Strona intenetowa używa plików cookies w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Kliknij tutaj, żeby dowiedzieć się jaki jest cel używania cookies oraz jak zmienić ustawienia cookies w przeglądarce. Więcej informacji znajdą Państwo w zakładce Polityka Prywatności.

Rozumiem
Umysł - Relacje
28.07.2023

Gdzie kończy się zakochanie, a zaczyna miłość? Odpowiedzi szukamy w nauce

Gdzie kończy się zakochanie, a zaczyna miłość? Odpowiedzi szukamy w nauce
Zdjęcie Canva
Zdjęcie Canva

Poznajesz kogoś i po kilku minutach rozmowy czujesz, że chcesz spędzić z tą osobą resztę życia. Zakochanie? Być może. Miłość? Naukowcy z pewnością są w tym temacie bardziej sceptyczni niż Ty. Jak rozróżnić to, co się czuje? Gdzie kończy się zakochanie, a zaczyna prawdziwa miłość? Sprawdzamy, co na ten temat mówi nauka. 

Zakochanie – co na nie wpływa? 

Szukając statystyk związanych z zakochiwaniem się zaczęliśmy zastanawiać się, jak wiele jest prawidłowości związanych z tym, jak zaczynamy i przechodzimy przez ten proces. W zależności od źródeł, zadaniem naukowców zakochanie przytrafia nam się od 3 do 20 razy w życiu. Skąd taka dysproporcja w wynikach? Prawdopodobnie jest to związane z ilością czynników, które wpływają na zakochanie się, a są nimi:

Podobieństwo: Obejmuje podobieństwo przekonań, cech osobowości oraz sposobów myślenia osób zakochujących się

Bliskość: Obejmuje znajomość z drugą osobą, która może być spowodowana spędzaniem razem czasu, mieszkaniem blisko siebie, myśleniem o drugiej osobie lub oczekiwaniem interakcji z nią

zakochanie
Zdjęcie Canva

Pożądane cechy: Ta ogólna cecha atrakcyjności odnosi się przede wszystkim do wyglądu, który jest uznawany za jedno z głównych kryteriów wpływających na zakochanie, a w mniejszym stopniu do pożądanych cech osobowości

Wzajemna sympatia: Gdy druga osoba aktywnie okazuje Ci sympatię, może to zwiększyć prawdopodobieństwo Twojego zainteresowania nią, co automatycznie zwiększa szanse na zakochanie

Wpływy społeczne: Potencjalne związki, które spełniają ogólne normy społeczne oraz są akceptowane przez otoczenie, to relacje, w które wchodzimy chętniej; kiedy natomiast czujemy, że potencjalny partner/ partnerka nie spełnia istotnych dla najbliższego nam otoczenia standardów, zakochanie się w nim/ niej może przyjść nam trudniej lub nie wydarzyć się wcale

Zaspokajanie potrzeb: Kiedy dana osoba jest w stanie zaspokoić Twoje potrzeby związane z intymnością, życiem społecznym, stymulacją intelektualną czy statusem finansowym, istnieje większa szansa na zakochanie 

Stymulujące okoliczności: Bycie w nietypowym lub pobudzającym środowisku, nawet jeśli środowisko to jest postrzegane jako niebezpieczne lub przerażające, może wywołać namiętność lub zakochanie

Nietypowość: Zakochanie może przyjść również wtedy, kiedy jakaś określona, charakterystyczna cecha drugiej osoby, zarówno fizyczna jak i charakterologiczna, działa na Ciebie wyjątkowo stymulująco

Gotowość: Im bardziej pragniesz być w związku, tym większe prawdopodobieństwo, że będziesz zaniżać standardy i redukować kryteria doboru drugiej połówki i zakochanie może przyjść Ci łatwiej

Izolacja: Spędzanie dużej ilości czasu sam na sam z drugą osobą może również przyczynić się do zakochania się, ponieważ jest to sytuacja sprzyjająca zacieśnianiu więzi i budowaniu intymności

Tajemnica: Niepewność związana z tym, jak druga osoba nas postrzega i co do nas czuje może być czynnikiem wpływającym na szybsze zakochanie się

Zakochanie się może spaść na nas jak grom z jasnego nieba i sprawić, że trudno nam będzie mieć dość drugiej osoby. Nic dziwnego, bo jak wyjaśnia neurobiologia, stan ten powoduje, że w organizmie:

