Strona intenetowa używa plików cookies w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Kliknij tutaj, żeby dowiedzieć się jaki jest cel używania cookies oraz jak zmienić ustawienia cookies w przeglądarce. Więcej informacji znajdą Państwo w zakładce Polityka Prywatności.

Rozumiem
Umysł - Rozwój osobisty
21.11.2022

Zrób krok w stronę szczęścia i naucz się odpuszczać! Dla siebie i innych

Zrób krok w stronę szczęścia i naucz się odpuszczać! Dla siebie i innych
Zdjęcie Canva
Zdjęcie Canva

Idziemy przez życie, ucząc się balansu pomiędzy chęcią zatrzymania czegoś i odpuszczaniem. Która z tych postaw prowadzi ku spokoju? Jak uwolnić się od wszystkich rzeczy, do których przywiązujemy się za bardzo – przeszłości, złości, planów? Ucząc się odpuszczać.

Każdy z nas nosi duży, ciężki plecak. Jest on pełny wszystkiego, nie tylko najpotrzebniejszych rzeczy, ale i kamieni. Każdy z nas idzie z tym bagażem przez życie, często nie zdając sobie sprawy, jak wiele rekwizytów go obciąża. Stajemy się zmęczeni, chorzy i wiecznie wyczerpani. Tracimy radość z życia, mamy trudności ze znalezieniem drogi z umysłu do serca.  

„Dlaczego? Dlatego, że nieśliście zbyt wiele rzeczy w plecaku. Jeśli spojrzycie do plecaka, zapytajcie: <<co mogę wyrzucić>>? Jest to pierwszy sposób na odpuszczanie – zobaczyć, co można wyrzucić. To niesamowite, ale możecie wyrzucić o wiele więcej rzeczy, niż można było sobie wyobrazić. I nic się złego nie dzieje, jeśli wyrzucisz wszystkie te obawy o swoją przyszłość i przeszłość. Właściwie nic się nie dzieje złego. To pierwszy duży kamień wyrzucony z plecaka” – mówi Ajahn Brahm, jeden z wielkich mistrzów duchowych dzisiejszych czasów. 

Zdjęcie Canva

Czy warto odpuszczać?  

Brak umiejętności odpuszczania sprawia nam wiele bólu i cierpienia. Co więcej, nasze wewnętrzne cierpienie powoduje, że bliskie osoby odczuwają nasze trudne emocje. Kiedy jesteśmy zbyt mocno przywiązani do wizji, terminów, planów itp., nieustannie tracimy grunt pod nogami. To wszystko zasługa ego, które wpada w złość, gdy coś idzie nie po jego myśli. Przyzwyczailiśmy się do potrzeby kontroli. Dla części z nas jest ona warunkiem przetrwania. Warto uświadomić sobie, że nad niczym nie mamy ostatecznej kontroli (nawet jeśli dokładamy wszelkich starań, by wszystko zaplanować). 

„Odpuszczenie przynosi ulgę, uwalnia od napięcia. Wydarzenia nie są ani dobre, ani złe – to my, dokonując interpretacji, przyczepiamy im metki. A gdyby tak odpuścić i patrzeć na życie jak podróżnik, który wyruszył przed siebie, aby doświadczać przygód? Przyglądanie się zdarzeniom z dystansu, z pozycji obserwatora, wcale nie oznacza bierności. Możemy być aktywni, zaangażowani, pracowici, a jednocześnie mieć w sobie wewnętrzne przyzwolenie, aby Stwórca [lub inna siła wyższa, w którą wierzysz – przyp. redakcji] działał zgodnie ze swym doskonałym zmysłem” – pisze Agnieszka Maciąg w „Słowach Mocy”

Jak odpuszczać? 

Spokój ducha można osiągnąć dzięki odpuszczaniu, które jest uważane przez buddystów za najwyższą formę szczęścia. Dla współczesnego człowieka Zachodu jest to stan niemal nie do osiągnięcia. Jako społeczeństwo jesteśmy zadaniowi, kontrolujący, dążący do wyznaczonych celów. Tak ciężko nam odpuszczać i po prostu odpocząć. Być może dlatego, że odpuszczanie zmusza do zmiany i pozbycia się tego, co znane i wygodne. Czasem łatwiej jest tkwić w pozornej strefie komfortu, niż zastanowić się nad tym, czego w życiu chcemy, i czy czujemy się szczęśliwi. 

