiem
Ciało - Ruch
30.11.2022

Zadbaj o swoją matę do jogi i daj jej długie życie! Jak? Mamy na to sprawdzone patenty

Zadbaj o swoją matę do jogi i daj jej długie życie! Jak? Mamy na to sprawdzone patenty
Zdjęcie Canva
Zdjęcie Canva

Maty do jogi warto używać jak najczęściej, bo praktyka przynosi całą masę korzyści psychofizycznych. A żeby służyła jak najdłużej, warto o nią regularnie dbać. Jak? Mamy na to sposoby. 

Czy mata do jogi się niszczy? 

Jeśli nie jest prawidłowo użytkowana (i nie mamy tu na myśli perfekcyjnego wykonywania asan!), niestety niszczy się bardzo szybko. Pierwszym krokiem do tego, aby mata do jogi służyła jak najdłużej, jest wybór tej jakościowej. Jeśli nie wiesz, co ta jakość może oznaczać w praktyce, na pewno przyda Ci się nasz zakupowy przewodnik w poszukiwaniu maty na lata, znajdziesz go TU. Niestety, nawet akcesorium najwyższej jakości nie posłuży Ci tak długo, jak mogłoby, jeśli nie będziesz o nie odpowiednio dbać. Co możesz robić na co dzień, aby Twoja ulubiona mata pozostała piękna, sprężysta i higieniczna jak najdłużej? Oto nasze rady: 

Upewnij się, że wiesz, z czego jest zrobiona

Wiele konwencjonalnych mat jest produkowanych z syntetycznych materiałów, jakich jak PCV czy poliuretan. Te najbardziej przyjazne środowisku i zdrowiu wykonane są natomiast z naturalnych materiałów, nie zawierających PCV i parabenów, takich jak kauczuk czy korek. To, z czego wykonana jest Twoja mata do jogi, będzie determinowało sposób czyszczenia, pozwalający na zachowanie higieny praktyki. 

Zdjęcie The Nix Company/ Unsplash

Czyść, czyść, czyść!

Czy wiesz, że na 1 cm kwadratowym nieczyszczonej maty może żyć aż 100 tysięcy bakterii?! Przy braku higieny ulubione akcesorium sportowe może zamienić się w inkubator dla terroryzujących skórę bakterii. Zanim jednak zabierzesz się za czyszczenie, upewnij się, że wybrany środek nie wejdzie w niepożądaną reakcję z materiałem, z którego wykonana jest mata. Warto unikać silnych środków chemicznych, ponieważ zawarte w nich składniki rozpuszczające mogą odbarwić i stępić jej powierzchnię, wpływając na przyczepność. My lubimy stawiać na naturalne, skuteczne i bezpieczne rozwiązania: 

1. Nigdy nie pierzemy maty w pralce(!),

2. Wybieramy ściereczki z mikrofibry lub delikatne gąbki, które nie mają chropowatej powierzchni,

3. Przecieramy matę ściereczką lub gąbką delikatnie zwilżoną ciepłą wodą po lekkiej, nie generującej dużej ilości potu praktyce,

4. Spryskujemy matę roztworem wody z odrobiną octu, np. jabłkowego po tej bardziej intensywnej praktyce,

5. Maty kauczukowe przecieramy tylko wilgotną gąbką lub ściereczką, bez dodawania środków czyszczących, w tym mydła, ponieważ powodują one zwiększenie poślizgu maty, 

6. Do wody lub roztworu octowego dodajemy odrobinę naturalnych olejków o działaniu antybakteryjnym, np. eukaliptusowego lub z drzewa herbacianego lub hydrolatu z oczaru wirginijskiego, 

7. Nigdy nie trzemy intensywnie powierzchni z nadrukami.

Przepis na domowy spray do maty znajdziesz TU.

Nigdy nie zamaczaj całkowicie maty

Nadmiar wody to jeden z największych wrogów maty do jogi. Nawet jedna kąpiel maty może sprawić, że cząsteczki wody nieodwracalnie zaburzą jej strukturę. Zapewniamy, że regularne przecieranie powierzchni maty odrobiną wody lub roztworu zawierającego składniki antybakteryjne wystarczy, aby skutecznie oczyścić ją z wierzchu i przedłużyć żywotność ulubionego akcesorium. 

Uważaj na tłuste kosmetyki

Używanie tłustych kremów do rąk lub balsamów tuż przed praktyką to zdecydowanie nienajlepszy pomysł. Pamiętaj, że Twoje ciało ma bezpośredni kontakt z powierzchnią maty, a niewchłonięta warstwa kosmetyków może po prostu się w nią wetrzeć. Tłuste plamy są bardzo trudne do usunięcia, mogą wymagać większej ilości wody albo intensywnego tarcia, a to jak wiesz może w łatwy sposób naruszyć strukturę maty. Najpierw więc skup się na praktyce, a domowe spa z użyciem ulubionych kosmetyków zostaw sobie na deser. 

Zdjęcie Canva

Korzystaj z pokrowca

Jeśli nie chcesz, żeby Twoja mata kurzyła się lub doznała mechanicznych uszkodzeń podczas podróży, zainwestuj w pokrowiec. Dzięki temu mata nie zdefasonuje się (z własnego doświadczenia wiemy, że upychanie maty do walizki na siłę tam, gdzie się zmieści, powoduje trwałe odkształcenia i nie wpływa najlepiej na jej żywotność…), łatwiej też będzie Ci przechowywać ją w domu w estetyczny i nie zabierający zbyt dużo miejsca sposób. 

Unikaj ekspozycji na słońce

Lubimy wylegiwać się w promieniach słońca, ale staramy się nie robić tego leżąc na macie. Promieniowanie UV może powodować szybkie odbarwianie  jej powierzchni. Nie wpływa to co prawda na techniczne walory praktyki, ale na te estetyczne już tak. Przechowuj swoją matę w zacienionym miejscu, a po czyszczeniu unikaj suszenia jej w pełnym słońcu. 

A skoro tu jesteś, to pewnie interesuje Cię joga. Poznaj 5 zaskakujących korzyści z jej praktykowania. Piszemy o tym TU.

Monika Dąbrowska

Monika Dąbrowska

Odkąd pamiętam moje życie było związane z pracą nad ciałem – najpierw pływałam, potem grałam w siatkówkę, równolegle zakochałam się w nartach, a wreszcie trafiłam na jogę i przy niej pozostanę już na zawsze. To był mój pierwszy przemyślany krok w holistycznej pracy nad sobą. Po nim nastąpiły kolejne, odżywianie, świadoma pielęgnacja, praca nad emocjami, własnymi barierami i wiele innych. Gdzieś pośrodku tej drogi zrodził się pomysł na portal Twig.pl, który ma być inspiracją dla innych (i dla mnie) do wprowadzania dobrych praktyk w codzienności. Rozpoczynając ten projekt zostawiłam za sobą dotychczasowe życie zawodowe związane z marketingiem i reklamą i pracą w takich branżach jak moda i uroda. Na co dzień nie mogę żyć bez książki, filmu i teatru. Na mojej ścieżce edukacji pojawiła się nawet szkoła aktorska, pierwsza życiowa lekcja otwartości. Kolejne odebrałam podróżując. Coraz więcej miejsca w moim życiu zajmuje natura. Latem uciekam z Warszawy (w której mieszkam) nad Narew, gdzie trochę zdradzam jogę pływając na wakeboardzie albo po prostu gapiąc się w słońce.