Inwestowanie w produkty bogate w antyoksydanty ma sens jedynie wtedy, kiedy zadbamy o to, aby dostarczyć je naszym ciałom w nienaruszonej formie. Czy można zminimalizować stratę tych cennych składników pożywienia i kosmetyków, odpowiednio przechowując i przetwarzając zawierające je produkty? Sprawdzamy.
O co tyle hałasu?
Dzięki swojej wyjątkowej zdolności do neutralizowania działania wolnych rodników (więcej piszemy o nich TU) naturalnie występujące związki chemiczne zwane antyoksydantami sprawiają, że wolniej się starzejemy, rzadziej zapadamy na niektóre choroby i szybciej z nich wychodzimy, a nasza skóra wygląda promiennie i zdrowo. To tylko niektóre z korzyści, których możemy doświadczać każdego dnia dostarczając sobie porcję przeciwutleniaczy. Ze względu na występowanie możemy podzielić je na 2 kategorie:
Endogenne czyli te naturalnie występujące w ciele człowieka, samoistnie przez niego produkowane. Ich wytwarzanie zmniejsza się z wiekiem. Na liście antyoksydantów endogennych występuje m.in. melatonina, glutation (więcej przeczytasz o nim TU), estrogen, albumina, kwas moczowy i liponowy.
Egzogenne czyli te, które dostarczamy organizmowi z zewnątrz wraz z jedzeniem i suplementami. Dzięki świadomemu komponowaniu diety oraz wyborze suplementów, możemy regulować podaż antyoksydantów, ale ich przyswajalność może zmieniać się np. wyniku pogorszenia stanu zdrowia. Do tej grupy zaliczamy m.in. witaminy C, A, E, likopen, alfa i beta karoten, koenzym Q10, niektóre minerały, polifenole i luteinę.
Za każdym razem, kiedy sięgamy po produkty bogate w przeciwutleniacze egzogenne, powinniśmy mieć na uwadze, że ich dobroczynne właściwości może zniwelować 1 główny wróg.
Zabawa w ciepło-zimno
Produkty zawierające antyoksydanty są bardzo wrażliwe na sposób przechowywania oraz obróbkę, a kluczowym negatywnym czynnikiem w obu przypadkach jest temperatura. Długi czas przechowywania w zbyt niskiej lub zbyt wysokiej temperaturze oraz obróbka termiczna wymagająca podkręcania grzania do maksimum mogą sprawić, że to, co w nich najlepszego, pójdzie z dymem (a przynajmniej po prostu w powietrze). Nie chcesz tracić pieniędzy wydanych na na drogie, antyoksydacyjne produkty, których działanie nie spełnia obietnic dietetyków i kosmetologów? Używaj ich z głową:
Kosmetyki:
1. Przechowuj w zacienionym miejscu.
2. Unikaj przegrzania opakowań – nie trzymaj ich bezpośrednio pod światłem w łazienkowej szafce, a sięgając po te na sklepowej półce unikaj tych stojących pod ogrzewającą je 24/h listwą podświetlającą.
3. Przechowuj szczelnie zamknięte.
4. Zawsze nakładaj czystą ręką lub szpatułką, dzięki czemu unikniesz wprowadzenia przyśpieszających proces psucia bakterii.
5. Wybieraj spośród tych, które zapakowane są w szklane butelki, najlepiej z ciemnego szkła.
Produkty spożywcze:
1. W miarę możliwości owoce i warzywa spożywaj na surowo.
2. Jeśli są poddawane obróbce, jak np. kakao, wybieraj te tłoczone na zimno.
3. Jeśli wyciskasz sok, używaj wyciskarki wolnoobrotowej i wypijaj od razu po przygotowaniu.
4. Unikaj tych mocno przetworzonych, wędzonych i typu fast food, nawet jeśli bazują one na wysokiej jakości owocach i warzywach.
5. Podczas przygotowywania posiłków krój je na większe kawałki, dzięki temu zmniejszysz powierzchnię produktów bezpośrednio poddawaną ekspozycji na ciepło.
6. Unikaj zbyt długiego gotowania. Badania pokazują, że ten rodzaj obróbki może zmniejszać zawartość antyoksydantów o nawet 60%. Ponadto niektóre witaminy, np. C są rozpuszczalne w wodzie, więc gotując zawierające je produkty zbyt długo, tracisz sporą dawkę zdrowia podczas odcedzania.
7. Jeśli możesz, jedz owoce i warzywa ze skórką. Pamiętaj, aby wcześniej dokładnie je umyć, szczególnie jeśli nie zaopatrujesz się w te ekologiczne.
8. Nie deprecjonuj przypraw – one też zawierają masę antyoksydantów! Posypuj swoje dania cynamonem, chilli czy świeżymi ziołami.
Interesuje Cię temat antyoksydantów? Koniecznie sprawdź listę naszych top 5, dzięki którym czujemy się w pełni sił, rzadziej chorujemy i lepiej wyglądamy! Znajdziesz ją TUTAJ.