Odpuszczenie jest jednak możliwe. Warto uczyć się tej sztuki od mędrców Wschodu, takich jak Ajahn Brahm. Wymienia on cztery sposoby odpuszczania: ,

Wyrzuć niepotrzebne rzeczy z plecaka! „Nie uczymy się na podstawie przeszłości, w rzeczywistości zbieramy wiele bólu z przeszłości. Nauczymy się znacznie więcej przez odpuszczenie przeszłości niż z jej zatrzymania. Trzeba po prostu pozwolić jej zniknąć” – uczy Brahm. Jak wiele uraz i smutków trzymasz w sobie? Jak wiele niewykorzystanych sytuacji,  niewypowiedzianych słów zatruwa Twoje „tu i teraz”? Jak wiele oczekiwań innych próbujesz spełniać? Za czym tak pędzisz, i czy jest to w zgodzie z Twoimi wartościami? Weź głęboki oddech i poczuj, jak wszystko to, co już Ci nie służy, odchodzi z ciała i umysłu. 

Naucz się prawdziwej wolności! W życiu każdego z nas istnieje wiele więzień. Co więcej, niektóre z nich sami sobie robimy. „Każde miejsce, w którym nie chcecie być, to wasze więzienie”. Dla przykładu, jeśli stoisz w korku i wylewasz swoje emocje na innych, Twoja złość nie przyśpieszy ruchu samochodów. To, co pomoże to zachowanie spokoju, który sprawi, że poczujesz się rozluźniony i swobodny. Opór zawsze trafia na ścianę, nic nie zmienia. Jedynym słusznym rozwiązaniem jest akceptacja, która przywraca wolność. 

Dawaj bez oczekiwań! W końcu oczekiwania rodzą rozczarowania. Tym czasem często nieświadomie oczekujemy od siebie i innych. Te oczekiwania są tak wygórowane, że trudno je spełnić. Co więcej, czy inni ludzie są od spełniania naszych oczekiwań? Będąc z kimś w związku często przyjmujemy, że ta osoba powinna robić to, czego pragniemy. To pułapka, która prowadzi do wielu konfliktów i rozczarowań. 

Zdjęcie Jordan Heath/ Unsplash

Zaopatrz się w teflonowy umysł! To umysł, do którego rzeczy i myśli nie przyklejają się. Poruszają się jak chmury na niebie, które odpływając, robią miejsce dla następnej chwili. Po to mamy dwoje uszu, aby to, co wchodzi do umysłu, mogło wyjść z drugiej strony. Odpuszczaj chwile zarówno radosne, jak i smutne. Wszystko przemija, a jedyną stałą w życiu jest zmiana. „Po prostu płyniesz przez życie, nie zbierając żadnych pamiątek, nie oczekując nic od przyszłości”. 

O tym, jaka droga otwiera się przed Tobą, gdy nauczysz się odpuszczać, przeczytasz TU.

Patrycja Zwolińska

Patrycja Zwolińska

Odkąd zaczęłam podążać drogą zdrowia i większej świadomości moje życie obróciło się do góry nogami. Pokochałam stać na głowie, kiedy wszystko jest na właściwym miejscu – włącznie ze mną. Codziennie uczę się sztuki wdzięczności i zachwytu nad naturą, która nie ma sobie równych. Jest dla mnie najlepszym lekarstwem. Kocham górskie wędrówki w nieznane, ale także wpatrywanie się w piękno kwitnących bzów, chodzenie boso po trawie. Kocham po prostu być ze światem, nie przeciw niemu. Na postrzeganie samej siebie i świata wpłynęły znacznie joga i medytacja, które nieustannie uczą mnie pokory i dystansu. Pasjonuje mnie Ajurweda i Medycyna Chińska, które patrzą na człowieka holistycznie. Odkąd zostałam wegetarianką moją nową pasją stało się roślinne gotowanie – uczę się leczyć pożywieniem. Lubię obserwować niebo i wpatrywać się w gwiazdy, które dzięki astrologii bardziej rozumiem. Wracając na ziemię – jestem studentką dziennikarstwa, która ulgę znajduje w pisaniu. Jestem także marzycielką i wolną duszą, która stale szuka swojej ziemskiej ścieżki.