Strona intenetowa używa plików cookies w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Kliknij tutaj, żeby dowiedzieć się jaki jest cel używania cookies oraz jak zmienić ustawienia cookies w przeglądarce. Więcej informacji znajdą Państwo w zakładce Polityka Prywatności.

Rozumiem
Ciało - Odżywianie
14.05.2021

Liofilizacja warzyw i owoców, czyli właściwie co?

Liofilizacja warzyw i owoców, czyli właściwie co?
Zdjęcie Canva
Zdjęcie Canva

Zdarza Ci się rezygnować z zakupu niektórych produktów spożywczych, bo nie wiesz, jak wymówić ich nazwę? No dobrze, w takim razie miejmy to z głowy, bo po przeczytaniu tego artykułu na pewno nabierzesz ochotę na małą wyprawę do sklepu. Lio-fi-li-za-cja. LIO-FI-LI-ZA-CJA. Liofilizacja! Mamy to? 

Liofilizacja, czyli gdzie się podziała cała woda? 

Liofilizacja, potocznie nazywana suszeniem mrozem, to proces usuwania wody z produktu w stanie zamrożenia przy udziale temperatury do nawet -50°C i obniżonego ciśnienia. Kiedy produkt zostanie zamrożony, w procesie sublimacji następuje całkowite usunięcie lodu, który zamienia się w parę wodną. Ostatnią fazą tego rodzaju przetwarzania jest dosuszanie w temperaturze 40-50°C. Otrzymany w ten sposób produkt nazywany jest liofilizatem. Współcześnie z pewnością najbardziej kojarzy się liofilizowanymi owocami, które można znaleźć w śniadaniowej granoli, ale początki wykorzystywania tego procesu nie mają nic wspólnego z branżą gastro. Za ojca liofilizacji uważany jest Jacques-Arsene d’Arsonval. To on, pracując w College de France w 1906 r. po raz pierwszy przedstawił ten proces mieszkańcom zachodu. Liofilizacja bardzo szybko zaczęła być wykorzystywana na szeroką skalę. Podczas II Wojny Światowej w ten właśnie sposób konserwowano krew, osocze i penicylinę, dzięki czemu mogły być transportowane w dowolne miejsce pola walki, nawet te najbardziej odległe od szpitali i punktów transfuzji. Liofilizacja okazała się na tyle skuteczna, że zaczęli wykorzystywać ją również specjaliści NASA. W latach 60-tych pokarmy poddane liofilizacji wraz z pierwszymi astronautami poleciały w kosmos, zapewniając im źródło różnorodnych wartości odżywczych skondensowane w malutkich, lekkich opakowaniach.

Liofilizacja owoców: wiśnie
Zdjęcie Canva

Jedzenie do zadań specjalnych 

Dziś jedyną misją, na którą należy się udać, aby skorzystać z dobrodziejstw tego procesu konserwacji, jest ta do sklepu ze zdrową żywnością. Znajdziemy tam wszelkiej maści liofilizowane owoce i warzywa, które dostarczają nam wielu powodów do wyjątkowo zdrowej miłości:

1. Liofilizowana żywność nie wymaga specjalnych warunków przechowywania, dlatego świetnie sprawdza się, kiedy chcemy zaserwować sobie porcję zdrowia, a będąc w długiej podróży nie mamy dostępu do lodówki lub mamy ograniczone miejsce w domowym sprzęcie AGD na co dzień. 

2. Żywność ta jest bardzo odporna na psucie. Dzieje się tak ze względu na usunięcie z niej wody, która tworzy bardzo sprzyjające środowisko rozwoju dla bakterii. 

3. Liofilizaty są lekkie! Warzywa i owoce składają się średnio w 74%-96% z wody, a jej ubytek oznacza znaczne zmniejszenie ciężaru produktów spożywczych. 

4. Wykorzystując ją w kuchni zmniejszasz ryzyko wyrzucania popsutego jedzenia. Nieotwarte, opakowania z liofilizatami zachowują świeżość nawet do 25 lat! Te otwarte natomiast możesz przechowywać nawet do pół roku. Warto jednak pamiętać, aby szczelnie zamykać opakowanie  za każdym razem, kiedy sięgamy po liofilizowane produkty. Są one bowiem wyjątkowo higroskopijne, czyli mają dużą zdolność do pochłaniania wilgoci z otoczenia. 

5. Owoce i warzywa poddane liofilizacji nie tracą na strukturze, kolorze, smaku czy zapachu, dzięki czemu są w pełni satysfakcjonującą przekąską, do której wystarczy dodać odrobinę wody lub mleka roślinnego, aby cieszyć się pełnią walorów zmysłowych. 

6. Ta metoda konserwacji jest w pełni naturalna, nie wykorzystuje się w niej chemicznych konserwantów, aromatów czy barwników.