– spada poziom serotoniny, neuroprzekaźnika odpowiedzialnego za odczuwanie nasycenia

– wzrasta poziom adrenaliny i innych hormonów, które aktywują się w stanach intensywnego pobudzenia, a nawet stresu, przez co organizm jest utrzymywany w nieustającego wyczulenia na drugą osobę

– kiedy jesteśmy blisko osoby, w której się zakochujemy, wzrasta poziom neuroprzekaźnika odpowiedzialnego za system nagrody i odczuwanie motywacji, czyli dopaminy 

W tym kontekście składnik obsesyjny zakochania się sprawia, że jest ono podobne do zaburzenia obsesyjno- kompulsywnego. Czy na tym też polega miłość? 

Zakochanie a miłość – jaka jest różnica? 

Tak jak nie każdy romans przeradza się w związek, tak nie każde zakochanie kończy się miłością. Chemia miłości i zakochania, determinujące nasze myśli, zachowania i odczucia, to fascynujący temat. Bycie zakochanym to przepełniające doznanie, które bardzo często idzie w parze z wielką namiętnością. To indukowany reakcjami chemicznymi stan prawie obsesyjnego zainteresowania drugą osobą, podczas którego:

– Nie dostrzega się wad drugiej osoby

– Nieustannie tęskni się za czyjąś obecnością 

– Myśli samoistnie nakierowują się na drugą osobę 

– Może spadać apetyt i wzrastać poziom energii 

– Intensywnymi bodźcami dającymi przyjemność jest po prostu bycie ze sobą, rozmowa czy patrzenie sobie w oczy 

zakochanie
Zdjęcie Canva

A co z miłością? Chociaż podobnie jak zakochanie się zawiera ona w sobie pierwiastek reakcji chemicznej (tutaj kluczowe znaczenie odgrywa oksytocyna, czyli hormon przywiązania, aktywujący się w momencie, kiedy jesteśmy blisko osoby, z którą łączy nas głęboka więź, a nie tylko pożądanie), miłość jest przede wszystkim rodzajem emocjonalnego przywiązania, które bazuje już nie tylko na bezwolnym przyciąganiu do drugiej osoby, ale na świadomych wyborach, które oparte są na trosce, szczerym zainteresowaniu czy dbaniu o czyjeś dobro. Kiedy znika niemal ogłupiające zakochanie, a rodzi się miłość, pojawia się też dogłębna znajomość drugiej osoby, chęć bycia z nią w trudnych momentach, wspólnego przechodzenia przez wyzwania. Zaangażowanie w przypadku miłości jest świadome i może dawać dużo większe niż w przypadku zakochania poczucie spełnienia. 

Sposób, w jaki wchodzisz w związki i budujesz bardziej pogłębione relacje, wcale nie jest przypadkowy. Czy wiesz, jak kształtują się więzy międzyludzkie? Więcej o stylach przywiązania przeczytasz TU.

Monika Dąbrowska

Monika Dąbrowska

Odkąd pamiętam moje życie było związane z pracą nad ciałem – najpierw pływałam, potem grałam w siatkówkę, równolegle zakochałam się w nartach, a wreszcie trafiłam na jogę i przy niej pozostanę już na zawsze. To był mój pierwszy przemyślany krok w holistycznej pracy nad sobą. Po nim nastąpiły kolejne, odżywianie, świadoma pielęgnacja, praca nad emocjami, własnymi barierami i wiele innych. Gdzieś pośrodku tej drogi zrodził się pomysł na portal Twig.pl, który ma być inspiracją dla innych (i dla mnie) do wprowadzania dobrych praktyk w codzienności. Rozpoczynając ten projekt zostawiłam za sobą dotychczasowe życie zawodowe związane z marketingiem i reklamą i pracą w takich branżach jak moda i uroda. Na co dzień nie mogę żyć bez książki, filmu i teatru. Na mojej ścieżce edukacji pojawiła się nawet szkoła aktorska, pierwsza życiowa lekcja otwartości. Kolejne odebrałam podróżując. Coraz więcej miejsca w moim życiu zajmuje natura. Latem uciekam z Warszawy (w której mieszkam) nad Narew, gdzie trochę zdradzam jogę pływając na wakeboardzie albo po prostu gapiąc się w słońce.