Strona intenetowa używa plików cookies w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Kliknij tutaj, żeby dowiedzieć się jaki jest cel używania cookies oraz jak zmienić ustawienia cookies w przeglądarce. Więcej informacji znajdą Państwo w zakładce Polityka Prywatności.

Rozumiem
Życie - Trendy
26.05.2021

5 self-care porad, którymi dzielą się z Wami nasze mamy.

5 self-care porad, którymi dzielą się z Wami nasze mamy.
Zdjęcie Bence Halmosi/ Unsplash
Zdjęcie Bence Halmosi/ Unsplash

Lubimy niezależność, poczucie sprawczości i samodzielności. Lubimy po prostu dorosłość. Ale komu z nas nie zdarzyło się, choćby w myślach, powiedzieć: ”no tak, mama miała rację”? Aby uczcić ten wyjątkowy dzień, dziś mówimy słowami naszych redakcyjnych mam. Poprosiliśmy każdą z nich o radę, jaką chciałaby przekazać nie tylko swoim dzieciom, ale i całemu, na początek Twigowemu, światu. Oto one! 

Za cierpliwość. Najpyszniejsze kanapki do szkoły. Ramię, na którym można się wypłakać. Czas, nawet jeśli w natłoku codziennych obowiązków go tak naprawdę nie mają. Nawet za dbanie o to, żebyśmy pamiętali o tych cholernych czapkach. Dziś składamy wszystkim mamom hołd. Gdybyśmy mieli wypisać wszystkie rzeczy, za które możemy być w naszych prywatnych relacjach wdzięczni (a jesteśmy już na tyle duże, że wiemy, że warto zatrzymać się i docenić nawet te drobne przejawy miłości), prawdopodobnie powstałby tu najdłuższy post portalowy świata. Zamiast tego postanowiłyśmy wybrać jedną rzecz, dzięki której my same stajemy się lepsze i uczymy się żyć lepiej: matczyną mądrość. Odkładamy na bok tę buntowniczą potrzebę wiedzenia lepiej i wsłuchujemy się w słowa naszych mam. I tą mądrością dzielimy się dzisiaj z Wami: 

Zdjęcie Mathilde Langevin/ Unsplash

Znajdź czas dla siebie

Im jesteśmy starsi, tym większą tendencję mamy do odkładania rzeczy na nigdy nie wydarzające się później. Staramy się spełniać oczekiwania innych, boimy się nie podołać rolom, w których z założenia jesteśmy odpowiedzialni za bliskich, albo po prostu nieustannie gonimy. Altruizm, empatia i ciągłe bycie dla innych postrzegamy jako szlachetne, a poświęcanie czasu sobie bierzemy za przejaw egoizmu. Psychologowie przyznają rację naszym mamom (a może po prostu przed rozpoczęciem badań porozmawiali ze swoimi) i zgodnym głosem przypominają: umiejętność priorytetyzowania własnych potrzeb to nieodłączny element budowania zdrowych, szczęśliwych relacji, zarówno z bliskimi, jak i samym sobą. Dlaczego? Bo kiedy zamiast spychać własne potrzeby na drugi plan uczymy się mówić stop i znajdywać czas dla siebie i swoich pasji, to a) minimalizujemy ryzyko wypalenia b) wiemy, że zawsze mamy na podorędziu prywatny akumulator energetyczny c) rzadziej doświadczamy frustracji c) czerpiemy więcej radości z życia. Masz wrażenie, że mama taka mądra, a jakimś cudem zawsze była w gotowości do pomocy czy rozmowy? Zapytaj, co robiła dla siebie chociaż przez 5 minut, kiedy już położyła Cię spać. 

Chroń się przed słońcem

Złota opalenizna może i wygląda szałowo przez miesiąc, ale za nadmierną ekspozycję na promieniowanie UV płacimy latami – co najbardziej widoczne jest w dojrzałym wieku. Nie tylko mamy, ale i lekarze różnych specjalizacji, od dermatologów po onkologów biją na alarm: zbyt długie i nieumiejętne wystawianie się na słońce może przynieść szereg negatywnych skutków zdrowotnych: przesuszenie skóry, przyśpieszenie procesów starzenia, utratę jędrności, podrażnienie skory głowy powodujące wypadanie włosów, przebarwienia czy raka skóry. Ważne, aby chronić się przed obydwoma typami promieniowania. UVA przyczynia się do niszczenia włókien kolagenowych i elastyny, trwale wpływając na jakość naszej skóry oraz ma działanie rakotwórcze. UVB natomiast powoduje poparzenia, przebarwienia, przesuszenie, pojawianie się piegów, nadaje skórze brązową barwę i uszkadza komórki naskórka. Aby zapobiec negatywnym konsekwencjom opalania posłuchaj mamy i nie wychodź z domu bez okularów przeciwsłonecznych i kremu z filtrem. O tym, jakie warto wybierać i czym się różnią, przeczytasz TUTAJ.

Nie oceniaj pochopnie

Naucz się słuchać i nie narzucać własnej wizji świata, zanim spróbujesz zrozumieć. Każdy z nas, niezależnie od tego, jak fajne może się wydawać jego życie z boku, ma swoje problemy, niepewności, czy po prostu gorsze dni. Łatwo jest być ekspertem-teoretykiem, kiedy o jakimś ciężarze można sobie po prostu pogadać, a nie trzeba go nieść. Umiejętność patrzenia na świat z otwartością i dużym marginesem tego, że ludzie mogą myśleć i czuć inaczej niż Ty, to bardzo cenna cecha. Dzięki niej możesz nie tylko być lepszym przyjacielem, ale też samemu uczyć się dostrzegać z innej perspektywy. Przemawia do Ciebie taka postawa? Jeśli tak, koniecznie sprawdź nasza listę 5 niematerialnych rzeczy, które możesz dać bliskiej osobie. Znajdziesz ją TUTAJ.