7. Liofilizowane warzywa i owoce zachowują makroskładniki, czyli białka, tłuszcze, węglowodany, a także składniki mineralne, dzięki czemu są niemal tak samo odżywcze jak ich świeże odpowiedniki.

8. Liofilizowane produkty są lekkostrawne, a zawarte w nich składniki odżywcze łatwo przyswajalne przez organizm.

Liofilizacja warzyw: pomidory
Zdjęcie Canva

Gdzie jest haczyk? 

Trudno dopatrzyć się jakichkolwiek minusów wykorzystywania tego typu żywności w codziennej diecie ze względów zdrowotnych. Sprawy mają się jednak inaczej, kiedy przyjrzymy się aspektowi ekonomicznemu. Liofilizacja jest jedną z najdroższych metod przetwarzania produktów spożywczych. Po pierwsze sam proces, a dokładnie sprzęt niezbędny do jego przeprowadzenia jest wyjątkowo kosztowny. Po drugie, ze względu na bardzo duży ubytek wody, dla przygotowania 1 kg owocowego liofilizatu potrzeba znacznie więcej niż 1 kg świeżych owoców. Aby nie doprowadzić się do finansowej ruiny, ale jednocześnie korzystać ze wszystkich korzyści płynących z suszenia mrozem, wykorzystujemy takie produkty do przygotowywania przekąsek, które dodają nam energii podczas podróży. Jedną z naszych ulubionych są malinowe batoniki, w których znajdziecie wszystkie składniki pożywnej owsianki poza mlekiem. 

OWSIANKOWY DESER BEZ MLEKA DLA TYCH, CO SĄ WIECZNIE W BIEGU 

Składniki 

100 g płatków owsianych, 

4 łyżki lekko podprażonych wiórków kokosowych, 

2 łyżki nasion chia, 

2 łyżki syropu klonowego lub miodu, 

100 g masła kokosowego (możesz zastąpić je masłem z fistaszków lub innym orzechowym, które akurat masz pod ręką),

5 łyżek liofilizowanej maliny, 

1 czubata łyżka bardzo drobno posiekanej gorzkiej czekolady, najlepiej 100%,

Szczypta soli, 

Opcjonalnie 1 łyżeczka esencji waniliowej. 

Słodkie kulki w pyłku z liofilizowanych malin

Sposób wykonania: maliny włóż do blendera i blenduj do uzyskania konsystencji pyłku, a następnie przełóż do miseczki. Wszystkie pozostałe składniki poza czekoladą wrzuć do blendera i blenduj pulsacyjnie do uzyskania gładkiej masy. Wmieszaj do niej czekoladę,  a następnie uformuj z niej batoniki dowolnego kształtu – my stawiamy na kulki, ponieważ formuje się je najszybciej. Jedna porcja to jedna czubata łyżka masy. Batoniki obtocz w malinowym pyłku i przechowuj w lodówce do 5 dni. 

Zainteresował Cię ten temat? Sprawdź, czym są suszone owoce. Piszemy o nich TU.

Monika Dąbrowska

Monika Dąbrowska

Odkąd pamiętam moje życie było związane z pracą nad ciałem – najpierw pływałam, potem grałam w siatkówkę, równolegle zakochałam się w nartach, a wreszcie trafiłam na jogę i przy niej pozostanę już na zawsze. To był mój pierwszy przemyślany krok w holistycznej pracy nad sobą. Po nim nastąpiły kolejne, odżywianie, świadoma pielęgnacja, praca nad emocjami, własnymi barierami i wiele innych. Gdzieś pośrodku tej drogi zrodził się pomysł na portal Twig.pl, który ma być inspiracją dla innych (i dla mnie) do wprowadzania dobrych praktyk w codzienności. Rozpoczynając ten projekt zostawiłam za sobą dotychczasowe życie zawodowe związane z marketingiem i reklamą i pracą w takich branżach jak moda i uroda. Na co dzień nie mogę żyć bez książki, filmu i teatru. Na mojej ścieżce edukacji pojawiła się nawet szkoła aktorska, pierwsza życiowa lekcja otwartości. Kolejne odebrałam podróżując. Coraz więcej miejsca w moim życiu zajmuje natura. Latem uciekam z Warszawy (w której mieszkam) nad Narew, gdzie trochę zdradzam jogę pływając na wakeboardzie albo po prostu gapiąc się w słońce.

Podobne artykuły

05.03.2020
Witamina C. Składnik odżywiający skórę.
Gdzie ją znajdziesz?
Ciało - Odżywianie
05.03.2020
5 powodów, żeby zaprzyjaźnić się z przysiadami.
Sprawdź je.
Ciało - Ruch
05.03.2020
Darmowy i prosty zabieg likwidujący opuchliznę?
Po prostu kostki lodu.
Ciało - Pielęgnacja