Zdjęcie Artem Maltsev/ Unsplash

Najpierw zadbaj o pielęgnację, a potem o makijaż

Chcesz się czuć dobrze w swojej skórze, to po prostu o nią dbaj! Niby oczywiste, ale jednak 44% z nas zamiast na pielęgnację woli stawiać na makijaż, bo to dzięki niemu czujemy się atrakcyjniejsze i bardziej pewne siebie. Nie demonizujemy makijażu, ale warto pamiętać, że prawdziwe piękno ma dużo więcej części składowych niż tylko perfekcyjnie wyrysowane oko: to  też swoboda bycia w swoim ciele, wewnętrzna równowaga i uśmiech, kiedy patrzy się w lustro o poranku. A najlepszym sposobem na polubienie siebie jest poświęcanie sobie uwagi i świadome odżywianie, zarówno myśli, jak i skóry. Jest też argument dla energetycznych sceptyków: nadmierne używanie makijażu może przyśpieszać procesy starzenia się skóry! Zapchane pory, przesuszenie, szybsze wiotczenie, podrażnienia – to tylko kilka z negatywnych konsekwencji nadużywania kolorowych kosmetyków. Co więcej, produkty do makijażu, których termin przydatności minął, mogą zawierać w sobie patogeniczne organizmy, wywołujące szereg negatywnych konsekwencji dla zdrowia, od stanów zapalnych, przez podrażnienie śluzówki, na poważnych infekcjach wymagających leczenia antybiotykami skończywszy. Skoro już rozmawiamy o podstawach dbania o siebie, nie zapominaj o demakijażu. Używanie nawet najdroższego kremu nie będzie miało sensu, jeśli będziemy nakładać go nie na perfekcyjnie oczyszczoną cerę, a na pozostałości makijażu z wczorajszej imprezy. Chcesz zadbać o swoją cerę, ale masz wrażenie, że mimo najlepszych chęci nieustannie się psuje? Sprawdź, czy przypadkiem nie popełniasz TYCH błędów. 

Nie przestawaj się rozwijać

96 lat i 200 dni. Tyle dokładnie liczył w dniu ukończeniu studiów Shigemi Hirata, najstarszy na świecie absolwent wpisany do Księgi Rekordów Guinessa. Japończyk rozpoczął studia na Uniwersytecie w Kioto w wieku 85 lat i mimo że potrzebował kolejnych 11, żeby je ukończyć, został zapamiętany jako sumienny, przyjacielski student. Zastanawiasz się, czy dla Ciebie może już być za późno, żeby nauczyć się czegoś nowego? Nigdy nie jest! Co więcej, nauka może sprawić, że dzięki regularnemu stymulowaniu mózgu zachowasz młodość na dłużej. Masz ochotę na intelektualno – manualną gimnastykę? Wypróbuj tych 3 hobby, które pozwolą Ci się wyciszyć i rozwinąć kreatywność. Znajdziesz je TU.

Dbaj o nogi!

Stój na nich twardo na ziemi, ale uważaj, aby nie przeciążyć. Mimo że często mówi się o pielęgnacji od stóp do głów, to jednak górnym częściom ciała poświęcamy więcej uwagi. Opuchlizna, żylaki czy pajączki to znak, że musisz zwolnić i okazać nogom odrobinę troski. Noś wygodne buty, które nie będą deformować stopy i powodować powstawania haluksów. Regularnie szczotkuj je na sucho, aby pobudzać pracę limfy i niwelować obrzęki. Każdego wieczoru poleż chociaż 5 minut z nogami do góry, aby zadbać o prawidłowe krążenie krwi i pozbyć się uczucia ciężkości. Gładkie, pozbawione widocznych żyłek nogi to nie tylko przyjemność estetyczna, ale również oznaka zdrowia. Chcesz wiedzieć, jak dbać o nie każdego dnia? Na pewno przydadzą Ci się nasze wskazówki, które znajdziesz TUTAJTUTAJTUTAJ.

Zdjęcie Zoe/ Unsplash

Słuchamy naszych mam, to już ustaliliśmy. Ale w rozmowie nie pozostajemy bierni i dziś proponujemy wszystkim, którzy mają taką potrzebę i przestrzeń, bez odkładania na później powiedzieć głośno to, co najcenniejsze: kocham Cię, mamo. 🙂 <3 

Monika Dąbrowska

Monika Dąbrowska

Odkąd pamiętam moje życie było związane z pracą nad ciałem – najpierw pływałam, potem grałam w siatkówkę, równolegle zakochałam się w nartach, a wreszcie trafiłam na jogę i przy niej pozostanę już na zawsze. To był mój pierwszy przemyślany krok w holistycznej pracy nad sobą. Po nim nastąpiły kolejne, odżywianie, świadoma pielęgnacja, praca nad emocjami, własnymi barierami i wiele innych. Gdzieś pośrodku tej drogi zrodził się pomysł na portal Twig.pl, który ma być inspiracją dla innych (i dla mnie) do wprowadzania dobrych praktyk w codzienności. Rozpoczynając ten projekt zostawiłam za sobą dotychczasowe życie zawodowe związane z marketingiem i reklamą i pracą w takich branżach jak moda i uroda. Na co dzień nie mogę żyć bez książki, filmu i teatru. Na mojej ścieżce edukacji pojawiła się nawet szkoła aktorska, pierwsza życiowa lekcja otwartości. Kolejne odebrałam podróżując. Coraz więcej miejsca w moim życiu zajmuje natura. Latem uciekam z Warszawy (w której mieszkam) nad Narew, gdzie trochę zdradzam jogę pływając na wakeboardzie albo po prostu gapiąc się w słońce.